Krótko i na temat, bo sezon wyjazdowy się zaczyna: oto jest projekt znoszący opłaty za przejazd drogą kamperem lub zespołem złożonym z auta i przyczepy kempingowej, których dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 tony (projekt ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych).
A mianowicie, w należytym skrócie:
- autostrady państwowe w Polsce są, odkąd najmiłościwiej panujący Jarosław Kaczyński nakazał, bezpłatne…
- …ale przecież jak ktoś ma pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony — w tym zespół składający się z auta i przyczepy, których DMC łącznie przekracza ten limit — to nie tylko musi mieć „lepsze” prawo jazdy, nie tylko ma problem nie tylko z parkowaniem na chodniku, ale też płaci za przejazdy wieloma drogami publicznymi (w projekcie mowa, że jest ich prawie 5,9 tys. km);
- (przez e-toll cierpi na tym karawaning, cierpią sportowcy ciągający przyczepki ze swoimi czterokopytnymi);
- i teraz jest pomysł Konfederacji: żeby zwolnić z opłaty e-toll za przejazd drogą publiczną kamperem lub zespołem (auto + przyczepa kempingowa) o DMC pow. 3,5 tony;
art. 13 w ust. 3a pkt 4 ustawy o drogach publicznych [projekt]
Od opłat [za przejazdy po drogach krajowych pojazdów samochodowych i zespołów pojazdów o DMC > 3,5 tony] są zwolnione pojazdy:
4) samochodowe specjalne kempingowe oraz zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy specjalnej kempingowej, wykonujące przejazd w ramach turystyki indywidualnej.
- niektórzy słusznie zauważą, że taka deregulacja to troszkę dyskryminacja, bo nie każdy kamper ma wbity „specjalny kempingowy”, a turystyka indywidualna się jak najbardziej w nim odbywa;
- w uzasadnieniu jest o tym, że to jest paradoks, że „ciężki kamper o dopuszczalnej masie do 3,5 tony” (sic!) opłacie za drogi nie podlega, ale samochód osobowy z przyczepą turystyczną może się na e-toll załapać, a przecież turysta nie powinien być traktowany jak kierowca wykonujący przewóz towarowy, a przecież zgodnie z prawem wodnym rekreacyjne pływanie motorówką już nie wymaga pozwolenia wodnoprawnego;
- no a jak będzie zwolnienie z opłaty za przejazd drogą kamperem czy tam z przyczepą pow. 3,5 tony, to może zaczną przyjeżdżać turyści z innych państw i swoje pieniądze i tak zostawią;
- no i tak jest bardziej po europejsku, bo nie płacą w Danii, Estonii, Finlandii, Holandii, Luksemburgu i Niemczech, a w takiej Hiszpanii to zależy (od wagi pojazdu i konkretnej autostrady);
- a wszystko to już po 30-dniowym vacatio legis.
Zamiast komentarza: mnie to akurat lotto, bardziej bym prosił o zniesienie progresywnego progu akcyzy na auta z silnikiem o pojemności powyżej 2000 cm3. W sumie każdy specjalny kempingowy o DMC > 3,5 t się załapie.
(Sprawdzić w oświadczeniach majątkowych, czy aby ktoś z Konfederacji nie kupił sobie Unimoga albo chociaż Rama 3500 z siodłem na pace.)