Ustawa o osobach starszych — parlament pracuje na pełnych obrotach produkując nowe przepisy o ulepszaniu świata i czynieniu życia łatwiejszym do zniesienia

Nie wiem czy to zbliżające się wybory czy głęboko tkwiąca potrzeba prawnego uregulowania wszystkiego co się rusza — która przechodzi z parlamentu do czynnika społecznego (por. projekt ustawy ustanawiający Dzień Sprzedaży Bezpośredniej na 17 października) — niemniej ostatnio zwróciłem uwagę na kolejny interesujący projekt Ustawy o Mieszaniu Herbaty Łyżeczką, od czego Robi się Ona Słodsza.

Mowa o projekcie ustawy o osobach starszych, który na początku sierpnia wyszedł z Komisji Polityki Senioralnej do laski marszałkowskiej.


ustawa o osobach starszych

Halo! Proszę państwa! Niedługo będzie ustawa o osobach starszych! Wstajemy i klaszczemy! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Pomijając sam przedmiot ustawy — monitorowanie sytuacji osób starszych brzmi… strasznie? — czuję, że parę osób się wkurzy słysząc, że definicyjnie osobą starszą jest ten, kto ukończył 60 rok życia.

Znaczy się: do emerytury jeszcze 7 lat, ale już człowieka będą monitorować jak mu się żyje i funkcjonuje, a to dlatego, że (za art. 3 projektu ustawy):

Zakresem monitorowania sytuacji osób starszych obejmuje się: sytuację demograficzną, sytuację dochodową, warunki mieszkaniowe, aktywność zawodową, sytuację rodzinną i strukturę gospodarstw domowych, sytuację osób niepełnosprawnych, aktywność społeczną i obywatelską, aktywność edukacyjną i kulturalną, aktywność sportową i rekreacyjną, stan zdrowia, dostępność i poziom usług socjalnych, równe traktowanie i przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na wiek oraz realizację polityki senioralnej.

I znów wyjdzie ze mnie wstrętny krytyk, ale oto mam wrażenie, że parlament robi wszystko, żeby pokazać, że pracuje na pełnych obrotach — przygotowując nowe przepisy o ulepszaniu świata i czynieniu życia łatwiejszym do zniesienia. A że z tych regulacji nic nie wychodzi… kto by na to zwracał uwagę… Ustawa o osobach starszych będzie — jeśli przejdzie przez parlament, etc. — kolejnym wkładem w dobro ogółu jakiegoś posła, który będzie mógł się chwalić na spotkaniach w powiecie…

PS Czy tylko ja uważam, że prawo inicjatywy ustawodawczej nie powinno przysługiwać komisji Izby Poselskiej? Pomijam już nawet to, że w komisji może być mniej niż 15 posłów — a to jest regulaminowe minimum dla projektów poselskich — to przecież art. 118 ust. 1 Konstytucji RP mówi o tym, że „Inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej i Radzie Ministrów”. Oczywiście widzę różnicę między „posłowie” a „Senat” (chociaż dyskryminacji izby wyższej polskiego Sejmu nie rozumiem), jednak rozłożenie tego w art. 32 ust. 1 Regulaminu Sejmu na zasadę, iż „Poselskie projekty ustaw mogą być wnoszone przez komisje sejmowe lub co najmniej 15 posłów podpisujących projekt” jakoś mi nie pasuje…

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

14 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze