„Argylle — tajny szpieg” (dwie i pół godziny nielota)

Jest rok 1975, kiedy Joe Turner, pracujący dla służb analityk, wpada w niezłą opresję. I chociaż może o sobie powiedzieć ’I just read books’, to właśnie czytanie książek okazuje się źródłem problemu. Mogliśmy się o tym przekonać oglądając znakomity film „Trzy dni Kondora” w reżyserii Sydneya Pollacka.
Jest rok 2024, kiedy Matthew Vaughn (ten sam, który blisko dekadę temu uraczył nas pierwszą, naprawdę dobrą częścią „Kingsmanów”) serwuje nam film „Argylle — tajny szpieg”: ni to teledysk, ni to thriller, ni to komedię, ni to… pies jeden wie co dokładnie autor miał na myśli. W skrócie i nie paląc: chodzi o to, że kobieta pisze szpiegowskie książki, które stają się bestsellerami — ale też sprowadzają na jej głowę niemałe kłopoty, bo z niewyjaśnionych (do pewnego momentu) przyczyn ich wartka treść oparta jest na rzeczywistych zdarzeniach. Znaczy się, znów te książki.

Niestety, ten średni pomysł twórcy „Agrylle — tajny szpieg” postanowili zepsuć do reszty — fatalną, krzykliwą estetyką teledysku (ile razy można wejść do tej samej wody wie tylko Guy Ritchie), beznadziejną grą aktorską głównej bohaterki, puszczaniem do widza oka tam, gdzie widzowi było najbliżej do puszczenia pawia (napisałbym „zanudzenia do nudności”, ale w sumie byłoby zbyt mało dosadnie). Rzecz próbuje ratować Sam Rockwell, ale najwyraźniej w pewnym momencie przejrzał na oczy co się święci i pod koniec odpuścił, czego dowodzi „taneczna” scena.

U mnie słabe 4,5/10, gdzie minus jedno oczko za Bryce Dallas Howard, ale plus pół za pokazanie, że cała sensacyjna literatura to jedna wielka farsa. (Uwaga: w filmie jest scena po napisach, która nieco przeraża, bo wychodzi na to, że będzie prequel — wiążący „Argylle” z Kingsmanami… A już dawno temu mówili, że „Gwiezdne Wojny” to trylogia i niech ręka boska broni to zmieniać!).
W sumie do kina nie warto, a jak już film będzie na streamingu (za „Argylle” stoi Apple), to jedno co warto to upić się warto.

(„Argylle — tajny szpieg” [’Argylle’], scenariusz Jason Fuchs, reżyseria Matthew Vaughn, w rolach głównych Bryce Dallas Howard i Sam Rockwell, a także Henry Cavill, Bryan Cranston, etc.)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
2
0
komentarze są tam :-)x