Po prawie dwóch latach formalnego obowiązywania, kilkunastu miesiącach pałowania się z opracowaniem wzoru tablicy ostrzegawczej oraz trzech miesiącach realnego (?) funkcjonowania — są zmiany. Oto już za dwa tygodnie zakaz fotografowania będzie obejmował tylko obiekty jednostek wojskowych i służb specjalnych, a z regulacji wylatują obiekty infrastruktury krytycznej (ustawa z 25 czerwca 2025 r. o zmianie ustawy o obronie Ojczyzny oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2025 r. poz. 1014).
A mianowicie, w skrócie:
- po pierwsze primo nowelizacja zawęża zakres obiektów objętych zakazem fotografowania: w miejsce bzdurnych ogólników (obiekty szczególne ważne dla bezpieczeństwa lub obronności i obiekty nieuznane za szczególnie ważne dla bezpieczeństwa i obronności…) oraz obiektów infrastruktury krytycznej — zostaje zakaz fotografowania obiektów jednostek wojskowych oraz służb specjalnych;
art. 616a ust. 1 ustawy o obronie Ojczyzny [jest]
Zakazuje się, bez zezwolenia, fotografowania, filmowania lub utrwalania w inny sposób obrazu lub wizerunku:
1) obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa lub obronności państwa, obiektów resortu obrony narodowej nieuznanych za obiekty szczególnie ważne dla bezpieczeństwa lub obronności państwa, obiektów infrastruktury krytycznej, jeżeli zostały oznaczone znakiem graficznym wyrażającym ten zakaz, zwanym dalej „znakiem zakazu fotografowania”;
2) osób lub ruchomości znajdujących się w obiektach, o których mowa w pkt 1.
art. 616a ust. 1 ustawy o obronie Ojczyzny [będzie]
Zakazuje się, bez zezwolenia, fotografowania, filmowania, utrwalania w inny sposób lub przesyłania danych obrazu obiektów, zajmowanych przez jednostki wojskowe lub służby specjalne, o których mowa w art. 11 ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu, zwane dalej „służbami specjalnymi”, jeżeli zostały oznaczone znakiem graficznym wyrażającym ten zakaz, zwanym dalej „znakiem zakazu fotografowania”, ruchomości oraz wizerunku osób, znajdujących się w tych obiektach.
- znika zakaz robienia zdjęć obiektów infrastruktury krytycznej, więc nieszczęsne tabliczki będą musiały być usunięte z wodociągów, oczyszczalni ścieków, dworców i bocznic kolejowych, etc. (ba, nie będzie już nawet pola do dywagacji „który most kolejowy, a który nie”;
- jakby ktoś się martwił: o objęciu obiektu zakazem nadal będzie musiał informować znak graficzny (czyli tablica „ZAKAZ FOTOGRAFOWANIA”), więc jednostka wojskowa bez takiej tablicy może być obcykana po uszy;
- (mnie to nadal dziwi, bo przecież na etapie prac posłowie zwracali uwagę, że oznakowanie obiektów sugeruje ich specjalny charakter, a więc zwraca uwagę — no ale
- poszerza się przy tym katalog czynności objętych zakazem: niedozwolone będzie już nie tylko fotografowanie, filmowanie i utrwalanie w inny sposób, ale też „przesyłanie danych obrazu” tych obiektów — co oznacza, że znów można zacząć dywagować czy stare zdjęcia jednostek wojskowych powinny zniknąć z internetów? (gdyby tam było „przesyłanie w czasie rzeczywistym”, to byłoby inaczej, a tak…?);
- po trzecie wyjątki od zakazu doczekały się uregulowania w ustawie (aktualnie funkcjonują one jako określony w rozporządzeniu wykonawczym wyjątek od obowiązku uzyskania zezwolenia na robienie zdjęć);
art. 616a ust. 2 ustawy o obronie Ojczyzny
Zakaz [fotografowania obiektów jednostek wojskowych i służb specjalnych] nie dotyczy:
1) obiektów zajmowanych przez komórki organizacyjne tworzące urząd obsługujący Ministra Obrony Narodowej, ruchomości oraz wizerunku osób, znajdujących się w tych obiektach;
2) realizacji zadań przez organy państwowe i samorządowe, służby, inspekcje, straże oraz podmioty działające na ich rzecz w ramach realizacji tych zadań;
3) obrazu stanowiącego jedynie szczegół całości, w szczególności takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza lub obraz zarejestrowany podczas przemieszczania się pojazdu;
4) przedstawicieli administratora lub zarządcy nieruchomości dokumentujących stan techniczny obiektu;
5) przedstawicieli delegacji zagranicznych;
6) przeprowadzania konferencji lub nagrywania wywiadów na terenie obiektu;
7) realizacji polityki informacyjnej resortu obrony narodowej;
8) działalności weryfikacyjnej związanej z realizacją przez Rzeczpospolitą Polską zobowiązań wynikających z porozumień międzynarodowych dotyczących kontroli zbrojeń, rozbrojenia, nierozprzestrzeniania broni jądrowej oraz środków budowania zaufania i bezpieczeństwa;
9) przeprowadzania procesów inwestycyjnych, prac remontowych, działań inspekcyjnych, audytowych i kontrolnych lub działań marketingowych realizowanych na terenie obiektu.
- i tak zakaz fotografowania nie będzie dotyczył m.in. budynków Ministerstwa Obrony Narodowej (tudzież osób i ruchomości w obiektach MON), ujęć, w których militarny obiekt jest tylko detalem (np. elementem krajobrazu, tłem dla fotografii grupy osób, etc.) — ale też obrazu zarejestrowanego z jadącego pojazdu (czekam na wątpliwości: czy kierowca auta stojącego na czerwonym musi wyłączać kamerkę), działań informacyjnych i prasowych, etc.;
- (całkiem na marginesie: wreszcie jest jasne, kto może zadecydować o powieszeniu tabliczki z zakazem i o zezwolenie na robienie zdjęć (dowódca jednostki, szef służby — aktualnie „organ właściwy w zakresie ochrony tego obiektu”);
- przy okazji: naruszenie zakazu fotografowania, filmowania, utrwalania i przesyłania obrazu obiektu nadal będzie stanowiło wykroczenie, jednak po zmianach znika zagrożenie karą aresztu, a jedyną sankcją będzie grzywna, natomiast zostaje przepis o możliwości przepadku narzędzi, którymi posługiwał się sprawca (art. 683a ustawy o obronie Ojczyzny);
- jakby ktoś pytał: nowelizacja ustawy o obronie Ojczyzny wchodzi w życie po 14-dniowym vacatio legis (licząc od wczoraj).
Zamiast komentarza: nadal twierdzę, że restrykcje są niepotrzebne, bo jeśli ktoś myśli, że ze szpiegami powalczy w ten sposób, to powodzenia. Co nie zmienia faktu, że poziom absurdu obniżył się w sposób bardzo wyraźny (zabawne: posłowie PiS i Konfederacji poparli obie wersje przepisu, co oznacza, że jest im wszystko jedno, byle było głupiej).