O tym czy RODO wyłączy kamerki samochodowe?

O rozporządzeniu 2016/679 o ochronie danych osobowych chciałem pisać zaraz jak temat w ogóle się pojawił. Wiadomo, kto wcześnie pisze, ten ma szansę na dobrą lokatę w wyszukiwarce. Później (przyznaję) stwierdziłem, że nic z tego nie rozumiem, więc szkoda czasu. Z czasem zacząłem to jakby rozumieć — doszedłszy więc do przekonania, że to całe RODO to wiele krzyku o nic, bo przecież właściwie nic się nie zmienia, a realny problem mogą mieć co najwyżej łapaczki danych, zwłaszcza te nastawione na dzieciarnię (goń się Fejsbóśku), pomyślałem sobie, że zadenuncjuję media, które o RODO piszą wyłącznie w kategoriach FUD… ale też mi się nie chciało.
Ale przecież ludzie te elukubracje czytają, myślą, martwią się — i idą pytać czy naprawdę przyjdzie RODO i wszystko zaora…

Dziś przeto krótkie, felietonistyczne dywagacje — co GDPR mówi o rejestratorach jazdy, a zwłaszcza czy w świetle RODO kamerki samochodowe będą zakazane, bo to dane osobowe, zaś przetwarzanie danych osobowych będzie po 25 maja 2018 r. dalece utrudnione, praktycznie niemożliwe, nielegalne i zagrożone wielomiliardowymi karami, etc.?


RODO kamerki samochodowe

Jedynym rejestratorem obrazu użytym przy wykonaniu fotografii jest aparat, którym zrobiono to zdjęcie (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Słowem: czy zgodnie z RODO należy wyłączyć kamerki samochodowe?

Spieszę donieść, że nie — GDPR nie interesuje się wideorejestratorami (podobnie jak nie interesuje się tym czy i gdzie włączam funkcję filmowania w moim aparacie), a nie interesuje się tym tak bardzo, że aż wprost o tym mówi, w tym samym przepisie, w którym wyraźnie zastrzega, że RODO nie ma zastosowania do przetwarzania danych osobowych przez osobę fizyczną, która przetwarza coś-tam w zakresie, w jakim jest to niezbędne dla realizacji „czysto” osobistych lub domowych celów.

I nie ma znaczenia, czy na filmikach są pokazane numery tablic innych pojazdów, wizerunek kierowców i przechodniów czy też szyldy sklepowe (nawet jeśli te ostatnie pod wpływem RODO danymi osobowymi mogą się stać).

art. 2 ust. 2 lit. c RODO (Dz.U. L 119 z 4.5.2016)
Niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowania do przetwarzania danych osobowych:
c) przez osobę fizyczną w ramach czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze;

I tu się naprawdę nic nie zmienia, bo przecież „cele osobiste lub domowe” są wskazane także w obowiązującej jeszcze ustawie jako okoliczność powodująca normatywne désintéressement (art. 3a ust. 1 pkt 1 uoodo), przeto przetwarzanie danych osobowych wskutek używania wideorejestratorów samochodowych jest całkowicie legalne i dziś, będzie także pod rządami RODO — o tyle, o wynika z jakichś tam czynności „czysto osobistych lub domowych”. (I niech nikt nie próbuje wmawiać, że kamerki samochodowe to systematyczne monitorowanie na dużą skalę miejsc dostępnych publicznie.)

Natomiast czymś innym rzecz jasna jest ewentualnie rozpowszechnianie filmików z tych kamerek, bez względu na to czy robi to wielki portal (w ramach realizacji swych edukacyjno-rozrywkowych zadań), czy też będzie to robota owego „osobistego i domowego” kierowcy, który postanowi publicznie pochwalić się swoimi (lub cudzymi) dokonaniami — aczkolwiek chyba dane osobowe (których zwykle jest na nich co kot napłakał) to chyba najmniejszy kłopot.

15 comments for “O tym czy RODO wyłączy kamerki samochodowe?

  1. 15 maja 2018 at 20:20

    To ja podkreślę, te podstawowe pytania:
    1) Czy RODO utrudni publikacje nagrań z rejestratorów?
    2) Czy RODO wymusi maskowanie tablic rejestracyjnych w opublikowanych nagraniach?

    • Olgierd Rudak
      16 maja 2018 at 17:01

      RODO nie utrudni, podobnie jak nie utrudnia tego obowiązująca jeszcze UoODO (nie ma różnicy kamerka czy aparat fotograficzny, a zdjęcia też wolno robić i publikować). IMHO numer rejestracyjny nie jest daną osobową (zwłaszcza w świetle nowej definicji danych osobowych), więc pokazywanie obrazów, na których są te numery, nie jest przetwarzaniem danych osobowych.

      Ale tak czy inaczej trzeba pamiętać, że nie samym RODO człowiek żyje, zatem mogę się powołać na dwa wyroki, z którymi się nie zgadzam:

      • Anonim
        21 maja 2018 at 16:34

        „IMHO numer rejestracyjny nie jest daną osobową (zwłaszcza w świetle nowej definicji danych osobowych)”
        Mogę prosić o uzasadnienie? Imho jest dokladnie odwrotnie.

