Buty Scarpa Mojito — test 6 par butów przez 6 lat

Pomyślawszy o komforcie i bezpieczeństwie czworonożnego towarzysza wędrówek („Jakie szelki dla aktywnego psa?”) czas zastanowić się nad wygodnym przemierzaniem niezmierzonych przestrzeni przez przewodnika.

Na początek na tapetę idą buty turystyczne Scarpa Mojito — czyli przeraźliwie wygodne i całkiem atrakcyjnie wyglądające obuwie, które nadaje się na prawie każdą łazęgę: w górki, na terenowy spacer z psem, do miasta.


buty Scarpa Mojito test

Oto co ukazuje nasza szafka na hasło „buty Scarpa Mojito” — 6 par w dwóch rozmiarach (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Na początek krótka dygresja w kontekście znaków towarowych — scarpa to w języku Gabriele D’Annunzio i Dino Zoffa po prostu… but. Toteż nie można się dziwić, iż przedsiębiorcy działającemu pod firmą CALZATURIFICIO S.C.A.R.P.A. S.P.A., nie jest łatwo ze zdolnością odróżniającą — toteż w EUIPO znajdziemy raczej znaki słowno-graficzne (np. S Scarpa nr 013439799 oraz S Scarpa nr 013439831).
Mniejsza z tym.


Scarpa Mojito Beskidy

Buty Scarpa Mojito bardzo dobrze sprawdzą się podczas letnich przechadzek w Beskidach (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Dla kogo i do czego nadają się buty Scarpa Mojito? Na pierwszy rzut oka widać, że producent wpisuje je w linię lajfstajlową — lekki fason odwołujący się do estetyki butów skałkowych, mnogość zaskakujących kolorów — ale czy to oznacza, że można się w nich pokazać wyłącznie na Instagramie?


Buty Scarpa Mojito Góry Sowie

Buty Scarpa Mojito świetnie niosą przez Góry Sowie (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Otóż zdecydowanie nie: używamy tych butów od 6 lat, mamy po trzy pary — przez ten czas łaziliśmy w nich właściwie wszędzie, gdzie oczy nas niosły między majem a październikiem: Góry Stołowe, spacery przez las, Karkonosze, wyjścia do kina, przechadzki tatrzańskimi dolinami. Scarpa Mojito to idealny wybór, o ile teren nie jest szczególnie wymagający (mniej wprawnym turystom odradzam te buty na granity — podeszwa jest dość miękka), nie nosimy bardzo ciężkiego plecaka i nie jest bardzo chłodno.


Buty Scarpa Mojito Karkonosze

Mojito z rana jak śmietana. Na ujęciu Kuaty pierwsze kroki w Karkonoszach (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Do niewątpliwych plusów Scarpa Mojito można zaliczyć: (i) niesamowitą wygodę — rzadko mi się zdarza włożyć na stopę nowego buta i nie pocierpieć, tymczasem Mojito nosi się… jak skarpetkę; (ii) lekkość — te buty nie ważą nic ani na stopie, ani w bagażu; (iii) zaskakującą trwałość — uwierzcie mi, ale te, które najwięcej ucierpiały, dały po sobie poznać dopiero w piątym roku; (iv) przyczepność — nasze Scarpy świetnie spisują się na piaskowcu, dobrze trzymają na granicie; cóż, tracą w błocie, ale nie można mieć wszystkiego; (v) ciekawy wygląd — aczkolwiek oczywiście to kwestia gustu, nie każdemu może podobać się nieco cukierkowa estetyka.


