Czy fikcja literacka oparta na faktach może naruszać dobra osobiste bohaterów? (wyrok w/s książki „Sekretne życie motyli”)

fikcja literacka oparta faktach

Czy autor powieści, która często-gęsto odwołuje się do realiów i osób z krwi i kości (tak bardzo, że w bohaterach książki można rozpoznać żyjące osoby) powinien liczyć się ze słowem? Czy jednak fikcja literacka, choćby oparta faktach, jest li tylko fikcją, a więc korzysta z dobrodziejstw wolności wypowiedzi? Czy sąd może nakazać wycofanie ze sprzedaży książki jako sposobu ochrony dóbr … Czytaj dalej

Alpy z psem na lajcie (cz. III Południowy Tyrol)

Alpy psem

A skoro opowieść o naszej alpejskiej objazdówce dzieli się na rozdziały według podchwytliwego klucza (por. „Alpy z psem na lajcie (cz. II — Francja i Italia)”), równie podchwytliwy jest tytuł dzisiejszego odcinka. Jako się rzekło Südtirol to kraina administracyjnie położona w Italii, w której wszystko — krajobraz, architektura, nazwy miejscowości, język — usilnie, że dotarliśmy … Czytaj dalej

Alpy z psem na lajcie (cz. II — Francja i Italia)

alpy psem col de l'Iseran

Pierwszą część opowieści o naszych alpejskich wakacjach zakończyłem w trasie na zachód, w szwajcarskim l’Etivaz („Alpy z psem na lajcie (cz. I — Bawaria, Austria, Liechtenstein, Szwajcaria)”). Biorąc pod uwagę, że wszystko zaczęło się w Chamonix, trudno nie zgadnąć, że naszym na kraju Helwetów nie poprzestaliśmy, a skoro to objazdówka… Dziś zatem czas na drugą część lajtowej epopei, czyli … Czytaj dalej

Alpy z psem na lajcie (cz. I — Bawaria, Austria, Liechtenstein, Szwajcaria)

alpy psem

Zaczynając od początku: wszystko zaczęło się dokładnie 30 lat temu, kiedy to jako student (już drugiego) roku prawa postanowiłem pojechać — samemu, autostopem — w Alpy. Padło na Chamonix, a poszło tak dobrze, że kilka dni później wdrapałem się na najwyższą górę Europy… (i nawet zdrapałem się — jak sobie pomyślę co ja wówczas wyprawiałem, to wiem, że mam … Czytaj dalej

Czeskie Karkonosze: ze Szpindlerowego Młyna (śladami Łaby)

Czeskie Karkonosze Szpindlerowy Młyn

W ramach wymazywania ostatnich białych plam na mapie Sudetów… no cóż, taka hipsteriada wymaga niekiedy pewnych poświęceń, do których zaliczę wypad w Zlatohorską vrchovinę (jej część położoną na wschód od Jeseníka). Do niedawna taką białą plamą były też czeskie Karkonosze — ich część położona opodal miejscowości Szpindlerowy Młyn — zatem korzystając z zapowiadanej dobrej (tj. nie tak gorącej) pogody wyfrunęliśmy … Czytaj dalej