Hruboskalsko & Prachovské skály

Odwiedzając w ubiegłym roku Czeski Raj — Hruboskalsko i Prachovské skály — obiecaliśmy sobie, że prędzej czy później jeszcze tam wrócimy. Wróciliśmy rychlej niżby ktokolwiek przypuszczał, bo przecież nie ma lepszej miejscówki na jesienny výlet od spokojnych ale arcyciekawych widokowo piaskowcowych pagórasów.


Zámecká vyhlídka zámek Hruba Skala

Hruboskalsko słynie z piaskowcowych skał i zamku Hruba Skała — zatem na pierwszy rzut idzie Zámecká vyhlídka & zámek Hruba Skala (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


zamek Hruba Skała

Zamek Hruba Skała jest położony na malowniczej skale, która czyni jego blanki wręcz niedostępnymi dla śmiałka — z przeciwnej jednak strony każda królewna śmiało mogła podjechać karocą (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Czeski Raj pies

Czeski Raj wydaje się idylliczną miejscówką na niezobowiązujące jesienne spacery — jest niewyczerpująco, niedaleko i spokojnie, akurat na krótki jesienny dzień (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Mariánská vyhlídka

W ciągu trzech miesięcy po TPLO Kuatencja zaliczyła łącznie 8 dni na szlaku górskim. Uczciliśmy tę wiekopomną chwilę familijnym pstrykiem na Mariánskej vyhlídce (zámek Hrubá Skála cały czas w tle) (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Symbolický hřbitov horolezců Hruboskalsko

Szlak prowadzi przez symboliczny cmentarz górołazów (Symbolický hřbitov horolezců), którzy zostawili życie na wysokościach; kto by Czechów podejrzewał o taki sentymentalizm? (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Hruboskalsko Prachovské skály

Uwielbiamy Hruboskalsko i Prachovské skály za piaskowiec, w którym czas, woda i powietrze wycinają nieprawdopodobne formy i kształty. Psinka uwielbia piaskowiec za to, co zostaje po wycinaniu ( fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Hruboskalsko

Na te piaskowcowe maczugi prowadzą wyłącznie drogi wspinaczkowe (tym Czeski Raj różni się od Czesko-Saskiej Szwajcarii, że nie da się ot tak sobie powłazić na skałki) — ale nawet widoki z boku są naprawdę przednie (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Zamek Valdštejn most

Zamek Valdštejn był punktem zwrotnym podczas wycieczki — wracaliśmy już czerwonym szlakiem prowadzącym górą pasma (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


vyhlídka Na Kapelu

Jeśli jakaś miejscówka nazywa się vyhlídka Na Kapelu, to nie wypada nie przyjść bez kapelusza, nieprawdaż? Tego dnia niefotogeniczną pogodę zwalczaliśmy usilnie familijnymi pstrykami w co ciekawszych widokowo punktach (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Kolejnego dnia postanowiliśmy dać psince nieco wytchnienia, toteż wybór padł na znacznie mniej rozległe pod każdym względem Prachovské skály. O zawodna pamięci, że też w porę mi nie podpowiedziałaś, że tam są są schody, schody, schody, które nie mogą wyjść nigdy z mody!
Na szczęście nadmiaru podchodzenia i schodzenia po schodach — cały czas jednak musimy uważać na psinki kolano — udało się uniknąć, a jako rekompensatę odkryliśmy świetną (nieoznakowaną) trasę leśnym wąwozem (łapy lizać!).


Prachovské skály

Prachovské skály są tak maleńkie, że naprawdę można je porównać do galerii z dziedzińcem, który właściwie obchodzimy dookoła. Dopiero w ostatniej chwili przypomniałem sobie, że tutaj wszędzie schody, a schodów w nadmiarze suczka powinna omijać… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Czeski Raj pies

Potrzeba matką wynalazków: skoro Prachovské skály to głównie schody, trzeba znaleźć taką ścieżkę, która pozwoli się od tych schodów uwolnić. W ten to sposób odkryliśmy piękny, nieznakowany szlak prowadzący w dóóóóóół (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Prachovské skály pies

Prachovské skály oglądane od dołu, czyli właśnie z owego dziedzińca; żwirowa ścieżka nieco drażni, na szczęście w listopadowy poniedziałek prawie nie ma tu innych turystów (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Prachovské skály Pechova vyhlídka

Prachovské skály składają się głównie z punktów widokowych — tutaj Pechova vyhlídka (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Prachovské skály Pechova vyhlídka

Pechova vyhlídka okazała się świetnym miejscem na jeszcze jedno familijne ujęcie (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Hruboskalsko Prachovské skály

Było fajnie, było pięknie — za kilkanaście dni powinniśmy wyskoczyć na jeszcze jeden fajny výlet, ale wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym roku Kuata będzie miała robione TPLO prawego kolana… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Dla chętnych do ruszenia w nasze ślady odnośniki do Mapy.cz:

  • Hruboskalsko: Doubravice — Zámecká vyhlídka — Mariánská vyhlídka — żółtym i niebieskim szlakiem na hrad Valdštejn — vyhlídka U Lvíčka — vyhlídka Na Kapelu — zámek Hrubá Skála — Doubravice;
  • Prachovské skály — byle nie po schodach!

 

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
DobraFanfikcja
Gość

Rzeczywiście przepięknie; mimo że listopad, to jeszcze widać niezłe kolorki :)