Zámecké vinařství Bzenec jakostní víno odrůdové Veltlínské zelené 2016 — tylko bez manipulacji

1 czerwca wieczorem, dzieci — zmęczone ujeżdżaniem swoich nowych motorowerków — poszły spać, dorośli mogą spokojnie poczytać o czymś mniej ważnym, acz przecież przyjemnym — na przykład o kolejnym białym winie wytrawnym, które prosto z Moraw trafiło na tutejsze łamy. P.T. Czytelnicy — oto jest: Zámecké vinařství Bzenec jakostní víno odrůdové Veltlínské zelené 2016.


Bzenec Jakostní víno odrůdové Veltlínské zelené 2016

Zámecké vinařství Bzenec jakostní víno odrůdové Veltlínské zelené 2016 (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


I od razu przechodzimy do tradycyjnej dygresji. W „NYT” kolejny ciekawy tekst o różnicach w sposobie myślenia o prawie wyborczym między Polską a Stanami Zjednoczonymi, gdzie dzieli już nie tylko ewentualny wymóg posiadania dokumentu tożsamości ze zdjęciem (voter ID), ale też pytanie o obywatelstwo wyborcy. Dla przypomnienia: administracja prezydenta Trumpa zaproponowała, by od 2020 roku w kwestionariuszu wyborczym pojawił się (a właściwie powrócił) wymóg wykazania obywatelstwa Stanów Zjednoczonych, jednak zdaniem obrońców praw człowieka taki wymóg narusza przepisy Administrative Procedure Act (APA) oraz pozbawia imigrantów prawa do reprezentacji politycznej — zatem sprawa trafiła do Sądu Najwyższego (zarejestrowana pod sygnaturą No. 18-966).
No i mamy ciekawy zwrot akcji, okazuje się bowiem, że za propozycją wprowadzenia citizenship question stał Thomas B. Hofeller, Republikański mistrz gerrymanderingu, którego badania nad rozkładem głosów w poszczególnych okręgach (przypominam, że w większości państewek U.S.A. mamy ordynację większościową) przywiodły do konkluzji, iż wykluczając imigrantów utrudni się życie kandydatom Demokratów. O czym zapewne nikt by nie wiedział, gdyby nie to, że po śmierci Hofellera jego córka trafiła na dokumenty w jego komputerze — i przekazała sądowi jako dowód na to, że celem projektowanej zmiany ordynacji wyborczej jest wyłącznie manipulacja głosami elektoratu, co może wpłynąć na ocenę przez SN. („Deceased G.O.P. Strategist’s Hard Drives Reveal New Details on the Census Citizenship Question”). (A niech obrazu zamieszania pogłębi fakt, iż prawo federalne zakazuje głosowania przez „alienów” w wyborach do władz federalnych — chyba że lokalne prawo przewiduje wyjątek (18 U.S. Code § 611).

Wracając ad rem: to białe wytrawne wino z Bzenca jest doskonałym dowodem, iż nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca. Dwa tygodnie temu napisałem, że wreszcie zaczynam się odnajdować wśród win białych (po prostu zaczynają mi smakować) — niestety, ten Grüner Veltliner akurat mi nie podpasował: troszkę zbyt słodkawy, jakby coś go ciągnęło w tę niedobrą (moim zdaniem) stronę win białych, które najpierw czuć kwaskiem cytrynowym, więc ktoś wpada na to, że ten cierpki posmak trzeba przełamać czymś słodszym.
Butelkę tego wina kupiłem podczas jednej z podróży za naszą południową granicę za 139,90 koron — co mi podpowiada, że mógłbym zapłacić mniej, a pasowałoby mi bardziej.

 

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o