Kolejny wyrok SN ws. przestępstwa znęcania się nad zwierzętami (V KK 458/15)

„Bił, podtapiał i faszerował psy domestosem. Zawiadomienie w prokuraturze” — donosi Gazeta.pl i to jest chyba dobry moment by poświęcić kilka zdań świeżemu orzeczeniu, w którym przypomniano, że nie dość, że przyjmuje się, że przestępstwo znęcania się nad zwierzętami wymaga wykazania po stronie sprawcy winy umyślnej i zamiaru bezpośredniego — to w dodatku akt oskarżenia musi precyzyjnie określać zarzucane czyny (wyrok Sądu Najwyższego z 14 kwietnia 2016 r., V KK 458/15).


przestępstwo znęcania się nad zwierzętami

Jak czasem czytam co „ludzie” potrafią — brak mi słów. Jej też brak słów (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Osobnik został oskarżony o to, że w dwóch swoich gospodarstwach w dwóch różnych wioskach (Jakubowie i Runowie) dopuścił się przestępstwa znęcania się nad zwierzętami m.in. przez to, że utrzymywał bydło i konie w niewłaściwych warunkach, nie karmił trzech psów i nie podawał im wody, a także nie stosował się do orzeczonego już wcześniej 7-letniego zakazu hodowania psów.
Za te przestępstwa sprawca został prawomocnie skazany na 1 rok pozbawienia wolności, orzeczono także 5000 złotych nawiązki na Stowarzyszenie „Pogotowie dla zwierząt” oraz 10-letni zakaz posiadania psów.

Od prawomocnego wyroku skazującego obrońca wniósł kasację do Sądu Najwyższego, który stwierdził, że organy ścigania pomyliły się kierując do sądu akt oskarżenia: otóż mimo tego, że osobnik znęcał się nad zwierzętami w dwóch różnych wioskach, i początkowo postępowanie dotyczyło czynów popełnionych w obu miejscach, przy przedstawianiu zarzutów ograniczono się tylko do przestępstwa znęcania się nad trzema psami w Jakubowie, i taki też poszedł akt oskarżenia do sądu — ale sąd skazał sprawcę także za znęcanie się nad zwierzętami w Runowie…
…co z punktu widzenia procedury karnej oznacza wykroczenie poza granice skargi uprawnionego oskarżyciela (art. 14 par. 1 kpk), czego konsekwencją mogło być wyłącznie umorzenie postępowania w odniesieniu do tych (nieobjętych oskarżenia) czynów (art. 17 par. 1 pkt 9 kpk) — i to z urzędu, czyli bez konieczności podniesienia takiego zarzutu przez oskarżonego…

W odniesieniu natomiast do znęcania się, które miało miejsce w Jakubowie SN zwrócił sprawę do rozpoznania przez sąd I instancji — przypominając przy tym, iż w orzecznictwie utrwalił się pogląd, że przestępstwo to musi być popełnione z winy umyślnej i to w zamiarze bezpośrednim (wyrok SN z 16 listopada 2009 r., sygn. akt V KK 187/09 — w głośnej sprawie znęcania się nad misiem Mago przez Antoniego Gucwińskiego, ówczesnego dyrektora wrocławskiego ZOO) — zatem w sprawie będzie trzeba ocenić czy sprawca mógł zaniedbać zwierzęta nieumyślnie, a jeśli umyślnie, to może jednak nie sposób przypisać mu zamiaru bezpośredniego?

Zamiast komentarza: ciężko się robi na myśl, że gwarancje procesowe służące każdemu oskarżonemu mogą przerodzić się w zwykłe kruczki prawne — dzięki którym przestępca być może wywinie się od odpowiedzialności za znęcanie się nad bezbronnymi zwierzakami.
Jeszcze gorzej jak pomyślę, że chyba większy nakład sił i środków państwo poświęca na ściganie występków bez ofiar
(mam na myśli np. oddających się nielegalnemu hazardowi).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze