Czy wystarczy, że prokurator nazwie apelację „na niekorzyść”, żeby była ona na niekorzyść?

A teraz coś z całkiem innej beczki: czy gołosłowne nazwanie apelacji prokuratora „na niekorzyść” oznacza, że brak apelacji na niekorzyść oskarżonego? Czy taki błąd można naprawić w kasacji? Czy Prokurator Generalny może wnieść kasację ograniczając się do wskazania podstawy prawnej — nie argumentując zarzutów?

postanowienie Sądu Najwyższego z 12 marca 2018 r. (II KK 361/17)
1. W wyjątkowym unormowaniu art. 440 kpk, niepozwalającym na utrzymanie w mocy zaskarżonego orzeczenia, wskazano przesłankę jego niesprawiedliwości rażącej, a więc takiej, która nie tylko jest widoczna i
niewątpliwa, ale również taka, która zawiera się w jej jaskrawym charakterze i stopniu natężenia, sprzecznymi z oczywistym poczuciem słuszności.
2. Brak środka odwoławczego wniesionego na niekorzyść oskarżonego powoduje, że sąd odwoławczy nie ma możliwości 
wydania orzeczenia na niekorzyść z powodu rażącej niesprawiedliwości (art. 440 kpk).
3. Na każdym wnoszącym kasację podmiocie, w tym i na profesjonalnym podmiocie specjalnym, ciąży wymóg wnikliwego zbadania procesowych uwarunkowań wniesienia tego środka zaskarżenia — również tych, które dla podstawowej jego skuteczności wiążą się z koniecznością przeprowadzenia niezbędnej, w myśl art. 118 § 1 i 2 kpk, analizy wniesionych w sprawie zwykłych środków odwoławczych.

Orzeczenie wydano w sprawie kobiety skazanej za wyłudzenie kredytu na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 1 rok (art. 297 par. 1 kk).

Apelację od wyroku — na niekorzyść, w całości — wniósł prokurator, którego zdaniem w wyroku nie powołano się art. 4 par. 1 kk, chociaż „z treści orzeczenia i jego uzasadnienia wynika, iż zastosowano ustawę względniejszą dla sprawcy”. Mimo zaskarżenia orzeczenia w całości prokurator nie podważał rozstrzygnięcia co do winy, kwalifikacji prawnej czynu, ani też co do kary — domagał się tylko zmiany wyroku „wskazanie właściwych podstaw wymiaru kary”.
Po rozpoznaniu odwołania wyrok został zmieniony wyłącznie w zakresie podstawy prawnej warunkowego zawieszenia wykonania kary (wcześniej „art. 69 § 1 i 2 k.k. i art. 70 § 1 pkt. 1 k.k.w brzmieniu obowiązującym od dnia 15 lipca 2015 r.”, po zmianie „art. 69 § 1 i 2 k.k. i art. 70 § 1 k.k.”); orzeczenie nie zostało zaskarżone kasacją przez żadną ze stron.

art. 447 par. 1-2 kpk
§ 1. Apelację co do winy uważa się za zwróconą przeciwko całości wyroku.
§ 2. Apelację co do kary uważa się za zwróconą przeciwko całości rozstrzygnięcia o karze i środkach karnych.

Kasację w trybie art. 521 kpk od prawomocnego wyroku wniósł Minister Sprawiedliwości — Prokurator Generalny, którego zdaniem nierzetelnie rozpoznał apelację (poza granicami zaskarżenia i zarzutów, chociaż zobowiązywał go do tego art. 433 par. 1 kpk), przez co z urzędu nie orzekł choćby jednego obligatoryjnego środka probacyjnego określonego w art. 72 par. 1 kk (obligatoryjnego do lipca 2015 r., który miał zastosowanie, bo przestępstwo zostało popełnione przed tą datą).

Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną. Chociaż prokurator wniósł kasację werbalnie na niekorzyść oskarżonej, to w uzasadnieniu kasacji w żaden sposób nie podważał rozstrzygnięcia o winie, w tym o kwalifikacji prawnej czynu — zamiast tego w podsumowaniu wyraźnie stwierdził, iż wnosi o wskazanie właściwej podstawy wymiaru kary. Oznacza to, że de facto wyrok został zaskarżony wyłącznie w części dotyczącej orzeczenia o karze (art. 447 par. 2 kpk), i to tylko w zakresie podstawy prawnej zastosowania warunkowego zawieszenia — ale z pewnością nie na niekorzyść oskarżonej. Skoro więc sąd II instancji zmienił orzeczenie — wskazał inną podstawę prawną rozstrzygnięcia — to nie sposób zarzucać należytego rozpoznania apelacji; a skoro kasacja nie była na niekorzyść, to nie mógł zmienić go na niekorzyść oskarżonej.

Co więcej kasacja była obarczona licznymi wadami: (i) Prokurator Generalny ograniczył się do podania podstawy w postaci naruszenia art. 433 par. 1 kpk — nie precyzując którą ze wskazanych tam norm miał zastosować sąd odwoławczy; (ii) jeśli miał na myśli rażącą niesprawiedliwość wyroku (art. 440 kpk), to zarzut ten powinien jakoś uzasadnić — pamiętając, iż owa niesprawiedliwość musi być rażąca; (iii) zarzucono, iż sąd miał obowiązek zastosowania „przynajmniej jednego” obowiązku wskazanego w art. 72 par. 1 kpk — nie precyzując, który dokładnie; (iv) najistotniejsze jest jednak to, że autor kasacji najprawdopodobniej nie przeczytał lub nie przemyślał kierunku apelacji, przez co zignorował podstawową normę procesu karnego — iż sąd odwoławczy może orzec na niekorzyść oskarżonego tylko wówczas, gdy środek odwoławczy jest wniesiony na jego niekorzyść (zakaz reformationis in peius, art. 434 par. 1 kpk).

Q.E.D.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o