Czy brak uprzedniej karalności sprawcy ma wpływ na ocenę szkodliwości społecznej popełnionego czynu? Czy sprawca przestępstwa, który już wcześniej był karany, może liczyć na uznanie, iż jego czyn był szkodliwy społeczne w stopniu znikomym? I, wcale nie na marginesie: czy oskarżony może odpowiadać za czyn, który może i popełnił — ale którego nigdy formalnie mu nie zarzucono?
wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z 16 lipca 2024 r. (IV Ka 374/24)
Nawet uprzednia karalność sprawcy, czy też inne negatywne okoliczności dotyczące jego osoby, nie mogą mieć znaczenia w kontekście dokonywanej oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu.
Orzeczenie dotyczyło przestępstwa nielegalnego przetwarzania danych osobowych przez osobę nieuprawnioną — tj. ujawnienia danych personalnych w prowadzonej w serwisie internetowym Fejsbók relacji na żywo.
opis stanu faktycznego:
- sprawa zaczęła się od sporu o prawo do kontaktu z małoletnim synem; rozeźlony ojciec, którego zdaniem rodzina ex-partnerki utrudniała mu styczność z dzieckiem, relacjonował na Fejsbóku sytuację spod domu „teścia”;
- a ponieważ w transmisji online pojawiło się imię i nazwisko oraz wizerunek, a także adres zamieszkania pokrzywdzonego, do sądu wpłynął akt oskarżenia, w którym zarzucono mu przestępstwo nieuprawnionego przetwarzania danych osobowych;
art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych
Kto przetwarza dane osobowe, choć ich przetwarzanie nie jest dopuszczalne albo do ich przetwarzania nie jest uprawniony,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
orzeczenie sądu I instancji:
- sąd uznał, iż ujawnienie danych osobowych w prowadzonej na żywo relacji — filmowanie innej osoby bez jej zgody, ujawnienie jej danych osobowych — może stanowić przęstepstwo;
- jednakże sprawcę usprawiedliwia motywacja działania: wszakże jego zamiarem nie było dokuczenie lub urażenie dziadka swego dziecka, raczej była to nieudana próba rozwiązania problemu rodzinnego, jak też brak uprzedniej karalności;
- zatem postępowanie zostało umorzone ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu (por. „Czy transmisja na Fejsbóku może być przestępstwem?”);
apelacja pokrzywdzonego:
- w odwołaniu od tego wyroku pokrzywdzony podkreślił, iż oskarżony był już karany za przestępstwa na jego szkodę i na szkodę matki dziecka (dla jasności: w chwili dopuszczenia się zarzucanego mu czynu wyrok w innej sprawie jeszcze nie zapadł);
- zaś chęć realizowania kontaktów z synem nie może usprawiedliwiać popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa: raz, że kwestie te są sądownie uregulowane, czego oskarżony nie akceptuje; dwa, że dziadek dziecka i tak nie jest stroną w tym sporze, więc jakiekolwiek pretensje ojca nie powinny być wysuwane pod jego adresem; trzy, że śledzenie i filmowanie kogokolwiek nie jest sposobem na rozwikłanie problemów z opieką nad dzieckiem;
art. 115 par. 2 kodeksu karnego
Przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego lub zagrożonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia.
art. 1 par. 2 kk
Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.
- cztery, że prowadząc relację na Fejsbóku na żywo trzeba co najmniej godzić się z ryzykiem przypadkowego udostępnienia wizerunku osoby postronnej;
orzeczenie sądu odwoławczego:
- odnosząc się do tych argumentów sąd II instancji przypomniał, że oceniając szkodliwość społeczną czynu należy brać pod uwagę m.in. okoliczności dotyczące samego czynu, tak jego stronę podmiotową, jak przedmiotową;
- katalog wskazanych w art. 115 par. 2 kk przesłanek wskazanych ma charakter zamknięty, a więc nie można go rozszerzać np. o nagminność czynu zabronionego, warunki i właściwości osobiste sprawcy, a także jego dotychczasowy sposób życia;
- w konsekwencji szkodliwość społeczna czynu nie może być uznana za nie znikomą tylko dlatego, że oskarżony był już wcześniej prawomocnie skazany za czyn popełniony na szkodę pokrzywdzonego;
- (i tu błąd popełnił sąd I instancji, który niepotrzebnie mierzył społeczną szkodliwość czynu tym, że sprawca nie był wcześniej karany — bo ani karalność nie wpływa negatywnie, ani też brak uprzedniej karalności nie jest argumentem za znikomością społecznej szkodliwości czynu);
- (zaś oburzonych spieszę zapewnić, że uprzednia karalność jest wskazana wśród dyrektyw wymiaru kary jako okoliczność obciążająca);
- prawidłowo natomiast oceniono, że pomiędzy rodzicami dziecka (oraz oskarżonym mężczyzną a rodzicami matki dziecka) istnieje konflikt co do jego wychowania i prawo do kontaktów, którego intensywność oddaje mnogość postępowań sądowych, karnych, etc.;
- nie można jednak nie zauważać, że zarzut nie dotyczył przestępstwa stalkingu, niewykonywania orzeczeń sądowych lub znieważenia — zatem istotne jest, czy oskarżonemu można zarzucać bezprawne przetwarzanie danych osobowych;
- owszem, oskarżony w swej relacji podał informacje, które pozwalały na zidentyfikowanie pokrzywdzonego — ale nie można pomijać, że transmisja „live” trwała 25 minut, a dane osobowe pojawiały się sporadycznie, w różnych momentach, co osobie postronnej dalece utrudniało realną identyfikację dziadka;
- (ba, kluczowy dla zarzutu z art. 107 uodo zarzut podania nazwiska nie pojawił się w opisie zarzucanego czynu w akcie oskarżenia, okoliczność tę pominął także sąd w swym wyroku, a zakaz reformationis in peius wyklucza uzupełnienie tej luki w apelacji);
- zaś fakt, że w pewnym momencie w filmiku mignął wizerunek pokrzywdzonego — to za mało;
- co sumarycznie potwierdza, iż umorzenie postępowania na podstawie art. 17 par. 1 pkt 3 kpk było prawidłowe.
Zamiast komentarza: krytykowałem wcześniejsze orzeczenie, skrytykuję też obecne — bo skoro w gruncie rzeczy oskarżonemu nie ma czego zarzucać (po części wskutek błędów formalnych, ale to nie ma znaczenia), to raczej powinien zostać uniewinniony, a nie jego postępowanie umorzone.