30 złotych dziennie za wjazd samochodem spalinowym do centrum miasta?

A teraz coś z całkiem innej beczki: do Izby Poselskiej trafił rządowy projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych — czyli oczko w głowie premiera, który wzorem tow. Gierka postanowił zrewolucjonizować polską motoryzację. Zanim dojdziemy do powszechnych ładowarek samochodów elektrycznych, warto poświęcić kilka akapitów pomysłowi na opłatę za wjazd do centrum miast (aka stref czystego transportu).


opłata wjazd centrum miasta

Dziś taki obrazek może wydawać się nieco futurystyczny, ale już niedługo takie maluśkie samochodziki ładowane bezprzewodowo — z platform, via podwozie, lub z takich bramek nad jezdnią — masowo pojawią się na naszych drogach (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Otóż projekt ustawy zezwala gminom na ustanawianie strefy, do której ograniczony jest wjazd pojazdów innych niż elektryczne, napędzane wodorem (!) oraz napędzane gazem ziemnym (CNG) — a to w celu zwalczania smogu (art. 39-40 ustawy), a dokładnie:

  • strefa czystego transportu będzie mogła być ustanowiona „na obszarze zwartej zabudowy mieszkaniowej z koncentracją budynków użyteczności publicznej”;
  • ustanowienie strefy nie jest obowiązkowe — rada gminy może, ale nie musi podjąć takiej uchwały;
  • nieograniczony [i bezpłatny] wjazd do strefy będą miały wyłącznie pojazdy o napędzie alternatywnym (prąd, wodór, CNG), a także pojazdy służb (m.in. policji, ITD, ABW, SKW, CBA, BOR, KAS, wojskowe, oraz pojazdy o DMC do 3,5 t, których właścicielami są mieszkańcy stref (ciekawe w jaki sposób to wykazać — w dowodach osobistych adresów już wszakże nie ma); ciekawe, że zapomniano o niepełnosprawnych), jednak gmina będzie miała prawo rozszerzyć katalog pojazdów wyłączonych spod ograniczeń;
  • za wjazd pojazdu [innego niż wskazanego powyżej] do strefy pobierana będzie opłata, której wysokość nie może przekraczać 30 złotych dziennie;
  • wjazd do strefy czystego transportu z naruszeniem gminnych regulacji stanowić będzie wykroczenie zagrożone 500-złotową grzywną (projekt przewiduje także dodanie do kodeksu wykroczeń art. 96c kw);

art. 96c kw (projekt)
Kto nie przestrzega ograniczeń w dostępie do strefy czystego transportu
podlega karze grzywny do 500 złotych.

Zamiast komentarza: w tytule jest oczywiście fake-news; chociaż w uzasadnieniu projektu mówi się o tym, że strefy wpłyną na spadek emisji szkodliwych związków „szczególnie w centrach miast”, to jednak art. 39 ust. 1 ustawy o centrach nie wspomina nawet półgębkiem. Wszakże kwartały zabudowy mieszkaniowej z „koncentracją budynków użyteczności publicznej” zdarzają się nie tylko w centrach, zaś ustawa w żadnym miejscu nie przynosi definicji tych pojęć.



Oznacza to, że rajcy będą mieli praktycznie dowolność w ustanawianiu stref dojnych — a niezadowolony obywatel będzie mógł co najwyżej skarżyć uchwałę (art. 101 usg). Rzecz jasna nie przypuszczam nawet, iżby znalazł się ktoś na tyle szalony, by zrównać terytorium strefy czystego transportu z obszarem zabudowanym — byłby to zapewne gwóźdź do trumny dla głosujących za takim pomysłem — niemniej wydaje mi się, że tak właśnie zakreślone miejsca, w których będzie konieczna opłata za wjazd „do centrum miasta” to lekka kpina.

21 comments for “30 złotych dziennie za wjazd samochodem spalinowym do centrum miasta?

  1. wojakrob
    5 stycznia 2018 at 18:18

    Ciekawią mnie dwie kwestie.
    1. Dlaczego w projekcie przywołano jako paliwo alternatywne CNG, a nie ma LPG. Konia z rzędem temu kto znajdzie w Polsce stację tankowania CNG. Chyba ich liczba nie przekracza 10.
    2. Zapewne określenie jakie pojazdy będą dopuszczone będzie inne niż opisywane w materiałach prasowych. Np. uchwała wrocławska o parkowaniu w centrum za darmo dla hybryd nie dotyczy tylko hybryd, ale wszystkich pojazdów o emisji CO2 nie przekraczającej 100 g/km.

    • 5 stycznia 2018 at 20:43

      Najpierw pomyślałem, że LPG odpada dlatego, że to tylko „dokładka” do benzyny, więc kierowca może oszukiwać — ale w sumie w niektórych autach CNG to też tylko dokładka (i mogą jeździć na benzynę).

      Więc nie wiem :)

      • Borek
        6 stycznia 2018 at 11:41

        Co więcej, LPG jak i CNG (przy czym CNG już niektórzy mają) to również dokładka do diesla. Ot, ekologia! Jak nam zapłacisz to możesz u nas pierdzieć sadzą cały dzień. :D

    • 8 stycznia 2018 at 11:27

      CNG to po prostu gaz ziemny.
      LPG to produkt uboczny przy rafinacji ropy naftowej i ze złóż gazu ziemnego.

