A skoro dziś mamy dzień ustawowo wolny od pracy znany jako „6 stycznia — Święto Trzech Króli”, to chyba dobry moment, by poświęcić kilka zdań opublikowanym w końcu ubiegłego roku przepisom, w myśl których już od 2025 r. będziemy mieć nowy dzień wolny od pracy — znany jako „24 grudnia — Wigilia Bożego Narodzenia” (ustawa z 6 grudnia 2024 r. o zmianie ustawy o dniach wolnych od pracy oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2024 r. poz. 1965).
A mianowicie, w pewnym skrócie:
- aktualnie 24 grudnia jako Wigilia dniem wolnym od pracy nie jest, aczkolwiek z mocy ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni prowadzenie sprzedaży rękoma najemnej siły roboczej jest zasadniczo dozwolone tylko do godziny 14.00;
- i teraz wszystko się zmienia, a to za sprawą antyklerykalnej lewicy, która uznała, iż tak ważne religijne święto wymaga, by w ustawie o dniach wolnych od pracy pojawiał się nowy dzień wolny od pracy: „24 grudnia — Wigilia Bożego Narodzenia”;
art. 1 pkt 1 ustawy o dniach wolnych od pracy (dodana lit. ka)
Dniami wolnymi od pracy są:
1) dni niżej wymienione:
a) 1 stycznia — Nowy Rok,
b) 6 stycznia — Święto Trzech Króli,
c) pierwszy dzień Wielkiej Nocy,
d) drugi dzień Wielkiej Nocy,
e) 1 maja — Święto Państwowe,
f) 3 maja — Święto Narodowe Trzeciego Maja,
g) pierwszy dzień Zielonych Świątek,
h) dzień Bożego Ciała,
i) 15 sierpnia — Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny,
j) 1 listopada — Wszystkich Świętych,
k) 11 listopada — Narodowe Święto Niepodległości,
ka) 24 grudnia – Wigilia Bożego Narodzenia,
l) 25 grudnia — pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
m) 26 grudnia — drugi dzień Bożego Narodzenia;
- skoro 24 grudnia będzie dniem wolnym od pracy, to praca w ten dzień jest… tak zgadliście: praca w taki dzień jest dozwolona, acz wyłącznie w ściśle określonych przypadkach (akurat art. 151(10) kp jest bez zmian);
- dzięki czemu fraza „24 grudnia” z kodeksu pracy znika całkowicie (zmiana art. 151(9b) kp), a także z przepisu kodeksu karnego penalizującego złośliwe lub uporczywe powierzanie pracy w handlu po godzinie 14.00 (art. 218a pkt 2 kk; dla jasności: teraz naruszenie tego prawa pracowniczego będzie kwalifikowane po prostu jako przęstepstwo z art. 218a pkt 1 kk);
- w zamian ustawowy zakaz niedzielnej pracy w handlu nie będzie dotyczył kolejnych trzech (aktualnie: dwóch) niedziel poprzedzających Wigilię Bożego Narodzenia;
- jednak dla każdego pracowników o tyle nic się nie zmieni, że i tak chlebodawca będzie mógł wyznaczać mu w grafiku tylko dwie takie grudniowe niedziele — jedną z tych niedziel, w którą sklep będzie otwarty, pracownik musi mieć wolną;
art. 7 ust. 1b ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (dodany)
W przypadku [gdy placówka handlowa pracuje w kolejne trzy niedziele poprzedzające Wigilię Bożego Narodzenia] pracownik lub zatrudniony może wykonywać pracę w handlu oraz wykonywać czynności związane z handlem nie więcej niż w dwie niedziele.
- żeby nie było, że tylko krytykuję albo się nabijam: plusem nowelizacji jest to, że z ustawy o zakazie świątecznego handlu całkowicie wypada fraza „24 grudnia” (aktualnie występuje w niej dziewięciokrotnie) — będzie mniej wyjątków, kruczków, wyłączeń i pola do promulgatywy interpretacyjnej.
Zamiast komentarza: ustawa wchodzi w życie z dniem 1 lutego 2025 r. i aż dziw bierze, że prawodawca nie skorzystał z okazji i nie przesunął Wigilii na jakiś wcześniejszy termin, żeby nie trzeba było czekać przeszło dziesięć miesięcy na skorzystanie z dobrodziejstw regulacji. (Dzięki czemu lewica mogłaby, zgodnie z zasadą „diabłu świeczkę i panu bogu ogarek”, odżegnywać się od ulegania kryptowpływom kleru.)
Osobiście natomiast zdania nie zmieniam — jestem za, a nawet przeciw temu.