Czy zakaz rytualnego uboju zwierząt jest sprzeczny z prawem EU?

Cóż za koincydencja: ledwo prezes PiS powiedział, że już czas wzmocnić ochronę zwierząt i ograniczyć ubój rytualny (bo humanitaryzm), a tymczasem wszystko wskazuje na to, że na przeszkodzie ulepszeniom prawnym znów stanie Trybunał Sprawiedliwości EU — bo oto w wydanej dziś opinii rzecznika generalnego TSUE stwierdzono, że przepisy zakazujące uboju zwierząt bez ich uprzedniego ogłuszenia (w tym uboju rytualnego) są sprzeczne z prawodawstwem unijnym (ppinia rzecznika generalnego Gerarda Hogana w/s Centraal Israëlitisch Consistorie van België, C-336/19).


zakaz zabijania zwierząt bez ogłuszenia

Czy zakaz zabijania zwierząt bez ogłuszenia — ubój rytualny, mówiąc wprost — jest sprzeczny z unijnymi swobodami religijnymi? (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Postępowanie dotyczy wydanego przez Region Flamandzki dekretu, w myśl którego zakazano zabijania zwierząt — koszernego i halal, czyli zgodnego z wymogami religijnymi judaizmu i islamu. Mówiąc wprost: uboju rytualnego, na żywca, bez uprzedniego ogłuszenia zwierzęcia.
Zdaniem organizacji religijnych (całkiem zgodnych, przypomina mi się ta znamienna scena z filmu „Brüno”) skoro ubój rytualny jest zasadniczo dozwolony prawem unijnym, zaś poszczególne państwa mogą co najwyżej wprowadzić przepisy „które służą zapewnieniu dalej idącej ochrony zwierząt podczas ich uśmiercania” (art. 26 ust. 2 lit. c rozporządzenie nr 1099/09 w/s ochrony zwierząt podczas ich uśmiercania), to generalny zakaz zabijania zwierząt bez ogłuszenia narusza prawo EU. Sprawa trafiła do belgijskiego Trybunału Konstytucyjnego, który zwrócił się ze swoimi wątpliwościami do TSUE.

W wydanej dziś opinii rzecznik generalny przychylił się do stanowiska organizacji religijnych: państwa będące członkami Unii Europejskiej nie mogą wprowadzać przepisów, które przewidują zakaz uboju rytualnego bez ogłuszania zwierząt. Zdaniem rzecznika generalnego ubój rytualny jest pewnego rodzaju odstępstwem od reguły — zabicie zwierzęcia bez uprzedniego ogłuszenia nie jest wprawdzie w stanie złagodzić bólu, strachu i cierpienia zwierzęcia, ale odstępstwo to jest wynikiem woli unijnego prawodawcy, który zamierza szanować wolności religijne. Wyjątek taki jest podyktowany potrzebą zapewnienia tolerancyjnego i pluralistycznego społeczeństwa, co wymaga godzenia ze sobą niekiedy sprzecznych postaw i poglądów.
Przepis pozwalający państwom na uszczegółowienie przepisów o ochronie zwierząt nie może być traktowany jako uprawnienie do tak dalekiego zawężenia prawa do uboju rytualnego, który prowadziłby do zakazu zabijania zwierząt bez wcześniejszego ogłuszenia — bo prowadziłoby to do podważenia istoty praktyki religijnej żydów i muzułmanów.

Dla przypomnienia: to tylko stanowisko rzecznika generalnego, ale (nomen omen) konia z rzędem temu, kto pokaże wyrok TSUE, w którym odrzucono by konkluzje wynikające z opinii.

Zamiast komentarza: jeśli wlałem radość w serca hodowców norek lub innych zwyrodnialców, to spieszę zauważyć, że sprawa nie odnosi się do przemysłowego uboju rytualnego — zatem opinia nie może być podbudową do rozważań, na ile koszerne konserwy mogą być fundamentem eksportu w pewne rejony świata.
A poza tym to ja już chyba wolę takie formy wiary, które polegają na wspólnym biesiadowaniu przy napojach, czy zjadaniu makaronu,  bo rytualne dręczenie zwierzaków mimo wszystko w pale mi się nie mieści.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

38 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze