mBank: nienależna opłata pobrana niezgodnie z TOiP to nic nowego…

Dawno nie narzekałem na banki. Nie dlatego, żebym uważał, że przestały robić numery — po prostu wyszło mi, że to jak narzekanie na pogodę lub na spam. Jednak to co dostałem od P.T. Czytelników — klientów mBanku — zasługuje na poświęcenie kilku akapitów, zwłaszcza, że temat jest dobrze udokumentowany obrazkami.

Jak wie każdy z klientów mBanku jedną z jego wad jest łatwość z jaką zmienia się tam dokumentację formalną. Można powiedzieć, że w mBanku regulamin czy taryfa opłat i prowizji to świętość — ale nie pod względem nienaruszalności treści. Stąd w serwisie jest nawet osobna stronka z historią zmian w TOiP (!).


mBank nienależna opłata

Opłata roczna za kartę kredytową Miles&More MC to 600 złotych, jednak plastiki wydane przed czerwcem 2013 r. mogą jej uniknąć pod warunkiem wykonania 240 operacji w ciągu roku.


Liczne zmiany i nowości prowadzą do tego, że nawet dość dobrze oblatany w czytaniu umów i regulaminów klient potrafi się zgubić się co do warunków i opłat za korzystanie z usług: zmiany najeżone są wyjątkami, od wyjątków są dodatkowe wyjątki, to wszystko poupychane w wielowariantowe przypisy (polecam lekturę: rozdział IX karty kredytowe, tabela nr 2 czyli MasterCard, przypis nr 6 — dla ułatwienia: str. 32). Wychodzi na to, że każdą zmianą, każdym wyjątkiem i wyjątkiem od wyjątku powinien nadążać system transakcyjny — jeśli moje warunki mojego produktu mówią A, to system bankowy nie może robić B.

No i właśnie: karta kredytowa Miles & More MC, jeśli tylko została wydana do 3 czerwca 2013 r., warunkiem zwolnienia z 600-złotowej opłaty rocznej jest wykonanie 240 transakcji. Dużo? Dużo, także dla mBanku, który ma problemy z liczeniem i doliczenie się do 240 stanowi problem. Stąd też zdziwienie P.T. Czytelnika, który został obciążony 600-złotową opłatą za kolejny rok korzystania z karty, chociaż umowę zawarł jeszcze w 2012 r., a w przeciągu ostatnich 12 miesięcy wykonał prawie 300 operacji, czyli kartę powinien mieć za darmo (nb. warto zauważyć, że wymóg 240 transakcji został wprowadzony bodajże w sierpniu 2015 r., wcześniej było 120 — mBank milczy co do sposobu liczenia proporcji w takim przypadku).

Ta historia skończyła się dobrze. Poszła reklamacja, mBank szybko oddał klientowi 600 złotych — czyżby zgodnie z procedurą: jak klient zauważy, to się odda, a jak nie zauważy (albo nie doczyta w regulaminie/TOiP), to się nie odda?
Ale już w odpowiedzi na reklamację pojawia się zdanie, że „rozwiązanie zostało zastosowane wyjątkowo i jednorazowo” — czy to oznacza, że mBank ma w głębokim poważaniu własne regulacje?


mBank nienależna opłata

Nienależna opłata za kartę kredytową — po reklamacji mBank zwraca 600 złotych, przy czym pisze, że „rozwiązanie zostało > zastosowane wyjątkowo i jednorazowo”. Ciekawe co by było gdyby klient nie złożył reklamacji?


Drugi przykład: zgodnie z taryfą wcześniejsza całkowita spłata kredytu hipotecznego zaciągniętego w ówczesnym MultiBanku — w pewnym okresie (tak, to wyjątek) — nie podlega żadnej opłacie lub prowizji (normalnie wcześniejsza spłata w okresie pierwszych 3 lat od wiąże się z prowizją w wysokości 2% kwoty kapitału pozostałego do spłaty — ale zgodnie z przypisem 2 „Nie dotyczy kredytów udzielonych na podstawie umów podpisanych od dnia 18.12.2011 r. do 30.06.2013 r.”).

Jednak ku zdumieniu jednego z klientów, który zdecydował się na przedterminową spłatę zobowiązania wobec banku, mBank pobrał — bez wyjaśnienia, bez wzmianki w systemie — dodatkowo przeszło tysiąc złotych. Dwa procent jak obszył.


mBank nienależna opłata

mBank potrafi pobrać opłatę za wcześniejszą spłatę kredytu hipotecznego nawet jeśli się ona nie należy. Co gorsza w systemie transakcyjnym banku brak o tym informacji.


I tutaj poszła reklamacja, i tutaj bank (bez słowa wyjaśnienia, nawet banalnego przepraszamy — po prostu „ręczne uznanie”) oddał pieniądze, które pobrał

Co by było gdyby klient nie zauważył różnicy między pozostałą do spłaty kwotą kredytu? Gdyby nie sprawdził dokładnie w TOiP co się bankowi należy?


mBank nienależna opłata

mBank odda nienależnie pobraną prowizję za wcześniejszą spłatę kredytu — jeśli klient się upomni. Czy nie za dużo tych pomyłek w systemie?


