Lewe lecz legalne — dokumenty funkcjonariusza SOP

Dla odprężenia: jeśli zastawiacie się czy funkcjonariusz służb specjalnych ma jakiś instrument, by podawać się za kogoś innego, niż jest w rzeczywistości — za doktora Pawła Obareckiego, prezesa Ryszarda Ochódzkiego lub spadkobiercę korony śląsko-litewskiej — spieszę donieść, że podpowiedzi można poszukać w opublikowanym wczoraj rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5 września 2018 r. w sprawie dokumentów uniemożliwiających ustalenie danych identyfikujących funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa (Dz.U. z 2018 r. poz. 1769).
Celowo podkreśliłem wyraz „uniemożliwiających”, bo owo „nie” łatwo można przeoczyć…


dokumenty uniemożliwiające identyfikację funkcjonariusza SOP

UNIVERSAL EXPORTS to przykrywka, pod którą czasem pracuje James Bond — polskie służby specjalne mają swoje instrumenty (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


W pewnym skrócie:

  • rozporządzenie określa zasady wydawania i używania przez funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa dokumentów uniemożliwiających ustalenie ich tożsamości;
  • dokument taki może też potwierdzać posiadanie określonych uprawnień lub kwalifikacji — nawet w przypadku ich braku;
  • procedura jest następująca: Komendant SOP występuje do stosownego organu o udzielenie pomocy, organ jej udziela — wystawiając stosowny dokument;
  • dokument taki wystawiany jest na „fikcyjne dane osobowe użytkownika”, oczywiście pod warunkiem, iż jest to niezbędne przy wykonywaniu czynności operacyjno-rozpoznawczych;
  • całą dokumentację związaną z wydawaniem i posługiwaniem się dokumentami uniemożliwiającymi identyfikację funkcjonariuszy SOP prowadzi się w sposób umożliwiający zachowanie całej operacji w tajemnicy.

Słowem: o takim wdrożeniu RODO każdy z nas mógłby co najwyżej pomarzyć…

5 comments for “Lewe lecz legalne — dokumenty funkcjonariusza SOP

  1. tai-chi
    14 września 2018 at 18:25

    Ciekawe czy korzystają z generatorów, czy każdy funkcjonariusz wymyśla sobie godność, tworząc ją z nazwiska koleżanki ze szkoły i imienia sąsiada. I czy mają ograniczenia takie jak występują przy zmianie w USC (np. jeśli funkcjonariusz ma być prawnikiem, to nie może obrać nazwiska Zoll, a jeśli ma być chirurgiem plastycznym, to nie może przybrać nazwiska Szczyt).

    • Olgierd Rudak
      16 września 2018 at 10:06

      Czuję, że wszystko zależeć może od celu operacji — jeśli będzie potrzeba Zolla, to będzie Zoll (np. jeśli będzie trzeba udawać przemytnika grasującego na zachodniej granicy ;-)

  2. Anonim
    17 września 2018 at 06:49

    Tylko po co to wszystko ? Czemu to ma służyć ?

    • Olgierd Rudak
      17 września 2018 at 09:02

      Pewnie temu, by funkcjonariusz idący na jakieś „robocze spotkanie” nie pokazywał własnych papierów, a równocześnie mógł udawać np. mechanika samochodowego ;-)

      • Anonim
        17 września 2018 at 13:36

        Taaa, ochroniarz udający mechanika…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.