Karta mBank Visa Świat Intensive — w świat bez prowizji i opłat za przewalutowanie

Chociaż ominęła mnie rewolucja Revoluta — pre-paid w finansach do mnie kompletnie nie przemawia, podobnie jak kleptowaluty — to przecież nie lubię przepłacać, nie tylko jeśli chodzi o rzeczy, za które płacę, ale także o sposób, w jaki za nie płacę. Toteż niezależnie od tego, że o ludzie mają o mBanku różne opinie (ja chyba jestem z tego pokolenia, które jako pierwsze doceniło wygodę i nowatorstwo ekipy z Łodzi — i przy tym wrażeniu nadal trwam), jakiś czas temu zdecydowałem: skoro bank poszedł na eksperyment (idąc szlakiem ongiś przetartym przez Polbank, kto wie, ten wie), ja w tym eksperymencie wezmę udział — przetestuję wydawaną przez mBank kartę VISA Świat Intensive, która ma gwarantować transakcje w obcych walutach bez prowizji i opłat za przewalutowanie.


karta mBank Visa Świat Intensive

Karta debetowa mBank Visa Świat Intensive — bez dzikich i dziwnych prowizji i opłat za przewalutowanie — sprawdzone! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Zaczynając od początku (i przepisując za mBankiem), karta VISA Świat Intensive to:

Dobry kurs walut — zapomnij o kantorach i portfelu wypchanym walutą. Płać kartą Visa Świat Intensive w ponad 150 walutach, po kursach jak w kantorach online;
Brak opłat za przewalutowanie — oszczędzaj na braku opłat za przewalutowanie zarówno podczas wypłat, jaki i płatności kartą;
Darmowe bankomaty — z Visa Świat Intensive wygodnie wypłacasz pieniądze z dowolnego bankomatu na świecie a my nie pobieramy żadnych prowizji;
Wygoda i prostota użytkowania — nie musisz zasilać i zakładać kont walutowych. Visa Świat Intensive automatycznie dokonuje przewalutowania po korzystnym kursie.

Znaczy się: jakimkolwiek zagranicznym pieniądzem zapłacisz, mBank przeliczy transakcję na złotówki po kursie organizacji kartowej, z pominięciem swoich spreadów, swoich tabel opłat i prowizji.

Marketing jest dobry na wszystko — grunt to myślenie krytyczne, poparte analizą i własną eksperiencją — zatem z pewną dozą nieśmiałości zdecydowałem się (nie od razu, nie od razu, choćby przez to, mam głęboko zakorzenioną niechęć do korzystania kart debetowych — na fotce widać, że karta wydana była ledwie w kwietniu) produkt zamówić.

Na pierwszy rzut poszła donacja dla Wikipedii (1 euro i 30 koron czeskich), do porównania użyłem karty kredytowej mBank Master Card Miles & More Premium — a efekty wyglądają następująco:

Jak widać różnica na korzyść w przypadku użycia karty VISA Świat Intensive wynosi od ok. 4,4% w przypadku transakcji w euro i aż 5,5% jeśli płacimy walutą naszych południowych sąsiadów — różnica wynika z podwójnego przeliczenia korony czeskiej (najsamprzód na euro, dopiero w następnym kroku na złotówki, od której operacji pobierana jest jakaś tam prowizja).


korony czeskie

900 koron czeskich — wychodzi na to, że jeśli wydacie (lub wypłacicie je z bankomatu) kartą mBank VISA Świat Intensive, będzie Was kosztowało naprawdę 900 koron czeskich (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


A skoro bank jest taki miły, że rezygnuje ze spreadu — a kilka dni temu było powiedziane, że jeśli nie wiadomo jak liczyć, to można liczyć średnim kursem NBP (por. „Czy po uchyleniu klauzuli indeksacyjnej CHF można do umowy kredytowej „wstawić” kurs NBP?”)  — porównajmy stosowane przez VISA kursy walutowe ze średnim kursem NBP (dane na 8 maja 2019 r.):

  • kurs średni NBP: 1 CZK = 0,1668 PLN; 1 EUR = 4,2914 PLN; 1 GBP = 4,9984 PLN
  • kurs VISA: 1 CZK = 0,167831 PLN; 1 EUR = 4,293052 PLN; 1 GBP = 5,020117 PLN

Jak widać w przypadku tak egzotycznych walut jak czeska koruna czy funt szterling VISA jest o około pół procenta droższa niż średni kurs NBP — ale już w przypadku euro jest praktycznie pomijalna.