Wstyd i słabo — nawet jeśli by wyszło, że to błąd systemu (albo nienauczenie systemu wszystkich wyjątków od wyjątków), nie powinno być tak, żeby bank zmuszał klientów do ścisłego pilnowania wszystkich kruczków i sztuczków.

I to chyba starczy za cały komentarz.

20
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
b52t
Gość
b52t

Szczęśliwie dla klienta, nieszczęśliwie dla banków (i innych instytucji finansowych) od 10 października reklamacja musi mieć odpowiedź, a jeśli nie ma we wskazanym terminie, to uznaje się ją za załatwioną zgodnie z wolą klienta. A i sankcje pieniężną można dostać od Rzecznika Finansowego.
Instytucje finansowe, i nie tylko one, działają w ten sam sposób – zabierzemy, naliczymy, pobierzemy (bankom najłatwiej, bo ma dostęp do środków), a jeśli coś, to klient musi się tłumaczyć, wyjaśniać i obalać.

Olgierd Rudak
Gość

Taki jest przepis i wierzę, że banki mogą się nawet do nich stosować ;-) (chociaż analogiczne przepisy są np. w prawie turystycznym, a P.T. Czytelnicy donoszą mi, że biura podróży się nie stosują) — feler jest taki, że jeśli klient nie zauważy, to i reklamacji nie będzie.

b52t
Gość
b52t

Feler jest taki, żeby precyzyjnie postawić żądanie. Inny feler jest taki, że można tak ustawić system, żeby (1) z automatu przedłużać czas na odpowiedź +30 dni, (2) z automatu uwalać, (3) z automatu przyjmować. Instytucje finansowe nie lubią tej ustawy, inna sprawa, że jest napisana jak jest.
Jeszcze inny temat to, co by było pod rządami tej ustawy – tzn. brak jest odpowiedzi, ale jest działanie. Formalnie instytucja finansowa musi odpisać. Ale wątpię, żeby RF robił z tego problemy.

Krzysztof | konsumentwsieci.pl
Gość
Krzysztof | konsumentwsieci.pl

Warto się zapytać tego Czytelnika czy zgłaszał takie sytuacje do UOKIK, poza oczywiscie zgłoszeniem reklamacji do banku. Niewiele do kosztuje enetgii. Urząd przygląda się zmianom dokonywanym w Taryfach czy Regulaminach przez banki, o czym świadczy dzisiejszy komunikat: https://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=12020

Olgierd Rudak
Gość

Więc czekamy, Czytelnik czyta komentarze, może się odezwie :)

A może odezwie się ktoś inny mający podobne problemy ;-)

b52t
Gość
b52t

Temat jest taki: zgłoszenie do UOKiK zawiadomienia o możliwości naruszenia zbiorowych interesów konsumentów nie kosztuje wiele energii, ale że nie jest się stroną postępowania, to o ewentualnych wynikach tego działania można się dowiedzieć co najwyżej z komunikatu prasowego.

mall
Gość
mall

Czy aby zgłoszenie przesłane przez 1 konsumenta, z brakiem wykazania systemowości w działaniu nie będzie skazane na porażkę?

b52t
Gość
b52t

Z tego co pamiętam to tak, ale RedNacz wie więcej o tym. Trenowałem tę ustawę jakieś dwa razy w życiu z czego ostatni raz 3 lata temu.

MR
Gość
MR

Do trzech razy sztuka – nie poddawaj się, stary!

b52t
Gość
b52t

Por que?

MR
Gość
MR

Żeby nie dawać złego przykładu.

b52t
Gość
b52t

Ich verstechen nicht.

Olgierd Rudak
Gość

Jeśli zechcą, to mogą.

Mnie się w sumie marzy — mieszanie w warunkach umownych jako nadużycie zasady zaufania do banku jako instytucji zadufania publicznego ;)

Olgierd Rudak
Gość

A w ogóle to mBank ma problem z tym „trwałym nośnikiem” — a zatem, skoro tak, to poczekajmy na wejście w życie przepisów o zakupie kontrolowanym UOKiK, niech sobie ktoś tam założy rachunek i sprawdzi jak wygląda zmiana warunków świadczenia usług.

b52t
Gość
b52t

mBank, patron akcji: Cała Polska Czyta OWU i TOiP. ;-)

Olgierd Rudak
Gość

To prawda, żeby przebrnąć przez ich dokumenty, musi się zebrać sporo chłopa…

maria
Gość
maria

polecam kontakt z mLinią lub ekspertem online aby wyjaśnić zasadność opłat, większość spraw z opłatami można rozwiązać bez reklamowania podczas dkontaktu

Olgierd Rudak
Gość

To jest odpowiedź jak z forum mBanku :)

b52t
Gość
b52t

Jednak papier zniesie wszystko i wykaże to co napisano, a w związku z obowiązkami ustawowymi w kwestii reklamacji, jest tym bardziej zasadne zawsze kontaktować się z instytucjami finansowymi i bankami za pośrednictwem papieru, czy choćby maila..

bart
Gość
bart

po złożeniu reklamacji odpowiedz pojawila sie w ciagu 2 dni, była pozytywna takze zero problemów