„Top Gun: Maverick” — mission impossible

Top Gun Maverick recenzja filmu

Latka nomen-omen lecą, a Tom Cruise jak zawsze w szczytowej formie. Nie jest to aktor wielowymiarowy, jego emploi z grubsza sprowadza się do półtorej postaci (Ethan Hunt/Pete „Maverick” Mitchell/Jack Reacher, w trójcy jedyny, plus poboczności), no ale nie da się ukryć, że jak coś produkuje, to nie ma niedoróbek we wsi. Takie też jest jego … Czytaj dalej

„Batman” — człowiek-nietoperz znów powraca

batman recenzja filmu

Hadko w tych czasach iść do kina i się przyznawać, że było się w kinie… Zatem z kronikarskiego obowiązku: wszystko już było, więc wszystko musi być jeszcze raz, toteż drobnego odświeżenia doznała także postać człowieka-nietoperza, tym razem we wcieleniu Roberta Pattisona. Mowa oczywiście o filmie „Batman” (w oryginale dość wymowne ’The Batman’). W skrócie i … Czytaj dalej

„Pies”

pies recenzja filmu

W skrócie i nie paląc: film „Pies” jest o tym, że nieźle pokieraszowany przez służbę weteran wojenny Jason Briggs (w tej roli Channing Tatum) dostaje do wykonania bardzo ważne zadanie — ma przewieźć, na wskroś przez U.S.A., na pogrzeb swojego pana, z którym służył razem w Afganistanie, psa-weterana wojennego. Pies okazuje się być suczką, owczarką … Czytaj dalej

„Zaułek koszmarów” — nie daj się nabrać hochsztaplerom

zaułek koszmarów recenzja filmu

Jeśli nieco rozczarował Was „Kształt wody”, jako rozczarował i mnie, a jednak uważacie, że Guillermo del Toro dobrym reżyserem był, z pewnością pójdziecie do kina na „Zaułek koszmarów”. W skrócie i nie paląc: do podrzędnej objazdowej trupy serwującej jarmarczną rozrywkę (przepowiadanie przyszłości i odgadywanie przeszłości, kobieta, która nie kłania się prądowi, karzeł, dzikus przegryzający gardła … Czytaj dalej

„King’s Man: pierwsza misja” — bo spiski są na świecie…

King's Man pierwsza misja recenzja filmu

Spiski są na świecie, a jeśli tego jeszcze nie wiecie, albo nie wiecie jak z nimi sobie radzić, dowiecie się z trzeciej (lub pierwszej, zależy jak liczyć) części trylogii — „King’s Man: pierwsza misja”. W skrócie i nie paląc: jest rok 1914, jest sobie organizacja (nie nazywajmy jej Spectre), której oszalały przywódca (nie nazywajmy bo … Czytaj dalej