Streaming wideo to usługa cyfrowa — czy dostarczanie treści cyfrowych? (wyrok TSUE)

Czy strumieniowanie wideo należy uznać za dostarczanie treści cyfrowych — bo nadawca udostępnia abonentowi jakiś katalog filmów do oglądania? Czy jednak streaming to usługa cyfrowa — jeśli pozwala klientowi na dostęp do danych na serwerze? W wykładni nie pomaga poplątane prawo, a pytanie wcale nie jest tak teoretyczne, ponieważ w zależności od kwalifikacji konsumentowi będzie lub nie będzie przysługiwało prawo do odstąpienia od umowy zawarej przez internet.


Berzdorfer See
Streaming, ujęcie czysto ilustracyjne, tyle, że z soboty (fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 9 lipca 2026 r. w/s Sky Österreich Fernseh (C-234/25)
Świadczenie usługi streamingu, w ramach której konsument może uzyskać dostęp, za pomocą hiperłącza lub aplikacji cyfrowej, do danych cyfrowych przechowywanych na serwerze w celu ich oglądania na żywo („live”), na życzenie („on demand”) lub nawet w trybie offline po pobraniu na własny nośnik pamięci, wchodzi nie w zakres dostarczania „treści cyfrowych” w rozumieniu tych przepisów, lecz w zakres świadczenia „usługi cyfrowej”, jeżeli oferta przedstawiona przez danego przedsiębiorcę ma dynamiczny charakter wykraczający poza samo stabilne i, w stosownych przypadkach, ciągłe udostępnianie określonych treści.

opis stanu faktycznego:

  • sprawa dotyczyła streamingu telewizyjnego oferowanego przez Sky Österreich; w ramach abonamentu klient może uzyskać dostęp do treści znajdujących się na serwerze w trybie na żywo (live) jak i na życzenie (on demand), przy czym niekiedy istnieje możliwość zapisania treści na urządzeniu celem odtworzenia w trybie offline;
  • zawarcie umowy jest możliwe wyłącznie po złożeniu przez klienta oświadczenia, że zgadza się na rozpoczęcie wykonywania usługi i utratę prawa do odstąpienia od umowy zawartej na odległość;
  • teza wysunięta przez pewną organizacją konsumencką w pozwie o zakazanie stosowania klauzuli brzmi następująco: streaming video powinien być traktowany jako usługa cyfrowa, a więc konsument powinien móc skorzystać z prawa do odstąpienia od umowy;
  • stanowisko nadawcy jest natomiast wprost odwrotne: streaming to treści cyfrowe niedostarczane na nośniku materialnym, co wyklucza odstąpienie od umowy;
  • dość rzec, że sąd I instancji tak sformułowane żądanie oddalił, sąd odwoławczy uwzględnił, zaś Oberster Gerichtshof zwrócił uwagę na mieszany charakter usługi streamingu, która z jednej strony polega na transmisji danych, a więc należałoby je traktować jako treści cyfrowe — ale znów w ten sposób klient uzyskuje dostęp do danych przechowywanych w postaci cyfrowej — więc może jednak usługa cyfrowa (por. „Umowy o dostarczanie treści cyfrowej lub usługi cyfrowej”);

wyrok TSUE:

  • jeden z wyjątków od prawa do odstąpienia w ciągu 14 dni od umowy zawartej na odległość dotyczy treści cyfrowych dostarczanych w sposób inny, niż na nośniku materialnym, o ile usługa jest już świadczona, a konsument złożył stosowne oświadczenie; wyłączenie nie obejmuje usługi cyfrowej, czyli polegającej m.in. na umożliwieniu przetwarzania i przechowywania lub dostępu do danych w postaci cyfrowej;
  • (upraszczając: chodzi o to, że konsument cyfrową treść otrzymał, zatem odstąpienie jest bez sensu — w przypadku usługi cyfrowej bierze się pod uwagę jej ciągłość, zatem niewykorzystana „część” może podlegać zwrotowi);

art. 16 lit m dyrektywy 2011/83 w/s praw konsumentów
Państwa członkowskie nie mogą przewidzieć prawa do odstąpienia od umowy […] w odniesieniu do umów zawieranych na odległość i umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa w następujących przypadkach:
m) umów o dostarczanie treści cyfrowych, które nie są dostarczane na nośniku materialnym, jeżeli rozpoczęto spełnianie świadczenia i zgodnie z umową na konsumencie spoczywa obowiązek zapłaty […]


art. 2 dyrektywy 2019/770 w/s niektórych aspektów umów o dostarczanie treści cyfrowych i usług cyfrowych
1) „treści cyfrowe” oznaczają dane wytwarzane i dostarczane w postaci cyfrowej,
2) „usługa cyfrowa” oznacza:
a) usługę pozwalającą konsumentowi na wytwarzanie, przetwarzanie i przechowywanie danych lub dostęp do nich w postaci cyfrowej […]


