A teraz coś z jeszcze innej beczki, czyli kilka słów o tym, że już niedługo apteczka doraźnej pomocy będzie obowiązkowa jako wyposażenie (prawie każdego) samochodu — w tym (niektórych) pojazdów osobowych — ale niekoniecznie auta, którym jeździsz, P.T. Czytelniku (projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia).

A mianowicie, bez aptekarskiej szczegółowości:
- zgodnie z obowiązującymi przepisami apteczka doraźnej pomocy jest obowiązkowa — w Polsce — jako wyposażenie autobusu, taksówki, pojazdy służące do nauki jazdy i niektóre ciężarówki;
- natomiast od lat kierowcy osobówek apteczki wozić nie muszą (i nie zmienia tego fakt, że spoczywa na nich, jak na każdym, prawny obowiązek udzielenia pomocy człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, por. „Czy apteczka samochodowa jest obowiązkowa?”);
- i teraz ma to się zmienić, tzn. za kilka miesięcy — bo oto apteczka doraźnej pomocy ma stać się obowiązkowym wyposażeniem każdego pojazdu samochodowego;
w § 11 w ust. 1 pkt 14a rozporządzenia w/s warunków technicznych pojazdów [projekt]
Pojazd samochodowy wyposaża się:
14a) w apteczkę doraźnej pomocy; przepis stosuje się do samochodu osobowego zarejestrowanego po raz pierwszy po dniu 31 marca 2027 r.
- suspens znika, bo odpowiedzi na pytanie „kto i kiedy?” nie trzeba poszukiwać w przepisach przejściowych — w przypadku samochodów osobowych apteczka będzie obligatoryjna tylko w przypadku tych, które po raz pierwszy zostały zarejestrowane po 31 marca 2027 r.;
- co po pierwsze oznacza, że każdy inny pojazd niż samochód osobowy, niezależnie od daty pierwszej rejestracji, będzie musiał mieć apteczkę na wyposażeniu już wcześniej, a dokładnie po upływie 14 dni od ogłoszenia znowelizowanych przepisów w Dzienniku Ustaw…
- …natomiast szczęśliwego posiadacza starszej osobówki obowiązek posiadania apteczki dotyczyć nie będzie, albowiem zdaniem autorów projektu mogłoby to zostać uznane za „nadmiarowe obciążenie” wobec właścicieli od lat użytkujących swe pojazdy;
- to chyba nie jest szczególnie logiczne, biorąc pod uwagę wskazywaną w uzasadnieniu projektu konieczność szybkiego zapewnienia pierwszej pomocy, jak i inne, bardziej obciążające obowiązki, których posiadacz automobilu uniknąć nie może, no ale rząd i tak oblicza, że w pierwszym roku będzie 650 tys. pojazdów.
A jeśli ktoś zapyta: no dobrze, rozumiem, że apteczka doraźnej pomocy będzie jako obowiązkowe wyposażenie samochodu, w tym nowych osobówek — ale jaka? — uzasadnienie projektu mówi, że choć spotykane w handlu apteczki opierają się na „niemieckich normach przemysłowych (DIN), w szczególności DIN 13164”, to rząd nie zamiaruje ustalać wymagań normatywnych — co w sumie chyba oznacza, że grunt to pudełko, a w pudełku choćby i obcinacz do paznokci?