Czy składając wniosek o „Niebieską Kartę” można zniesławić?

A teraz coś z całkiem innej beczki: czy wniosek o „Niebieską Kartę” może być traktowany przez pomówionego ojca rodziny jako przestępstwo zniesławienia? (postanowienie Sądu Najwyższego z 7 stycznia 2019 r., III KK 82/18).

Orzeczenie wydano w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia z art. 212 par. 1 kk wniesionego przez mężczyznę — przeciwko własnej żonie i córce — za to, że te występując o założenie „Niebieskiej Karty” pomówiły go o to, że jest niezrównoważony psychicznie i dopuszcza się przemocy domowej. Żona miała dodatkowo zawiadomić organy o rzekomym przestępstwie znęcania się nad żoną i dziećmi, a także nie zakończyć procedury „Niebieskiej Karty” mimo braku podstaw do jej prowadzenia.

art. 9d ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie
1. Podejmowanie interwencji w środowisku wobec rodziny dotkniętej przemocą odbywa się w oparciu o procedurę „Niebieskie Karty” i nie wymaga zgody osoby dotkniętej przemocą w rodzinie.
2. Procedura „Niebieskie Karty” obejmuje ogół czynności podejmowanych i realizowanych przez przedstawicieli jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, Policji, oświaty i ochrony zdrowia, w związku z uzasadnionym podejrzeniem zaistnienia przemocy w rodzinie. (…)

4. Wszczęcie procedury „Niebieskie Karty” następuje przez wypełnienie formularza „Niebieska Karta” w przypadku powzięcia, w toku prowadzonych czynności służbowych lub zawodowych, podejrzenia stosowania przemocy wobec członków rodziny lub w wyniku zgłoszenia dokonanego przez członka rodziny lub przez osobę będącą świadkiem przemocy w rodzinie. (…)

Sąd prawomocnie uniewinnił oskarżone, które nie miały zamiaru zniesławić pokrzywdzonego, lecz działały wyłącznie w chęci obrony swoich praw (postępowanie wobec żony zostało też umorzone ze względu na przekroczenie rocznego terminu do wniesienia prywatnego aktu oskarżenia).

W ocenie Sądu Najwyższego kasacja wniesiona przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego była oczywiście bezzasadna. Wypowiedzi dotyczące zachowań ojca i męża kierowane były wyłącznie do funkcjonariusza policji, który przybył na interwencję i pracownika socjalnego, który po rozmowie założył „Niebieską Kartę”. Oznacza to, że słowa oskarżonych nie tylko miały ograniczony krąg odbiorców, ale przecież też „służyły realizacji słusznych uprawnień oskarżonej i ochronie jej praw”.
Uznać, iż doszło do przestępstwa zniesławienia nie można także na podstawie tego, iż oskarżone „mogły” sporządzić kopie dokumentów i postarać, by plotki szybko rozeszły po małej miejscowości.

Konkluzja stąd prosta: złożenie przez członków wniosku o „Niebieską Kartę” nie może być traktowane jako przestępstwo zniesławienia — ponieważ nie zniesławia działanie podjęte w oparciu o przepisy prawa.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o