motyw 19 dyrektywy 2019/770
W celu uwzględnienia szybkiego rozwoju technologicznego oraz w celu zachowania nieulegającego dezaktualizacji charakteru pojęcia treści cyfrowych lub usługi cyfrowej, niniejsza dyrektywa powinna obejmować m.in. programy komputerowe, aplikacje, pliki wideo, pliki audio, pliki muzyczne, gry elektroniczne, e-booki lub inne publikacje elektroniczne, a także usługi cyfrowe pozwalające na tworzenie, przetwarzanie lub przechowywanie danych w postaci cyfrowej bądź dostęp do nich, w tym usługi typu „oprogramowanie jako usługa”, takie jak udostępnianie treści wideo i audio oraz innego rodzaju hosting plików, edycja tekstu lub gry oferowane w chmurze obliczeniowej i w mediach społecznościowych. Zważywszy na fakt, że treści cyfrowe lub usługa cyfrowa mogą być dostarczane na różne sposoby: przekazywane na nośniku materialnym, pobierane przez konsumentów na ich własne urządzenia, przesyłane strumieniowo, w formie dostępu do treści cyfrowych przechowywanych w chmurze obliczeniowej lub dostępu do mediów społecznościowych, niniejsza dyrektywa powinna mieć zastosowanie niezależnie od nośnika użytego do przekazania bądź do udostępnienia treści cyfrowych lub usługi cyfrowej.

motyw 30 dyrektywy 2019/2161 w/s lepszego egzekwowania i unowocześnienia unijnych przepisów dotyczących ochrony konsumenta („dyrektywa omnibus”)
Treści cyfrowe […] obejmują pojedynczą dostawę, szereg odrębnych dostaw lub dostawę w sposób ciągły przez okres czasu. Kryterium dostawy w sposób ciągły nie powinna być koniecznie jej długoterminowość. Przypadki takie jak transmisja strumieniowa na żywo krótkiego filmu wideo należy uznać za dostawę w sposób ciągły przez okres czasu, niezależnie od faktycznej długości pliku audiowizualnego. Dlatego dokonanie rozróżnienia między niektórymi rodzajami treści cyfrowych i usług cyfrowych może być trudne, ponieważ i jedne, i drugie mogą wiązać się z dostawą w sposób ciągły przez przedsiębiorcę przez cały czas trwania umowy. Przykładem usług cyfrowych są usługi wymiany treści wideo i audio oraz inne usługi przechowywania plików online, edycja tekstów lub gry oferowane w chmurze, usługi przechowywania danych w chmurze, poczty elektronicznej, mediów społecznościowych i aplikacji działających w oparciu o chmury. […] W razie wątpliwości co do tego, czy umowa jest umową o świadczenie usług, czy umową o dostarczanie treści cyfrowych, które nie są dostarczane na nośniku materialnym, należy stosować przepisy dotyczące prawa do odstąpienia od umowy w przypadku usług.

  • ale przecież wcale nie pomógł unijny prawodawca, który udostępnianie treści wideo i audio zaliczył do usługi cyfrowej, ale uznał, że strumieniowe przesyłanie danych może mieścić się w obu kategoriach — aby dorzucić uwagę, że rozróżnienie pomiędzy treścią cyfrową i usługą może być trudne;
  • cechą streamingu rzeczywiście jest pewien dualizm: z jednej strony taka usługa polega na umożliwieniu dostępu do danych cyfrowych, które użytkownik może zapisać do użycia offline — z drugiej dane te są wytwarzane i dostarczane przez usługodawcę, a abonent może korzystać z nich w trybie on demand;
  • w ocenie TSUE nie chodzi tu o zastosowane techniczne środki przekazywania danych, ani też o ciągły czas świadczenia usługi — natomiast istotnym czynnikiem jest „dynamiczny” charakter oferty, która stanowi wówczas usługę cyfrową, w przeciwieństwie do stabilnego i ciągłego udostępniania określonych treści cyfrowych…
  • …a poza tym dyrektywa wyraźnie mówi, że w razie wątpliwości należy — mówimy wszakże o wyjątku, który nie może być interpretowany rozszerzająco — stosować przepisy o odstąpieniu od umowy o świadczenie usług;
  • skoro więc usługa streamingu polega na udostępnieniu określonej infrastruktury i oferty, a także podpowiadaniu użytkownikowi indywidualnych rekomendacji zależnych od jego zachowania (mówiąc po ludzku: profilowaniu) — nie jest to jednorazowy dostęp do określonej (jednostkowej) treści, lecz raczej umożliwienie dostępu do zmiennych treści — przeto streaming powinien być traktowany jako usługa cyfrowa;
  • a jeśli dostawca boi się nadużyć, albowiem klient dostaje dostęp do całego katalogu od początku, więc może sobie natychmiast wszystko wyoglądać i raz-dwa zrezygnować z abonamentu (bo przecież wiele osób zawiera umowy tylko w celu obejrzenia np. jednego serialu lub jednego meczu) — prawo wyraźnie mówi, że po odstąpieniu od umowy konsument powinien zapłacić kwotę proporcjonalną do „zużycia” (TSUE nazywa to „odszkodowaniem”), którego nie trzeba liczyć czasem, lecz kwotą, która jest „proporcjonalna do zakresu świadczeń spełnionych”;
  • stąd też usługodawca może określić kwotę owego odszkodowania „w zależności w szczególności od wartości ekonomicznej treści, które w ramach umowy abonamentu zawartej przez wspomnianego konsumenta zostały udostępnione i obejrzane przez niego w tym okresie”, obliczonego na podstawie parametrów rynkowych.

Biorąc pod uwagę taką wykładnię TSUE uznał, że streaming to usługa cyfrowa, a więc konsument musi mieć zagwarantowane prawo do odstąpienia od takiej umowy.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 komentarzy
Oldest
Newest
0
komentarze są tam :-)x