Prawomocność wyroku dot. klauzuli niedozwolonej nie stoi na przeszkodzie pozwaniu innego przedsiębiorcy o taką samą klauzulę (uchwała SN III CZP 17/15)

Bardzo ciekawą uchwałę podjął w piątek Sąd Najwyższy — dotyczącą skutków prawomocności materialnej wyroku dotyczącego klauzuli abuzywnej, a dokładnie tego czy orzeczenie wydane w sprawie przedsiębiorcy „A” stoi na przeszkodzie pozwania przedsiębiorcy „B”, który stosuje takie samo postanowienie we wzorcu umowy — czyli czy sąd orzekający w sprawie „B” jest związany wyrokiem wydanym w sprawie „A”?

Uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 r. (III CZP 17/15)
​1. Prawomocność materialna wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone wyłącza powództwo o uznanie za niedozwolone postanowienia tej samej treści normatywnej, stosowanego przez przedsiębiorcę pozwanego w sprawie, w której wydano ten wyrok (art. 365 i 366 kpc).
2. Prawomocność materialna wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone — także po wpisaniu tego postanowienia do rejestru (art. 479(45) § 2 kpc) — nie wyłącza powództwa o uznanie za niedozwolone postanowienia tej samej treści normatywnej, stosowanego przez przedsiębiorcę niebędącego pozwanym w sprawie, w której wydano ten wyrok (art. 365 i 366 w związku z art. 479(43) kpc).

Uchwałę wydano w odpowiedzi na następujące pytanie zadane we wniosku Pierwszego Prezesa SN:

Czy wpis uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru, o którym mowa w art. 479(45) § 2 kpc, powoduje, że przewidziana w art. 479(43) kpc rozszerzona skuteczność prawomocnego wyroku będącego podstawą tego wpisu stoi na przeszkodzie postępowaniu w przedmiocie kontroli postanowienia tej samej treści, zawartego w innym wzorcu umowy, stosowanym przez przedsiębiorcę, przeciwko któremu został wydany ten wyrok, bądź przez innego przedsiębiorcę?​

W dużym skrócie: uchwała rozstrzyga (moim zdaniem naprawdę rozstrzyga) stary problem: czy przewidziany w art. 479(43) kpc skutek wobec osób trzecich — a więc nie będących stronami postępowania sądowego dotyczącego kontroli abstrakcyjnej — od momentu wpisania jakiejś klauzuli abuzywnej do rejestru UOKiK oznacza, że nie można już nikogo więcej pozwać o stosowanie takiej klauzuli? (Przepis ten jest wyjątkiem od ogólnej reguły — iż powaga rzeczy osądzonej dotyczy tylko stron w procesie i sprawy będącej bezpośrednim przedmiotem postępowania.)

W dotychczasowej praktyce prezentowano różne oceny: albo, że wpis do rejestru klauzul niedozwolonych jest skuteczny wobec wszystkich — dzięki czemu nie ma konieczności pozywania każdego następnego przedsiębiorcy, który stosuje takie samo postanowienie (w przeciwnym razie rejestr UOKiK puchłby w nieskończoność; no tak, on już spuchł ponad granice umiaru). Przeciwny głos mówi, iż rozszerzona skuteczność orzeczeń ma charakter ograniczony — np. w uchwale z 7 października 2008 r. (III CZP 80/08) powiedziano, iż nie jest wyłączona możliwość wytoczenia nowego powództwa przez tego samego lub innego powoda, wobec innego przedsiębiorcy, który stosuje rozwiązania podobne do już zakwestionowanych przez sąd i wpisanych do rejestru klauzul niedozwolonych. Natomiast pozwanie tego samego przedsiębiorcę o to samo postanowienie zawarte we wzorcu umowy jest niemożliwe.

Osobiście muszę powiedzieć, że przychylam się do… obu stanowisk — wiele bowiem zależy od okoliczności sprawy. Z jednej strony kontrola abstrakcyjna przypomina sąd nad prawem — a prawo jakie jest każdy widzi — ale przecież nie da się ukryć, że na ocenę zagadnienia ma też wpływ konkretny stan faktyczny. Z drugiej strony zdarza się, że w sprawie wydawany jest wyrok zaoczny — a trudno się zgodzić z tym, żeby jakaś praktyka była uznana za godzącą w prawa konsumentów tylko dlatego, że trafiło na safandułę
W tym kierunku chyba należy rozumieć dość świeżą uchwałę SN z 13 grudnia 2013 r. (III CZP 73/13), w której uzasadnieniu powiedziano, że: „To, że sąd dokonuje tzw. abstrakcyjnej kontroli postanowienia wzorca umownego nie oznacza, że kontrola ta może być dokonywana w zupełnym
oderwaniu od konkretnych stosunków prawnych z udziałem przedsiębiorcy, który ten wzorzec stosuje w umowach z konsumentami. Przepis art. 479(43) kpc nie może także być wykładany w taki sposób, aby stał się podstawą dla sądu kreowania norm generalnych i abstrakcyjnych, gdyż godzi to wprost w postanowienia Konstytucji normujące kompetencje do stanowienia norm prawnych”.

No i jak widać podjęta przez Sąd Najwyższy kolejna uchwała dotykająca tej materii stawia sprawę w dość rozsądny sposób:

  • nie, nie można jeszcze raz pozwać tego samego przedsiębiorcy o stosowanie klauzuli niedozwolonej, jeśli sprawa już została prawomocnie oceniona przez sąd;
  • tak, można pozwać innego przedsiębiorcę, który stosuje taką samą klauzulę, która jest już w rejestrze UOKiK.

No i teraz mamy kolejną słabość modelu: przypuśćmy, że ten kolejny przedsiębiorca jednak wygrywa swój proces — czy to nie oznacza, że jakaś klauzula powinna być usunięta z rejestru? ;-)

  • Adam314

    Po dwukrotnym przeczytaniu ;) wychodzi, że jest to logiczne. Wyobraziłem sobie przykład:

    Pozwany „A” stosował w umowie klauzulę uznaną za niedozwoloną. Niech będzie np. (strzelam wymyślonym przykładem). „Firma może w każdym momencie podnieść abonament”.

    Pozwany „B” stosował paragraf o identycznej treści ale w kolejnym napisał „Klient ma prawo do rozwiązania umowy bez opłat jeśli nie zgadza się na nowy abonament”.

    No i mamy tą samą klauzulę, ale w drugim przypadku prawa klienta nie są naruszone. Chyba o to chodziło w możliwości pozwania innego przedsiębiorcy.

  • Widocznie SN nie wie ile spraw klauzulowych rozpoznawał SOKiK i SA w Warszawie i ile z nich było wniesionych przez klauzulowych pozywaczy, którzy nadużywali pozwów tylko po to by wyłudzić koszty zastępstwa prawnego. Szkoda, że sejm w ramch 24-godzinnego trybu tworzenia ustaw nie przegłosował sensownego rozwiązania tej kwestii.

  • Rzeczywiście, biorąc pod uwagę młóckę przed SOKiK — wszystkie te uchwały to raczej proceduralne kruczki niż coś sensownego…

  • Krzysztof | konsumentwsieci.pl

    Ależ oczywiście, że przy drugiej klauzuli również są naruszone prawa konsumentów. Polecam art. 385[3] pkt 10 k.c.

  • Adam314

    To był przykład, nic lepszego nie wymyśliłem na poczekaniu.