Zastosowana w powyższym projekcie technika prawodawcza opiera się na bezpośredniej modyfikacji
jednostki redakcyjnej zawierającej kwantyfikator liczbowy, bez ingerencji w warstwę pojęciową
i definicyjną przepisu [z uzasadnienia projektu]
Krótko i na temat, bo jeśli ktoś śmieje się z jazdy PiS na KSeF, to najlepsze jest i tak uzasadnienie: oto do laski marszałkowskiej wpłynął projekt przepisów przewidujących podwyższenie limitu płatności gotówką w transakcjach B2B z aktualnych 15 do 25 tys. złotych. A zupełnie przy okazji czas na kilka dodatkowych pojęć z zakresu inżynierii legislacyjnej: odesłanie dynamiczne, warstwa pojęciowa i definicyjna przepisu — oraz uniwersum prawa stanowionego (przedstawiony przez posłów PiS projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo przedsiębiorców oraz Ustawy o podatku od towarów i usług).
A mianowicie, w określonym skrócie:
- wprowadzony przez PiS, blisko dekadę temu, limit płatności gotówkowych w relacjach biznesowych jest jednym z „fundamentalnych i najbardziej ingerujących w swobodę działalności gospodarczej” instrumentów; oczywiście chodziło i nadal chodzi o uszczelnienie systemu podatkowego i ograniczenie szarej strefy, ale przecież wymusza to na przedsiębiorcach ponoszenie kosztów obsługi rachunków bankowych, przelewów, terminali płatniczych, etc.;
- zamrożenie tej kwoty na pułapie 15 tys. złotych nie wytrzymuje presji czasu, skumulowanej inflacji, ale też potrzeby deregulacji — obligatoryjne przelewy to nie tylko pogorszenie płynności finansowej najmniejszych firm, ale też ryzyko narażenia na „drakońskie” sankcje podatkowe — bo cały ten schemat można nazwać pełzającym rygoryzmem prawnym;
- czas zatem na podwyższenie limitu płatności gotówką — do 25 tys. złotych;
art. 19 ustawy prawo przedsiębiorców [brzmienie aktualne]
Dokonywanie lub przyjmowanie płatności związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą następuje za pośrednictwem rachunku płatniczego przedsiębiorcy, w każdym przypadku gdy:
1) stroną transakcji, z której wynika płatność, jest inny przedsiębiorca oraz
2) jednorazowa wartość transakcji, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza 15 000 zł […].
art. 19 ustawy prawo przedsiębiorców [projekt]
Dokonywanie lub przyjmowanie płatności związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą następuje za pośrednictwem rachunku płatniczego przedsiębiorcy, w każdym przypadku gdy:
1) stroną transakcji, z której wynika płatność, jest inny przedsiębiorca oraz
2) jednorazowa wartość transakcji, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza 25 000 zł […].
- legislacyjnie to bardzo proste: jak wyłuszczają autorzy projektu, choć konstrukcja normatywna odnosi się dualistycznie do faktu dokonywania lub przyjmowania płatności związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą i pojęcia samej transakcji, wystarczy zmodyfikować kwantyfikator liczbowy i wcale nie jest konieczna ingerencja w warstwę pojęciową i definicyjną przepisu (ufff! kamień z serca!!!);
- a ponieważ trzeba odróżnić transakcję (umowę, zobowiązanie, jak zwał tak zwał) od płatności (czynności technicznej, tj. samej zapłaty), to konieczne jest jeszcze wprowadzenie przepisu przejściowego, zgodnie z którym podwyższony do 25 tys. złotych limit dotyczyłby wszystkich płatności dokonywanych po wejściu w życie ustawy, nawet jeśli wynikają one z transakcji zawartych przed tą datą („krytyczne zasady intertemporalne”);
- (jakby ktoś pytał: ta dobra zmiana miałaby wejść w życie już 1 stycznia 2027 r.);
- jakby ktoś pytał dlaczego akurat 25 tys., a nie np. 26 lub 31 tys. złotych: dowód na konieczność podwyższenia progu „nie opiera się na postulatach uznaniowych, lecz stanowi wynik ścisłej kalkulacji matematycznej opartej na twardych danych makroekonomicznych”, w tym wskaźnika Consumer Price Index (i tu tabelka);
- (i poźniej o uwolnieniu olbrzymiej puli umów między mikrofirmami od rygoryzmu ścisłego raportowania i traosakcyjności bankowej, o milionowych oszczędnościach na prowizjach bankowych, etc.,etc. — zarazem do progu wynikającego z przepisów AML (10 tys. euro) i tak jeszcze daleko);
- a ponieważ inżynieria legislacyjna to także wyzwania — w tym przypadku konieczność identyfikacji „punktów styku modyfikowanej normy z całym uniwersum prawa stanowionego” — to czas na odesłanie dynamiczne: ergo trzeba też nieco zmienić przepisy podatkowe;
- więc podwyższenie limitu płatności gotówką B2B do 25 tys. zł będzie miało przełożenie na mechanizm podzielonej płatności, jak też zmiana uwolni przedsiębiorców z obowiązku „ciągłej, natrętnej” weryfikacji tzw. „białej listy VAT” i zgłaszania skarbówce płatności dokonanych poza rachunkiem.
Zamiast komentarza: uzasadnienie projektu zamykają „konkluzje systemowe i postulaty wykonawcze de lege ferenda„ — więc myślę, że czas wesprzeć posłów PiS jakąś małą burzą mózgów, w imię ontologicznej ekspektatywy promulgatywy jurysprudencji.