Testy testami, ale w życiu liczą się tylko chwile, a więc:

  • skromne zakupy w potravinach na kwotę 402 CZK uszczupliły moje konto o 67,75 złotych (co daje kurs 0,168 złotych za 1 koronę czeską);
  • wypłata w bankomacie kwoty 3195 CZK (nieszczęsne 195 CZK to prowizja bankomatu, unikajcie maszyn oznaczonych logiem banku Moneta) została przeliczona na 538,46 złotych;
  • skoro Brexit is coming, postanowiłem zabezpieczyć się w części rowerowe, które w naszej części świata chyba nie są dostępne — transakcja na 90,95 funtów szterlingów kosztowała mnie 455,82 złotych (przeto £1 = 5,012 PLN);
  • z ostatniej chwili: już zaklepaliśmy wyjazd wakacyjny, za noclegi zapłaciłem kartą 11819,00 koron, co zostało przeliczone na 1983,59 złotych (1 Kč = 0,1678 PLN)

morawskie wino

Takie morawskie wino kosztuje ok. 99 koron czeskich, łatwo więc przeliczyć, iż… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Dobra, być może porównywanie karty mBank do karty mBank jest jak wybór między Dacią Lodgy i Dacią Duster, która przecież blednie przy Dodge Chargerze — porównajmy zatem powyższe dane z kursami karty kredytowej CitiBank, którą płaciłem za jakieś tam zakupy w Czeskiej Republice kilkanaście dni wcześniej (jedna z transakcji została rozliczona na miejscu, przez pomyłkę wybrałem konwersję DCC), a ich koszty prezentują się następująco:

  • 475,04 CZK = 84,42 PLN (w tym 4,62 PLN prowizji za przewalutowanie) — czyli za każda koruna kosztowała ok. 0,178 złotych;
  • ok. 1,350 tys. CZK (nie mam już paragonu, więc dokładnie nie pamiętam) = 234,34 PLN (plus 4,68 PLN prowizji od transakcji DCC) — tak czy inaczej znów wychodzi jakieś 0,178 złotych za korunę.

Słowem: koszt pozyskania waluty kartą, która nie generuje opłat czy prowizji za przewalutowanie jest wyraźnie niższy. Czy to oznacza, że karta mBank VISA Świat Intensive jest produktem idealnym? Byłbym niespełna rozumu gdybym tak twierdził, albowiem jak każda rzecz ma ona swoje plusy i minusy, zaś po dość niedługim czasie używania dostrzegam następujące:

plusy:

  • niepobijalne (?) kursy rozliczenia transakcji w walutach obcych;
  • tania — wydawana za darmo, a korzystanie z karty mBank Visa Świat Intensive kosztuje jedyne 10 złotych miesięcznie (a wydatek ten zwróci się raz-dwa, por. minusy)

minusy:

  • to jest karta debetowa, czyli każda transakcja musi mieć pokrycie na rachunku (jej używanie kłóci się z moim wewnętrznym fengszui; jest podobny produkt kredytowy);
  • wydawana tylko do jednego rodzaju rachunku bankowego (mKonto Intensive);
  • droga — korzystanie z karty mBank Visa Świat Intensive kosztuje aż 10 złotych miesięcznie, wydatku tego nie da się uniknąć (nie ma progu zwalniającego od opłaty) — ale obecnie jest promocja, w ramach której karta jest przez dłuższy czas darmowa.

Reasumując: na co dzień w portfelu na nosić jej nie będę, ale na podorędziu ta karta zostanie u mnie na dłużej — będę ją zabierać na różne ciekawe wypady, bo na nich sprawdza się rewelacyjnie.

25
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
23 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Robert Wojakowski
Gość
Robert Wojakowski

Zabrakło jeszcze informacji o wymaganym saldzie konta 100 000 zł lub miesięcznych wpływów min. 7000 zł, bo jeżeli te warunki nie są spełnione to karta jest prawie 5x droższa.

adam
Gość
adam

jedni maja nieuzasadniona niechec do prepaida, innym zostaje 120 zl rocznie w portfelu