Czy nagranie zasłyszanej — bo głośnej — rozmowy może być kwalifikowane jako podsłuch? Czy jednak przestępstwo podsłuchu zakłada wejście przez sprawcę w jakąś sferę poufności — a prowadzenie rozmowy na głos z pewnością charakteru takiego nie ma? (nieprawomocny wyrok SR w Łomży z 16 maja 2023 r., VII K 38/23).
Sprawa dotyczyła mężczyzny, który we własnym domu, przy użyciu własnego telefonu sfilmował rozmowę własnej matki, a następnie odtworzył nagranie szwagierce — co potraktowano jako przestępstwo korzystania z podsłuchu oraz ujawnienie informacji uzyskanej z nielegalnego podsłuchu.
Oskarżony bronił się tym, że matka jest przygłucha, więc mówiła na tyle głośno, że każdy ją mógł łatwo usłyszeć, zwłaszcza, że stała w otwartej kuchni. Nagranie prowadzonej na głos rozmowy nie wymagało stosowania żadnego ukrytego sprzętu, po prostu użył kamery w trzymanym w ręku telefonie. Natomiast treść rozmowy była o tyle istotna, że dotyczyła jego osoby, a dokładniej procesu o spadek — odtworzył ją szwagierce, żeby udowodnić, że „nie jest najgorszym członkiem rodziny” i to nie on robi problemy ze spadkiem.
art. 267 par. 3-4 kodeksu karnego
§ 3. Tej samej karze [ grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2] podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem.
§ 4. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1-3 ujawnia innej osobie.
(Dodać warto, że syn mieszka na górze, matka na dole, a cała rodzina jest dość skonfliktowana, zaś świadkowie potwierdzili, że dźwięk w mieszkaniu się dobrze rozchodzi; był też badany wątek domowego monitoringu.)
Odnosząc się do sporu sąd przypomniał, iż art. 267 par. 3 kk ma na celu ochronę informacji przed dostępem nieuprawnionych osób. Przepis ten penalizuje rejestrację cudzej rozmowy — pod warunkiem jednak, iż uczestnicy owej rozmowy nadali jej (choćby w dorozumiany sposób) charakter poufny.
Nagranie zasłyszanej, prowadzonej na głos rozmowy nie może być kwalifikowane jako przestępstwo posługiwania się urządzeniem podsłuchowym — jeśli zarejestrowana wypowiedź mogła być łatwo słyszalna przez pobliskie osoby (por. „Czy dowodem w sądzie może być nagranie rozmowy — dokonane bez wiedzy i zgody rozmówcy?”). Co innego, gdyby matka starała się zachować prywatność rozmowy telefonicznej (przeszła do innego pomieszczenia, zamknęła drzwi, ściszyła głos), a oskarżony by nie uszanował jej decyzji i np. podrzucił urządzenie nagrywające, używał wzmacniających mikrofonów, etc. — jednak brak jakichkolwiek środków ostrożności towarzyszących rozmowie wyklucza zarzut uzyskania informacji przez osobę nieuprawnioną („analogicznie nie stanowi przestępstwa otwarcie otwartego pisma i zapoznanie się z jego treścią poprzez nawet sfotografowanie, gdyż otwierający je nie obchodzi żadnego zabezpieczenia przed zapoznaniem się przez osoby nieuprawnione”).
Stwierdzając, że w takim przypadku można rozważać odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych (por. wyrok SN z 31 stycznia 2018 r., I CSK 292/17), jednak przypisanie odpowiedzialności karnej jest niemożliwe, sąd uniewinnił oskarżonego od całości zarzutów.