Krystyna Strączek, „Kapuściński. Trudny talent” (recenzja)
Na początku niniejszej pseudorecenzji godzi się poczynić dwa disklajmery: (i) recenzować, jak zawsze uczciwie przypominam, nie potrafię, i to niezależnie od tego czy książka/film mi się podoba, czy też nie podoba (choć nie ukrywam, że hepanie wydaje się jakby łatwiejsze…); (ii) być może nie byłoby mnie tu, gdzie jestem, gdyby nie Ryszard Kapuściński — już chyba podawałem, że pod wpływem lektur … Dowiedz się więcej