Alexandra Richie, „Berlin. Metropolia Fausta (t. 2)” [recenzja]
Ludzie mnie czasem pytają czy mam coś z głową, skoro lubuję się w książkach o okropnościach — jak nie Hitler to Stalin, Mao albo Himmler (a teraz Putin i Hołodomor, żeby mieć lepszy ogląd). Zwykłem wówczas odpowiadać, że każdy powinien czytać więcej o okropnościach, bo może wówczas by skapował, że było już ich dostatecznie dużo … Dowiedz się więcej