„Ostatni pojedynek” (to średniowiecze)

Zaczynając od krótkiej dygresji, żeby nie było, że miało być prawie wszystko o prawie, a tu prawie same bzdety: film „Ostatni pojedynek” opowiada o… historycznie ostatnim pojedynku sądowym — instytucji sądu bożego, czyli najlepszego sposobu na rozstrzygnięcie o czyjejś winie lub niewinności. Ordalia polegały na tym, że powód i pozwany dobywali mieczy czy co tam mieli pod ręką i stawali na ubitej ziemi — a sąd, zgodnie z zasadą, że bóg tak chciał, a bóg mylić się nie może, przychylał się do stanowiska wygranego (przegrany siłą rzeczy przegrywał po całości). No i Jacques Le Gris (postać grana przez Adama Drivera), był ostatnim podsądnym w takim procesie, w tym przypadku dotyczący czci kobiety (w tamtych czasach niespecjalnie przyjęła się teoria o podmiotowości prawnej kobiet, zatem na straży ich dóbr osobistych stali mężczyźni).

23.1. Najstarszego Zwodu Prawa Polskiego [via Wikipedia]
Jeżeli sędzia nakazuje odpowiadać temu, przeciw któremu wnosi się skargę, a on mówi, że jest niewinny, wówczas sędzia go zapytuje, czy ma świadków. [Jeśli nie] wtedy sędzia nakazuje, aby stoczył pojedynek.

Wracając ad filmum, lecz nie paląc: białogłowa, żona rycerza, twierdzi, że pod nieobecność małżonka została zgwałcona przez Le Grisa. Trudno powiedzieć czy kłamie, bo znudzona prostackim mężem po prostu dała się uwieść podstępnemu acz błyskotliwemu libertynowi, czy jednak zarzut jest prawdziwy — można rzucić monetą, ale można też przecież rzecz postawić na ostrzu miecza lub grocie kopi. Wątek ciekawy, niezły jest nawet zastosowany narracyjny zabieg polegający na pokazaniu trzech konkurencyjnych wersji (prawda Jeana de Carrougesa, prawda Le Grisa i prawda Marguerite de Carrouges) — mnie natomiast rozwaliło… nawet nie to, że mówimy o średniowiecznej Francji, ale wszyscy nawijają do siebie po amerykańsku (język francuski pojawia się tylko w pieśniach), nawet nie to, że skoro to średniowiecze, to prawie cały czas pada śnieg — ale to, że Ben Affleck jest po prostu Affleckiem (zaś razem z Mattem Damonem najlepsi byli u… Kevina Smitha — w tej opinii tkwię od kilkunastu lat i tak łatwo jej nie zmienię).
U mnie słabe 6/10: może i całkiem ciekawy pomysł, ale sam film nieco ubity dłużyznami i zbytnim uwspółcześnieniem.

PS media podają, że prokuratura zakazała pewnym osobom wstępu na warszawski pl. Piłsudskiego — w określonych dniach, w określonych godzinach — a to jako środek zapobiegawczy w sprawie o naruszenie miru domowego. Zaprawdę, duch średniowiecza w narodzie nie ginie…

(„Ostatni pojedynek”, (’The Last Duel’), scenariusz: Matt Damon, Ben Affleck, Nicole Holofcener; reżyseria: Ridley Scott; w rolach głównych: Jodie Comer, Adam Driver, Matt Damon, Ben Affleck)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
0
komentarze są tam :-)x