Na pożegnanie lata (i przywitanie jesieni) — Jesioniki

Późnowiosenny wypad w morawskie Jesioniki (aka Jeseniki, po czesku Jeseníky) dał nam wiele do myślenia — także o tym, że trzeba będzie jeszcze te ciekawe góry kiedyś odwiedzić. Północne zakątki Jesioników są w zasięgu jednodniowego wypadu, zatem nie pozostało nic innego jak przestać wodzić palcem po mapie, przeto korzystając z wreszcie łagodniejszej aury zapakowaliśmy się do auta i wyruszyliśmy w trasę do Běli pod Pradziadem.
Plan był prosty: wdrapać się na jakiś szczyt, aby przejść kawałkiem grzbietu, aż do jakiegoś innego wierzchołka — czyli to, co tygrysy lubią najbardziej. 

(Tu dygresja umilająca wędrówkę: głównym grzbietem pasma, od Pradziada przez Keprník, a dalej aż do Smrka, biegła historyczna granica Moraw i Śląska — gdyby pewnych zaszłości nie wyprostowano, mielibyśmy i w naszym rejonie eksklawy w rodzaju Campione d’Italia czy Llívii).

A że miałem ze sobą aparat i zrobiłem kilka zdjęć — każde z nich ma ponoć wyrażać więcej niż tysiąc słów — przechodzimy do części obrazkowej.


Jesioniki

Nikt chyba tak nie cieszył się z końca lata jak ta mała psina Kuata — wreszcie kilka godzin na szlaku może psiaka po prostu solidnie zmęczyć, ale go nie wypompuje doszczętnie uporczywy upał (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Jesioniki

Jesioniki — mając w świeżej jeszcze pamięci podejścia w Wielkiej i Małej Fatrze — wydają się bułką z masłem i kilkoma plasterkami olomouckégo tvarůžka, co jednak nie oznacza, że nie można się tutaj troszkę spocić (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Jesioniki

Kamenné okno, jedna z większych skalnych atrakcji Jesioników, jest tak mała, że nie mielibyśmy w niej szans na familijną fotę; Kuata potraktowała owo „okno” ze szczerą dosłownością — oglądając piękny świat przez jego otwór (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Jesioniki

Červena hora rzeczywiście całkiem czerwona — uwielbiam góry też przez to, że we wrześniu już zwykle czuć i widać jakąś jesień, a przecież jesień jest najpiękniejszą porą roku (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Jesioniki

Widok z Červenej hory przypomina, że Jesioniki nie są górami obfitującymi w ekstremalne wyzwania — ale spokojnego uroku na pewno im nie brak (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Jesioniki

Suche lato, więc pomost raczej niepotrzebny, ale wierzę, że za kilka tygodni turyści idący tym szlakiem podziękują za to miłe usprawnienie. Na zdjęciu kawałek szlaku prowadzący historyczną granicą Moraw (po lewej) i Śląska (z prawej strony), o czym przypominają gęsto ustawione kamienne słupki (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Jesioniki

Keprník (1423 m n.p.m.) przywitał nas solidnym wietrzyskiem, niektórzy musieli się mocno przytrzymać czegoś stabilnego… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Jesioniki

…natomiast kto jak kto, ale Kuata takie warunki po prostu uwielbia — góra kilka stopni na plusie, wiatr prosto w nozdrza, da się żyć (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Jesioniki

Tradycyjne familijne zdjęcie udało się nam strzelić na Červenej horze (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Dla chętnych wybrać się w Jeseniki zobrazowanie na mapie: Bělá pod Pradědem (śmiało można podjechać pod sam las, oszczędzi się jakieś 2 km marszu asfaltową dróżką) — Keprnický potok — Pod Točníkem — Točník — Kamenné okno — Vřesová studánka — pętelka wokół Červenej hory — Sedlo pod Vřesovkou — Trojmezí — Keprník — Pod Keprníkem — Výrovka — Keprnický potok — Bělá pod Pradědem.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze