O szczuciu na policjantów poprzez ujawnienie ich wizerunku

Poprosił mnie P.T. Czytelnik o zdanie ustosunkowania się do ujawnienia przez jednego z posłów PO wizerunku i danych osobowych policjantów, którzy wyjątkowo ambitnie zajęli się protestującymi pod gmachem Sejmu — oraz zawiadomieniem przez policję prokuratury w tej sprawie („Rzecznik policji: Ujawnienie wizerunku funkcjonariuszy to szczucie na policjantów”).


Ujawnienie wizerunku policjantów

Ujawnienie wizerunku policjantów może pociągać za sobą odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych — niezależnie bowiem od tego, że krytyka działań władzy publicznej może oznaczać ingerencję w prywatność jednostki, nie zwalnia do mediów spod regulacji art. 81 pr.aut. (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Dalej będzie w punktach, bo tak prościej — sytuacja jest już chyba dostatecznie zagmatwana, żeby nie starać się jej upraszczać:

  • zacząć warto od niedawnego orzeczenia Sądu Najwyższego, który stwierdził, że prasa zawsze ma prawo piętnować bezprawne zachowania policjantów i może nawet w tym celu ingerować w prywatność jednostki — ale nawet wówczas jego wizerunek podlega ochronie prawnej (por. „Czy prasa może ujawnić wizerunek policjanta, który naruszył prawo?”);
  • przekładając z górnolotnego na język praktyczny: skoro policjant nie wyraził zgody na rozpowszechnienie jego wizerunku,a nie nie jest on osobą publicznie znaną (w rozumieniu art. 81 ust. 2 pr.aut., por. „Rozpowszechnianie wizerunku osoby bez jej zgody”), to pokazanie fotografii prezentującej jego fizys może być traktowane jako naruszenie dóbr osobistych;
  • niekoniecznie odnosi się to natomiast do imienia i nazwiska policjanta — wierzę, że skoro w ustawie o policji nadal są przepisy o obowiązku okazania legitymacji służbowej „w taki sposób, aby zainteresowany miał możliwość odczytać i zanotować numer i organ, który wydał legitymację, oraz nazwisko policjanta”, co ma na celu także umożliwienie złożenia zażalenia do prokuratora (por. „Dwa nowe ważne rozporządzenia dot. uprawnień policji w Dzienniku Ustaw”) — to raczej żadne RODO nie stoi na przeszkodzie także upublicznienia tej informacji (przypominam, że w orzecznictwie słusznie mówi się, że używanie imienia i nazwiska człowieka nie narusza jego prawa do prywatności — dane te służą bowiem do identyfikacji konkretnych osób);
  • powyższe uwagi dotyczą, moim zdaniem, zarówno posła, który aktywizuje się na polu współpracy z manifestantami — jak i mediów, które przy takiej czy innej okazji pokazują sporne zdjęcia przyczyniając się do jeszcze lepszego ujawnienia wizerunku tych policjantów;
  • czy jednak oceny nie zmienia (uprawniony lub nie) wniosek, że w przypadku tych funkcjonariuszy mogło dojść do przestępstwa przekroczenia uprawnień (art. 231 kk, bo tak chyba należałoby traktować niezasadne użycie środków przymusu)? Cóż, z jednej strony na pewno jeszcze nie działa tutaj przepis chroniący wizerunek podsądnych (art. 13 ust. 2 pr. pras.) — ale to przecież nie oznacza wyłączenia zastosowania art. 81 pr. aut.;
  • czy jednak ujawnienie wizerunku policjantów przez posła, który w ten sposób zamierza „pomóc” męczonym demonstrantom, nie może być traktowane jako działanie w stanie wyższej konieczności? Cóż, chyba nawet ja — biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw — nie widzę tu działania „w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa” grożącemu jakiemukolwiek dobru prawnie chronionemu. Nawet jeśli za to dobro (całkiem słusznie) uznać można bezpieczeństwo manifestantów oraz prawo do zgromadzeń publicznych, to chyba rozpowszechnienie tego wizerunku nie będzie służyło jego obronie…

Zamiast komentarza: dziś rano w „Trójce” wystąpił poseł Tomasz Rzymkowski (Kukiz ’15), który — zapytany o akcje z przemycaniem manifestantów na teren Sejmu przez posłów w bagażnikach ich samochodów (?) — po prostu odpłynął, żądając uchylenia immunitetu jako sprawcom przestępstwa zagrożenia życia i zdrowia tych pasażerów oraz… stworzenia „zagrożenia terrorystycznego” w gmachu parlamentu, bo „to jest sytuacja bardzo niebezpieczna”, bo niedługo przywiozą kogoś, kto „będzie chciał się wysadzić w powietrze”, etc. (od ok. 10 minuty).
Absurd goni absurd.

PS a o tym czy to dobrze, że prawo preferuje ochronę wizerunku — nawet jeśli mowa jest np. o policjancie, który postępuje wyjątkowo brutalnie — możemy pospierać się w komentarzach ;-)

13
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Dorota Tomaszewska
Gość
Dorota Tomaszewska

A) Proszę o przykłady orzeczeń, w których mówi się, że „używanie imienia i nazwiska człowieka nie narusza jego prawa do prywatności — dane te służą bowiem do identyfikacji konkretnych osób”. B) Czy – w świetle pkt A – nie mogę chcieć być anonimowy i żądać w tym zakresie ochrony prawnej? Nie chodzi o to, że mam jakieś nieprzyjemne nazwisko, którego nie chce mi się zmieniać w USC (np. „Jan Cipnik” czy „Adam Kutas”), ale po prostu zwyczajnie. C) Przykład (Kolejka na poczcie. Nieczytelne awizo. Pracownik dopytuje klienta: „Pan Kowalski, tak?”. Klient awanturuje się i zarzuca naruszenie UODO, bo przed całą kolejką… Czytaj więcej »

Jakec
Gość
Jakec

Odnośnie D) – tu dochodzi nie tylko do ujawnienia imienia i nazwiska, ale i powiązania tej konkretnej osoby z wizytą u lekarza i w dodatku o konkretnej specjalizacji.

SpeX
Gość

Kiedy policjant staje się publicznie znany?
a) Rzecznik – ok, jak się pojawi w TV?
b) Komisarze, czy jak tam się nazywają „dyrektorskie” stanowiska?
c) Kierownik? Jak się pojawi w BIP w strukturach, to jest już publicznie znany?

Jan Bartnik
Gość

A nie dałoby się podciągnąć policjanta na służbie, wykonującego swoje obowiązki pod „W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.”? ;)

Mike
Gość
Mike

no cóż, niech no ja bym spróbował przewieźć kogoś w bagażniku… albo nawet dwoje ktosiów…. z pewnością bym się nie spotkał ze zrozumieniem…. ale co wolno wojewodzie… no i do tego „w słusznej” sprawie

A tak bardziej serio, to co za problem przewieźć w bagażniku terrorystę (-ów)? Zagrożenie jak najbardziej słusznie zauważone i nie uważam go za absurd. Co najwyżej absurdalna jest myśl, że komuś by się chciało w ogóle atakować ten przybytek…. a nawet jeśli to raczej spotkałby się z aplauzem ludu.

smokeustachy
Gość

A zarządzenie Schetyny, które zostało wydane przez Schetynę? 2. Zarzut przekroczenia uprawnień jest słaby, bo cackają się owi funkcjonariusze z tymi demonstrantami niezgodnie ze standardami europejskimi. Także rozważania te sa oderwane od rzeczywistości. Co do ochrony danych, to ów poseł Szczerba łącząc wizerunek z nazwiskiem przetworzył dane w sposób nieuprawniony i powinien beknąć za to.

smokeustachy
Gość

Uzupełniając: https://twitter.com/batmar14/status/1022784104696344576 Jak funkcjonariusz powinien zareagowac?