Scarpa Mojito Skalne Miasto

Skalne Miasto (między Adrszpachem i Teplicami) to idealna miejscówka na wypróbowanie butów Scarpa Mojito (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Niechaj jednak opisane plusy buty Scarpa Mojito nie przesłonią nam minusów (hmm, to nie wady, to cechy): (i) słabe trzymanie kostki — to jest trampek, zatem jeśli ktoś obawia się o kończyny, powinien zastanowić się nad butami wyższymi (są wysokie Mojito, ale czy spełnią ten warunek? nie wiem); (ii) miękka podeszwa (Vibram Spyder) — cóż, jeśli ktoś myśli, że żółte logo Vibrama zawsze oznacza obuwie na Mt. Everest, to muszę wyprowadzić z błędu; (iii) delikatna cholewka — która nie chroni nas przed zetknięciami z ostrymi krawędziami skał (odczułem to parę razy podczas łazęg przez doliny w Tatrach Wysokich, więcej tego nie zrobię).


scarpa mojito tatry

Scarpa Mojito sa nieco zbyt delikatne na postrzępione granity w tatrzańskich dolinach (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Reasumując: gdyby naszła Was, choćby z okazji wiosny, chęć lub potrzeba nabycia wygodnego obuwia, w którym śmiało można to i tamto — lżejsze górki, dłuższe wędrówki z psem, wakacyjne zwiedzanie miast — warto rozejrzeć się za butami Scarpa Mojito, zwłaszcza, że dobrze poszukawszy można je znaleźć za całkiem niewygórowaną cenę ok. 350 złotych.

Zdecydowanie polecamy!

8 comments for “Buty Scarpa Mojito — test 6 par butów przez 6 lat

  1. 27 marca 2017 at 11:54

    Fajna nazwa marki, naprawdę sprytna ;)
    W Scarpach niskich górskich – model Stratos – chodzę od pół roku. Kupiłem po rekomendacji partnerki.
    Swoje wysokie ma od 2007 roku i przeszła w nich Alpy, Tatry i jeszcze kilka gór. Wymieniała tylko podeszwę. Niskie, też Stratosy, ma dwa lata.
    Dlatego jak but leżał wygodnie zaufałem tej marce. Właśnie zaczynają u mnie sezon :)

    • 27 marca 2017 at 18:40

      Osobiście mamy jeszcze model Lite Trek — dla mnie to już wręcz zimówki :)

      A właśnie wróciliśmy z Gór Stołowych (piękne 4 dni przepięknej pogody! co za fuks!) — na nogach Salewa MTN Trainer Low oraz Hanwag Tatra GTX (damskie; osobiście nie mam żadnych Hanwagów ale czuję, że następne będą albo Meindle albo Hanwagi właśnie).

  2. prosemi
    28 marca 2017 at 13:01

    Dziękuje za ten wpis.
    Jestem na etapie szukania butów na wędrówki miejsko-leśne. Wybór jest niby spory, ale większość ma wygląd mocno trekingowy, a szukam czegoś a wyglądzie bardziej miejskim – coś jak sneakersy. Te spełniają ten warunek, więc jeśli rozmiarowo mi podejdą to dalej nie szukam.:)

    • 28 marca 2017 at 13:14

      Tak, Mojito wyglądają po prostu jak przefajne trampki. Nie brakuje im górskiego czy sportowego klimatu, ale jednak nie jest to but, który mówi „hej, zaraz idę na Orlą Perć!”

      • b52t
        28 marca 2017 at 13:49

        nie takie rzeczy w nie takich butach, co pokazują zdjęcia.
        A buty rzeczywiście ciekawie wyglądają. Może zastąpią mi Martensy na jesienną i wczesno wiosenną pogodę.

      • prosemi
        28 marca 2017 at 15:56

        „hej, zaraz idę na Orlą Perć!” – lepiej bym tego nie ujął:)

      • Sylwia
        2 lipca 2018 at 19:23

        Nie zgodze sie ;) Ja wlasnie w mojito lazilam I po orlej I robilam I-II taternicze. Moj maz uwielbia takie miekkie podeszwy na granie. Ale mysle ,ze to kwestia tego ,ze sie wspinamy albo mamy stalowe podeszwy ;)

        • Olgierd Rudak
          2 lipca 2018 at 20:13

          Na jedynkowe-dwójkowe drogi but jest chyba nawet bardzo dobry (lepszy niż korkotrampki sprzed lat), a na Orlej… Pewnie, że można i pewnie nawet kiedyś sam bym tak próbował (ale z czasem muszę powiedzieć, że każdy inny mój but, nawet niemający podeszwy ze stali, jest lepszy).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.