  2. wojakrob
    5 stycznia 2018 at 20:26
  3. Grzegorz Szczepanik
    5 stycznia 2018 at 20:26

    Co najmniej 25, tutaj jest lista z adresami:
    https://cng.auto.pl/stacje-cng-w-polsce/

  4. sjs
    5 stycznia 2018 at 20:32

    „Zabudowa mieszkaniowa z koncentracją budynków użyteczności publicznej”, czyli co właściwie? Galeria handlowa otoczona osiedlem, czy budynki ministerstw otoczone budynkami mieszkalnymi?

  5. 5 stycznia 2018 at 21:29

    dlaczego „byłby to zapewne gwóźdź do trumny dla głosujących za takim pomysłem „? Przecież elektorat byłby zwolniony z restrykcji… Zaś ograniczenie przyjazdu słoików oznacza więcej miejsc parkingowych, mniej rozjeżdżone drogi, etc..etc…

    • 5 stycznia 2018 at 21:43

      LOL :) Faktycznie, nie pomyślałem.

      To dobra podpowiedź dla samorządów: jeśli ważna DK przechodzi przez miasteczko, postawić szlaban i kosić od wszystkich TIR-ów myto jak nic :)

      • JAcek
        6 stycznia 2018 at 23:01

        Daleko nie szukaj, to opinia z Wrocławia (za Gazetą Wrocławską):

        Zdaniem Macieja Zatheya, dyrektora Instytutu Rozwoju
        Terytorialnego, władze miasta mogłyby wziąć pod uwagę trzy warianty
        obszaru strefyu. – Czy centrum Wrocławia zamyka się wewnątrz obwodnicy
        śródmiejskiej, czy obszar ten jest węższy, a może granice
        administracyjne miasta byłyby właściwym wydzieleniem? – zastanawia się
        Zathey.

        Czytaj więcej: http://www.gazetawroclawska.pl/motofakty/a/wjazd-do-centrum-wroclawia-bedzie-kosztowal-30-zl-dziennie,12813186/

        • 7 stycznia 2018 at 08:08

          Wariant pośredni — sama A8 :)

          (I dlatego uważam projekt za durny: powinno się ograniczać ruch samochodów w obszarach starej, historycznej zabudowy miejskiej — starówki, etc.)

    • sjs
      5 stycznia 2018 at 21:46

      Coś tak czuję, że ten projekt może dostać poparcie od wszystkich sił politycznych.

  6. Mike
    6 stycznia 2018 at 08:25

    oczywiście nie chodzi o żadną ochronę środowiska tylko o wyciśnięcie kolejnych opłat z kierowców

    jak zapłacę te 3 dychy to będę mógł sobie wjechać i kopcącym dieslem, a co

    • sjs
      6 stycznia 2018 at 10:29

      Niestety możesz mieć rację.

  7. 6 stycznia 2018 at 08:46

    Dmc>3,5t?

    • 6 stycznia 2018 at 17:52

      „Do 3,5 ton” ;-)

      Najpierw było „” — tak to jest jak człowiek chce być zbyt cwany ;-)

  8. Waldemar Bulkowski
    6 stycznia 2018 at 09:33

    Przez moje miasteczko przechodzi droga międzywojewódzka – przez centrum (do niedawna brak możliwości ominięcia centrum gdy jechało się dalej – teraz jest możliwość, ale załóżmy, że nie ma). Czyli co? Włodarze wprowadzają strefę czystego transportu i praktycznie każdy przejeżdżający przez miasto musi płacić? :)

    • Borek
      6 stycznia 2018 at 10:28

      To zaczną omijać to miasto i jeździć opłotkami, a jak wiadomo z historii miasta omijane są zapominane i umierają. Samoregulacja, czyż nie?

      No i pytanie gdzie to się będzie płaciło, ustawią bramki na 50 ulicach wjazdowych? Już to widzę. Pewnie będzie „konieczność zgłoszenia chęci wjazdu miesiąc wcześniej, z podaniem danych pojazdu i kierowcy oraz uiszczenia opłaty w celu odebrania zezwolenia” – gdy większość ludzi miesiąc wcześniej nawet nie wiem że pojedzie do danego miasta, nie mówiąc o tym czym pojedzie i kto będzie prowadził. Jak w Warszawie z wjazdem ciężarówek do centrum. Po prostu wszyscy będą jeździć na krzywy ryj w nadziei, że policaje i SM nie upolują, dokładnie tak jak jest w stolicy od lat. :D

      Ja tymczasem będąc wczoraj u Niemców przypadkiem mijałem akurat Dekrę pod Berlinem, więc wstąpiłem na 5 minut z dowodem i dostałem ichnią zieloną nalepkę za całe 5 euro, i mam ich strefy ekologiczne z głowy dopóki nie zmienią przepisów. Można? Można, ale jeszcze długo nie w PL, gdzie rozsądek siedzi w piwnicy zakneblowany i przykuty do krzesła.

  9. Adam Lubszczyk
    8 stycznia 2018 at 11:03

    Może źle zrozumiałem, ale z teksu wynika mi:
    – zakaz wjazdu dla wszyskich
    – wyjątek dla „eko” , służb i mieszkańców ale opłata 30 zł/dzień ?

    • 8 stycznia 2018 at 12:20

      Może zabrakło łopatologii, ale oczywiście auta z powyższej listy wjeżdżają za friko, a spalinowe płacą. Poprawię.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.