Diana Moravia Original Classic Veltlínské zelené — mucha nie siada

Krótko i na temat: jeśli kogoś interesuje kategoria win najtańszych, to będąc w Republice Czeskiej polecam białe Diana Moravia Original Classic Veltlínské zelené. A skoro w tytule jest taniość, to dodam, że było wyraźnie tańsze, niż zgrzewka najtańszego piwa, jakie udało mi się tam kiedykolwiek kupić.


Diana Moravia Original Classic Veltlínské zelené

Diana Moravia Original Classic Veltlínské zelené to przykład bardzo taniego wina morawskiego, które można kupić w Czechach (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Kontynuując dygresyjnie: w tej chwili konkurs w kategorii najtańszego piwa wygrywa Staročech, ale w tej wersji „niemarkowej”, tylko z oznaczeniem „Penny Market” na etykietce: niecałe 4% alkoholu, ale przecież ležák jak się patrzy, idealny na upalne popołudnia, sprzedawany w 6-butelkowych zgrzewkach, każda butelka o objętości 2-litrów — całość za… 100 Kč. I naprawdę smakuje, może nie jest to żaden szlachetny napitek, zwykła czeska piwna taniocha — za którą ja ich naprawdę uwielbiam.

Takie samo jest opisywane dziś na tutejszych łamach Veltlínské zelené — to akurat jest jakaś tania bandera z Bzeneca, tę niską cenę akurat dość dobrze czuć w smaku, a nawet estetyce produktu — no ale przecież płacąc coś w okolicach 2/3 ceny tanich Templariuszy trudno oczekiwać kokosów… Natomiast do leniwego spożycia na łonie natury, jak widać na załączonym obrazku, nadaje się rewelacyjnie (mucha nie siada, chciałoby się rzec ;-)

Słowem: jak dla mnie bomba, bo było dobre, bo tanie — jakby nie było tak bardzo tanie, to by nie było aż takie dobre, co jest proste i logiczne, je to tak?

Q.E.D.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze