Jan Karski, „Wielkie mocarstwa wobec Polski 1919-1945. Od Wersalu do Jałty” — recenzja

To zabawne puszczać dwie recenzje dwóch różnych książek w jeden i ten sam dzień — ale skorom już przyznał, że zwykle czytam dwie rzeczy na raz, to czasem się zdarza, że kończę dwie rzeczy prawie równocześnie. Traf chciał, że „Wielkie mocarstwa wobec Polski 1919-1945. Od Wersalu do Jałty” Jana Karskiego, bo o niej teraz mowa, ukończyłem zaraz po tym jak napisałem notkę o „Zdarzyło się”… no cóż, zdarzyło się.


karski wielkie mocarstwa wobec polski recenzja

„Wielkie mocarstwa wobec Polski” Jana Karskiego to kawał solidnej, świetnie udokumentowanej lektury


Jak najkrócej można streścić książkę Karskiego? — jak w tytule, do którego można byłoby też śmiało dodać „historia robienia Polaków w balona”. To po prostu kawał solidnie udokumentowanej historii Polski — tego jej odcinka pomiędzy odzyskaniem niepodległości a jej przehandlowaniem w Teheranie i Jałcie: trudne stosunki z sąsiadami (Wilno, Zaolzie), bardzo słaby pijar na arenie międzynarodowej gdzieś aż do połowy l. 30-tych, klęska 1939 r. Wdzięczność Brytyjczyków po tym jak polscy lotnicy walczyli o niebo nad Londynem (Brytania była jedynym państwem nadal prowadzącym walkę z Niemcami — już nawet Finlandia przestała tłuc się z drugim okupantem) — oraz czarna niewdzięczność rządu Churchilla, który mógł zacząć paktować z diabłem zaraz po odwróceniu przymierzy.

Dla mnie szczególnie fascynujące okazały się doskonale udokumentowane (Jan Karski pisze jakby cały czas był uczestnikiem rozmów Wielkiej Trójki) amerykańsko-brytyjsko-radzieckie konszachty zmierzające do wynagrodzenia wysiłku włożonego przez ZSRS — polską ziemią. Nieśmiałe i tajne porozumienie z Teheranu przeistoczyło się w zwykły handel w Jałcie: dzielenie się wpływami („w Grecji my 10%, wy 90%, w Jugosławii pół-na-pół, ale w Rumunii 90% wpływów dla Moskwy i 10% dla Anglików) oraz urwanie połowy Polski w imię dobrych stosunków z Wujaszkiem Joe.

Niestety, z książki wychodzi też, że niekoniecznie sami potrafimy o siebie zadbać: zdanie Karskiego o polityce Józefa Becka jest bardzo krytyczne i chociaż część argumentów całkiem przemawia — to zdecydowanie zgadzam się z władzami II RP, że budowanie europejskiego systemu bezpieczeństwa w oparciu o Związek Radziecki skończyłoby się po prostu opanowaniem Polski przez komunistów bez walki.

Nie polecę książki „Wielkie mocarstwa wobec Polski” każdemu, to nie jest łatwy kawałek lektury. Niemniej na pewno warto mieć ją odfajkowaną, bo takie rzeczy (w głowie) zawsze się przydają.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

5 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze