Wszyscy obywatele Rzplitej są sobie równi, a Konstytucja przewiduje równość wyborów i proporcjonalny podział mandatów poselskich. Posłowie Konfederacji przekonują, że brak pięcioprocentowego progu wyborczego dla komitetów mniejszości narodowych narusza tę zasadę — zatem konieczna jest likwidacja tych przywilejów wyborczych (poselski projekt ustawy o zmianie ustawy — Kodeks wyborczy).
A mianowicie,
- projekt przewiduje likwidację zwolnienia z 5% progu uprawniającego do przyznania mandatów w Izbie Poselskiej dla komitetów wyborczych mniejszości narodowych (tj. uchylenie art. 197 kodeksu wyborczego);
- jak przekonują autorzy propozycji Rzplita jest państwem jednolitym, wybory poselskie są równe i proporcjonalne, zaś Konstytucja mówi o równości wszystkich obywateli — a przecież przywileje mniejszości narodowych to dyskryminacja większości;
- bo jak inaczej nazwać sytuację, w której lista popierana przez przeciętnego Polaka musi uzyskać co najmniej 5% głosów w skali ogólnopolskiej, żeby uczestniczyć w podziale mandatów — zaś lista utworzona przez obywateli polskich przyznających się do innej narodowości z takiego obowiązku jest zwolniona…
art. 3 Konstytucji RP
Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym.
art. 32 ust. 1 Konstytucji RP
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
art. 96 ust. 2 Konstytucji RP
Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.
- …przez co waga głosu oddanego na taką listę rośnie w sposób radykalny (por. „Gerrymandering statystyczno-demograficzny”);
- tego rodzaju narodowościowe systemy kurialne są rzadkością w systemach prawnych innych państw — występują w Rumunii, Chorwacji i Słowenii (a to za sprawą bałkańskiego tygla etnicznego — i Trianon, można dodać) — ale w krajach ościennych, gdzie mieszka mniejszość polska, na podobne preferencje liczyć nie można;
- jeśli ktoś się jeszcze waha: w aktualnej kadencji Sejmu nie ma żadnego posła korzystającego z tego kruczka, przeto likwidacja nieuzasadnionych przywilejów wyborczych mniejszości narodowych byłaby przeprowadzona w „idealnym ustrojowo” czasie;
- a jakby komuś w tym wszystkim brakowało słowa „Ukraina” — niekonstytucyjne przepisy mogą być wykorzystane „w perspektywie 10-15 lat przez mniejszość ukraińską do wprowadzenia z wykorzystaniem tego przywileju swojej kilkuosobowej reprezentacji”, więc tym bardziej czas na zniesienie tego kuriozalnego systemu kurialnego.
Zamiast komentarza: ani Konwencja ramowa o ochronie mniejszości narodowych, ani Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych nie nakazują stosowania preferencji wyborczych dla mniejszości narodowych (ten drugi mówi o prawie do własnego życia kulturalnego, własnej religii i posługiwania się własnym językiem wraz z innymi członkami grupy) — więc nie istnieje „zewnętrzne” uzasadnienie prawne dla braku 5% progu w wyborach poselskich.
Czy oznacza to, że nie ma innych aksjologicznych przesłanek? Moim zdaniem nie: choć członkowie tych mniejszości od pokoleń są u siebie, są też obywatelami polskimi — zaś od wprowadzenia tej zasady przeminęło kolejne pokolenie.
A jeszcze lepiej, jeśli płynnie przejdziemy do dyskusji o ordynacji większościowej, w której problem w ogóle odpadnie — i nie będzie przeszkód, by mieszkańcy jakiegoś okręgu wybrali „swojego” kandydata, wyłącznie na podstawie własnych preferencji i oceny jego osoby.