A teraz coś z jeszcze innej beczki czyli kilka akapitów o tym, że posłowie PSL chcą, żeby wiejskie wesela były organizowane za pieniądze z budżetu państwa… wróć, żeby odpowiedzialne za to były unormowane prawnie zespoły ludowe, takie jak zespoły pieśni i tańca, kapele, grupy regionalne (przedstawiony przez posłów PSL-TD projekt ustawy o zespołach ludowych).
A mianowicie, w dużym skrócie:
- celem regulacji ma być „nadanie osobowości prawnej zespołom pieśni i tańca, kapelom oraz grupom regionalnym” w celu ich upodmiotowienia, jak przekonują projektodawcy obecna rozmaitość form funkcjonowania zespołów ludowych (najczęściej są to nieformalne grupy działające przy domach kultury, stowarzyszeniach lub jednostkach samorządu terytorialnego) ogranicza ich możliwość rozwoju, pozyskiwania funduszy, prowadzenia odpłatnej działalności, etc.;
art. 2 ust. 1 ustawy o zespołach ludowych [projekt]
Zespół ludowy jest zespołem pieśni i tańca lub kapelą albo grupą regionalną.
- tak zdefiniowane zespoły ludowe realizowałyby zadania polegające m.in. na kultywowaniu tradycji ludowych, organizacji festynów wiejskich, wesel, koncertów i innych wydarzeń społecznych, wspieraniu amatorskich ruchów społecznych;
- można zapytać dlaczego nie są wystarczające stowarzyszenia, ale zacząć trzeba od pytania o Krajowy Rejestr Zespołów Ludowych, bo projektowana ustawa o zespołach ludowych nakłada na wszystkich miłośników chodzonego, kujawiaka czy dumnych basetli obowiązek rejestracji;
- wpis do prowadzonej przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa bazy będzie warunkiem nabycia osobowości prawnej, ale nie od razu, miły, nie od razu: warunkiem jego uzyskania będzie wydanie pozytywnej opinii przez Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi;
- procedura jak procedura: komitet założycielski lub zarząd (jeśli został już powołany) składa do kierownika biura powiatowego ARiMR wniosek (na formularzu, dołączyć statut z uchwałą o jego przyjęciu i uchwałę o wyborze władz), a także podać nazwę zespołu ludowego, listę założycieli wraz ze wskazaniem miejsca zamieszkania, a także informację o osobach umocowanych do reprezentacji, dołączyć opinię INKiDW, i voilà!; tyle dobrego, że wszytko będzie wolne od opłat;
- jeśli kogoś martwi, że jak mu ukradną PESEL-a, to mu ukradną duszę: jawny Krajowy Rejestr Zespołów Ludowych będzie zawierał m.in. takie informacje jak „lista członków zespołu ludowego zawierająca miejsce stałego zamieszkania oraz numer ewidencyjny powszechnego elektronicznego systemu ewidencji ludności (PESEL) członka”…
- (a może wcale nie, bo przepis mówi, że jawność danych zgromadzonych w KRZL nie dotyczy „danych członków zespołu ludowego wymienionych w art. 11 pkt 5”, feler taki, że dane członków są w pkt 6, a w pkt 5 jest „informacja o oświadczeniach założycieli zespołu ludowego zawartych we wniosku o wpis tego zespołu do rejestru”, więc być może komuś się tak zakręciło w głowie od tego obertasa, że się po prostu pomylił);
- ale może nie ma się co martwić, bo każdy członek będzie przywiązany do swojej kapeli lub pary tanecznej — projektowana ustawa o zespołach ludowych zakazuje członkostwa w więcej niż jednej organizacji;
art. 3 ust. 1 ustawy o zespołach ludowych [projekt]
Jednocześnie można być członkiem tylko jednego zespołu ludowego.
- jeśli ktoś myśli, że zupełnie jak chłop pańszczyźniany do ziemi, to się grubo myli: najwyraźniej będzie można się swobodnie przenosić między kapelami a nawet zespołami pieśni i tańca;
- ale niech nikt się nie waży w sobotę duć w dudy, a w niedzielę śpiewać, chyba że przy goleniu!
- w sumie troszkę nie wiadomo skąd ta lista członków zespołu ludowego miałaby się w Krajowym Rejestrze Zespołów Ludowych znaleźć: do wniosku o rejestrację jej nie potrzeba, natomiast jest wprawdzie przepis o obowiązku zgłaszania zmiany wszystkich danych zespołu, w tym „listy jego członków”, ale nie ma przepisu o wpisywaniu członków do KRZL;
- (to też ważne: wszystko to od 18 roku życia; od ukończenia 13 lat też, ale za zgodą pana ojca i pani matki);
- konfitury: działalność zarobkowa to jedno, ale zespół ludowy będzie mógł otrzymywać pomoc finansową z budżetu państwa na realizowanie ustawowych zadań;
- (znaczy się: wesela wiejskie będą finansowane z budżetu państwa! — a o rozdysponowaniu środków będzie decydował kierownik w ARiMR, wiadomka);
- a wszystko to już po 1-dniowym vacatio legis (licząc od nie wiadomo kiedy, bo projekt ledwie co wpłynął do laski marszałkowskiej), przy czym o pierwszą pomoc finansową będzie można wystąpić dopiero 4 stycznia 2027 r. (bo to poniedziałek będzie).
Zamiast komentarza: mało, mało, nie ma nic o należytej staranności, nie ma nic o karach za brak wdrożenia procedur ustalania sposobów kultywacji tradycji ludowych, etc.,etc.