Co za czasy: czyżby koniec „zmiany czasu”?

Krótko i na temat: do laski marszałkowskiej wpłynął projekt grupy posłów PSL znoszący — przykrą i raczej niespecjalnie zrozumiałą — instytucję „zmiany czasu” (projekt nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o czasie urzędowym na obszarze RP, por. „Rozporządzenie o psuciu zegarków”).


Koniec zmiany czasu

Koniec zmiany czasu? Pomysł całkiem niezły, chociaż nieco dziwi mnie, że stałym czasem ma być czas letni (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Planowane przepisy zakładają, że czasem urzędowym będzie czas letni środkowoeuropejski (CEST, UTC+02:00) — czyli ten, który w Polsce obowiązuje latem. Gdyby ustawa weszła w życie przed 29 października 2017 r., ostatnia marcowa „zmiana czasu” byłaby ostatnią w historii kraju.

Czasem urzędowym na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej jest czas letni środkowoeuropejski.

Konsekwencją nowelizacji byłby jednak nie tylko koniec „zmiany czasu” — czyli psucia zegarków poprzez ich cykliczne przedstawianie w przód i w tył. Dodatkowym, chyba niezamierzonym skutkiem, byłoby „rozregulowanie” naszych czasomierzy względem innych państw europejskich. Spodziewałbym się także (chyba nie tak nielogicznych) pytań: dlaczego akurat czas letni — skoro naturalnym czasem dla naszej strefy jest czas zimowy? Warto bowiem zauważyć, że czas letni na stałe oznaczałby, że w grudniu słonko pojawiałoby się w okolicach godziny 9.00… późnawo.

13
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Mariusz Herich
Gość
Mariusz Herich

Najwyższy czas. A czy UTC+1 czy UTC+2 – przywykniemy ;)

Tomasz Płókarz
Gość
Tomasz Płókarz

Tryb życia dzisiejszego miastowego jest niesymetryczny względem południa. Szacuję, że środek dnia wypada gdzieś koło 14.
Ale gdyby zrobić południe o 14, to ludzie i tak przsunęliby się dalej w stronę wieczora.

Borek
Gość
Borek

A ja, ponieważ bardzo nie lubię kończyć pracy gdy jest już ciemno – jestem za takim pomysłem. Fakt wstawania bez słoneczka jakoś mnie nie boli, a nawet chyba to lubię. ;)

sjs
Gość

Projekt PSL? Wątpię żeby przeszedł. Natomiast co do wyboru czasu to chyba pomysł zachowania czasu letniego ma całkiem dużo zwolenników, a w każdym razie częściej na nich trafiałem niż na chcących pozostawić czas zimowy.

Olgierd Rudak
Gość

Latem :) spytaj w okolicach 20 grudnia, najlepiej takich, co to wstają powiedzmy o 6.30 :)

sjs
Gość

Mi to jest już właściwie obojętne, który będzie. Ważne żeby się przestał zmieniać. Wstaję o 6, więc który by nie był to i tak wtedy będzie ciemno. :)

Olgierd Rudak
Gość

Osobiście im jestem starszy tym więcej miewam z tym problemów, tj. wolę jeśli w rozsądnym czasie (powiedzmy 2 kwadranse) niebo zaczyna się przejaśniać.

BTW czy Windows „sam z siebie” zrozumie tę zmianę? Coś mi świta, że będą musieli to oprogramować w Redmont.

sjs
Gość

Będą musieli oprogramować, ale wbrew pozorom tego typu zmiany są dość częste na świecie.

Marcin Gryszkalis
Gość
Marcin Gryszkalis
Mike
Gość
Mike

w zimie to wszystko jedno jeśli rano tak czy siak jest ciemno, lepiej jest mieć więcej dnia po południu imho

Olgierd Rudak
Gość

Przyszło mi jeszcze do głowy, że wypadałoby ustawę potraktować błyskiem i opublikować najpóźniej 14 października, tak, by planowane 14-dniowe vacatio legis upłynęło przed 29 października 2017 r. — w przeciwnym razie tego dnia będziemy musieli przestawić zegarki na czas zimowy, aby później — po wejściu w życie zmian — znów wracać do czasu letniego (na co właściwie ustawa nie przewiduje procedury — nie wiadomo kiedy dokładnie przedstawić zegarki!)

Maho
Gość

Widzę że mój prywatny protest polegający na nieprzestawianiu zegarków zaczyna powoli odnosić jakieś skutki. Spektakularne bym powiedział, biorąc pod uwagę że nigdzie go nie rozgłaszałem :).

Czekam aż z inicjatywą taką wyjdzie ktoś z partii rządzącej. Następny etap – ktoś z partii rządzącej wcześniej niż tuż przed końcem kadencji sejmu :). Lekko licząc 10 lat. Kropla drąży skałę.