Zámecké Vinařství Bzenec Zweigeltrebe & Rulandské modré rosé 2016 — czyli z czego się robi wino różowe?

Prawdziwy facet nie boi się różu — koszula w różową kratkę to podstawa, ale co z różowym winem? Specjalnie dla P.T. Czytelników „Czasopisma Lege Artis” — aby się przekonać i podzielić opinią — nabyłem butelczynę morawskiego różowego wina wytrawnego o imponującej nazwie Zámecké Vinařství Bzenec Morava Selection Zweigeltrebe & Rulandské modré rosé 2016 kabinetní víno.


Zámecké Vinařství Bzenec Zweigeltrebe Rulandské modré rosé 2016

Czosnek użyto do przygotowania szpinaku z makaronem, pod który to różowe wytrawne wino — które jest kupażowane, ale nie jest mieszaniną wina białego i czerwonego! — podchodzi wybornie (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Czym jest zatem wino różowe? Swego czasu ktoś mi powiedział, że takiego nie tyka, bo najgorsza mieszanina z niepijalnych win  białych i czerwonych; poszukałem, poczytałem i się dowiedziałem, że to bujda: najczęściej wino różowe powstaje z gron ciemnych, jednak maceracja trwa bardzo krótko, a później mamy etap fermentacji jak przy produkcji win białych. Dzięki temu mamy wino prawie tak treściwe jak czerwone — ale też lekkie jak wino białe, a przy okazji nieco bardziej przystępne smakowo dla tych, którzy narzekają na małą ilość cukru w winach wytrawnych.

Wyjaśniwszy pokrótce jak się robi wino różowe, choćby pół akapitu wypada poświęcić producentowi, który wydaje się przebojem wdzierać do spożywczaków w Czeskiej Republice. Jeszcze kilka lat temu półki w Pennym uginały się pod ciężarem oferty z Habánskich czy Templářskich sklepów (a może to moje oczy zamykały się na widok innych trunków? nie sądzę…) — tymczasem dziś oferta winnic z morawskiego Bzenca wydaje się prześcigać te nieco tańsze marki. Kilka produktów już doczekało się recenzji na tutejszych łamach, coś tam jeszcze stoi w barku — będą, będą :-)

Wracając do samego wina: ten kupażowany wyrób (miks Zweigeltrebe oraz różowego Rulandskiego modrego wydaje się dość ryzykowny, zwłaszcza, że o ile etykietka nie kłamie, użyto zwykłego Zweigelta, nie jego różowej odmiany) miłośników win różowych ani nie rozczaruje, ani nie zaskoczy. Lekkie w smaku (zawartość alkoholu nawet spora jak na wino z Moraw — 12,5%), cierpkawe, orzeźwiające, znakomicie łączy się z lekkimi potrawami opartymi na ryżu lub makaronie (np. ze szpinakiem), aczkolwiek można je oczywiście spożywać także do dobrej lektury. Naprawdę doskonałe na gorące czerwcowe wieczory — chociaż mniej odtwarzające pokłady utraconej wody, niźli w przypadku poczciwego piwa.

Będąc ostatnio tu i tam kupiłem dwie butelki tego wina, każda w cenie 94,90 koron, co wydaje mi się ceną całkiem przyzwoitą, chociaż oczywiście są P.T. Czytelnicy, którzy pamiętają czasy C.K. lub chociaż CSRS, kiedy wszystko było tańsze :)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.