Jeśli ktoś pamięta, że kupując rzecz z drugiej ręki, której wartość jest wyższa niż tysiąc złotych, należy zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych spieszę donieść, że już może zapomnieć. Oto lada dzień limit wartości rzeczy zwolnionych z PCC wzrośnie do 3000 złotych (ustawa z 18 września 2026 r. o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, Dz.U. z 2026 r. poz. 1354).
Podatek od czynności cywilnoprawnych to jeszcze jeden dowód, że system podatkowy może być skrajnie niesprawiedliwy: zwykle dotyczy on rzeczy używanych, czyli takich, które zostały kiedyś kupione, a więc VAT został zapłacony — przy niesprzyjających wiatrach sprzedający zapłaci dochodowy — a tu jeszcze dochodzi 2% od kupującego. Oraz obowiązek złożenia deklaracji podatkowej PCC-3. Niektórzy zwą go „podatkiem od wzbogacenia” — średnio trafnie, bo wzbogaca się na nim tylko budżet. Słowem: kupując używany rower trudno jest tego podatku uniknąć, chyba że ktoś decyduje się na raczej gracika (lub sprzedaż jest opodatkowana VAT-em).
Limit 1000 zł, od którego zaczynał się obowiązek podatkowy słusznie był krytykowany jako nader skromny, toteż już za dwa tygodnie próg zwolnienia w PCC rośnie trzykrotnie — do 3000 złotych.
art. 9 pkt 6 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych [brzmienie aktualne]
Zwalnia się od podatku następujące czynności cywilnoprawne:
6) sprzedaż rzeczy ruchomych, jeżeli podstawa opodatkowania nie przekracza 1000 zł;
art. 9 pkt 6 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych [od 1 stycznia 2027 r.]
Zwalnia się od podatku następujące czynności cywilnoprawne:
6) sprzedaż rzeczy ruchomych, jeżeli podstawa opodatkowania nie przekracza 3000 zł;
W kontekście roweru to już coś, bo 2% od trzech tysięcy to 60 zł. Na przyzwoitą oponę nie starczy, ale za tyle można maszynę konkretnie ochrzcić, no i odpada ryzyko, że będzie sztraf zaniemanie deklaracji.
Ciekawe: zmiany w PCC wynikają z tej samej nowelizacji, którą ulepszono opłatę miejscową — jednak w tym zakresie prawodawca zdecydował się na krótszy, bo zaledwie 14-dniowe vacatio legis. Ale uwaga! zgodnie z przepisem przejściowym do czynności cywilnoprawnych dokonanych przed wejściem w życie zmian stosuje się zasady dotychczasowe — więc jeśli cierpliwie poczekasz, to może nie zapłacisz.