A skoro wczoraj było o tym, że już niedługo apteczka doraźnej pomocy będzie obowiązkowym elementem wyposażenia niektórych samochodów osobowych, to teraz czas na kilka słów o tym, że na horyzoncie czai się także obligatoryjna konstrukcyjna blokada zmiany prędkości maksymalnej hulajnogi elektrycznej i urządzenia transportu osobistego (projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia).
A mianowicie:
- obowiązujące prawo jest dość jasne: maksymalna dopuszczalna prędkość hulajnogi elektrycznej i urządzenia transportu osobistego to 20 km/h, kropka (por. „Hulajnogi elektryczne, urządzenia transportu osobistego i urządzenia wspomagające ruch — jedzie nowe!”);
- w ślad za tym rozporządzenie określające parametry techniczne mówi, że konstrukcja e-hulajnogi i UTO powinna ograniczać rozwijanie prędkości wyższej niż owe 20 km/h…
- …ale jaka jest w praktyce przeciętna hulajnoga elektryczna, każdy widzi — więc obligatoryjnym elementem będzie konstrukcyjna blokada zmiany prędkości maksymalnej hulajnogi elektrycznej i UTO, uniemożliwiająca usunięcie limitu powyżej 20 km/h;
55d ust. 2 rozporządzenia w/s warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia [projekt]
Konstrukcja hulajnogi elektrycznej i urządzenia transportu osobistego powinna uniemożliwiać zmianę osiąganej przez pojazd prędkości maksymalnej na większą niż 20 km/h — stosuje się do pojazdów wyprodukowanych po dniu 31 marca 2027 r.
- jakby ktoś się dziwił: tak, hulajnoga elektryczna jest pojazdem (ale nie mechanicznym), to samo dotyczy urządzeń transportu elektrycznego;
- pojazdem jest także rower, w tym rower elektryczny, w tym ten, który normatywnie powinien co najwyżej wspierać do osiągnięcia przez pedałującego max. 25 km/h i rozwijać większej mocy niż 0,25 kW — i tu jest pewien paradoks, bo choć problem napieprzających patorowerów z manetką jest dostrzegalny, projekt rozporządzenia problemu nie dostrzega (por. „Czy rower ze stałym napędem elektrycznym — to rower?”);
- jak miałaby wyglądać taka konstrukcyjna blokada zdjęcia blokady prędkości maksymalnej hulajnogi? hmmm, mam wrażenie, że tutaj uzasadnienie projektu cechuje pewnego rodzaju niepoprawny optymizm:
Budowa pojazdu nie będzie mogła umożliwiać wymiany elementów przeniesienia napędu odpowiedzialnych za prędkość maksymalną pojazdu na inne zwiększające tą prędkość. Zakaz ten oznacza także, że zabronione jest konstruowanie tego rodzaju pojazdów w taki sposób, aby możliwe było programowe wyłączenie ogranicznika prędkości lub jego przestawienie na wyższą wartość, także zdalne. Pojazdy, których budowa umożliwia taką ingerencję, nie będą dopuszczone do ruchu po drogach publicznych.
- „nie będą dopuszczone do ruchu po drogach publicznych” — jasne, pojazd inny niż np. samochód podlega dopuszczeniu do ruchu „bezurzędowo”, tj. na podstawie parametrów technicznych i wyposażenia (art. 71 ust. 3 pord w zw. z art. 66 pord, czyli m.in. na podstawie homologacji) — bo przecież do e-hulajnogi nie wydaje się dowodu rejestracyjnego i nie przechodzą one badań technicznych — ale czy nierealny brak realnej możliwości uzyskania homologacji na rower z manetką komuś w czymś przeszkadza?
Zamiast komentarza: pożyjemy, zobaczymy.