        • Olgierd Rudak
          21 maja 2018 at 16:52

          Po pierwsze numer rejestracyjny określa „tożsamość” samochodu, nie osoby (kierowcy, właściciela). Po drugie ustalę w ten sposób tożsamości osoby (właściciela) bez „nadmiernych kosztów, czasu lub działań”, więc dla mnie nie jest to dana osobowa (art. 6 uoodo); co innego w przypadku policji lub urzędów, dla których ustalenie tożsamości właściciela jest to proste (dla nich tablice są daną osobową).
          Tyle na dziś.

          Na piątek, tak mi się wydaje, nie jest on możliwy przeze mnie do zidentyfikowania, nawet pośrednio (art. 4 pkt 1 RODO).

          Jeśli tak, to przetwarzaniem danych jest zapisanie losowo wygenerowanych numerów PESEL lub numerów tablic lub adresów IP — bo przecież ktoś (jakiś urząd) może umieć powiązać te cyferki z konkretnym człowiekiem.

          Inna sprawa, że mogę zmienić zdanie ;-) bo wiadomo, że wiele RODO nie zmieniło, to być może definicję d.o. na tyle zmieniło, że nawet „ślepy strzał” jest daną osobową.

          • Anonim
            21 maja 2018 at 21:22

            Ano właśnie warunku w postaci „nadmiernych kosztów, czasu lub działań” juz nie bedzie. Definicja danych oosbowych się poszerzyła.. to ze jakiś konkretny administrator nie może po czymś zidentyfikować nie oznacza ze nikt nie może

            • Olgierd Rudak
              22 maja 2018 at 08:43

              Pytanie do kogo adresowane jest to „można zidentyfikować”, bo jeśli tak, to daną osobową jest praktycznie wszystko, bo ktoś może — po nitce do kłębka — zidentyfikować każdego po wszystkim.

              • Olgierd Rudak
                22 maja 2018 at 20:52

                Wiedziałem, że gdzieś to jest, musiałem poszukać — motyw 26 RODO:

                Aby stwierdzić, czy dana osoba fizyczna jest możliwa do zidentyfikowania, należy wziąć pod uwagę wszelkie rozsądnie prawdopodobne sposoby (w tym wyodrębnienie wpisów dotyczących tej samej osoby), w stosunku do których istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo, iż zostaną wykorzystane przez administratora lub inną osobę w celu bezpośredniego lub pośredniego zidentyfikowania osoby fizycznej. Aby stwierdzić, czy dany sposób może być z uzasadnionym prawdopodobieństwem wykorzystany do zidentyfikowania danej osoby, należy wziąć pod uwagę wszelkie obiektywne czynniki, takie jak koszt i czas potrzebne do jej zidentyfikowania, oraz uwzględnić technologię dostępną w momencie przetwarzania danych, jak i postęp technologiczny. Zasady ochrony danych nie powinny więc mieć zastosowania do informacji anonimowych, czyli informacji, które nie wiążą się ze zidentyfikowaną lub możliwą do zidentyfikowania osobą fizyczną (…)

  2. Ja
    15 maja 2018 at 22:06

    Prawnikiem nie jestem, ale generalnie publikacja nagrań z rejestratorów/kamer to nie jest dobry pomysł. Przypadkowy przechodzień lub inny kierowca może zarzucić publikację wizerunku bez jego zgody i będzie miał rację.

  3. 16 maja 2018 at 07:03

    Ogólnie wiem, iż sprawa publikacji nagrań w wideo rejestratorów to nie jest prosty temat.

  4. Jarek
    20 maja 2018 at 10:07

    To całe RODO wygląda mi na jeden wielki kit. Chciałem usunąć lub chociaż zablokować dostęp do konta firmowego z moimi danymi na jednym z portali (są tam m.in. faktury za usługi itp.) Odmówiono mi twierdząc, że dane firm pod rodo nie podlegają. Z tego co zauważyłem danych prywatnych klientów też nie usuwają. Zapewne całe to rodo skończy się jak zawsze – dużo krzyku i nic z tego nie wyniknie.

    • Olgierd Rudak
      20 maja 2018 at 10:42

      Po pierwsze RODO dopiero od piątku; po drugie nawet jeśli dane osób prowadzących działalność gospodarczą pod RODO nie będą podlegały, to tylko w zakresie, w jakim ma to związek z publicznymi rejestrami; po trzecie administrator może mieć jakiś uzasadniony cel w przetwarzaniu tych danych (np. dochodzenie roszczeń, obrót roszczeniami etc.); po czwarte faktury mogą być objęte tajemnicą przedsiębiorcy.
      Po piąte racja — za rok wszyscy będą się śmiać z tego RODO :)

  5. Miś
    20 maja 2018 at 16:40

    Kamerki to problemy homo sovieticus. Nigdzie na świecie poza krajami z byłego bloku wschodniego nikomu nie przychodzi do głowy pasjonowanie nagrywaniem innych. Niestety 2 pokolenia to za mało aby zmienić mentalność postsowiecką.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.