Krótko i na temat, bo choć o pomyśle, by obowiązkowy był kask na głowie młodego rowerzysty głośno było już szczerym latem, jakąś konkretną propozycję przepisów ujawniono dopiero teraz (projekt o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw).
A mianowicie, w dużym skrócie:
- po pierwsze primo projekt przewiduje, iż każdy młody rowerzysta, e-hulajnogista i UTO-pista będzie musiał obligatoryjnie mieć na głowie atestowany kask ochronny…
art. 33 ust. 1b-1c prawa o ruchu drogowym (projekt)
1b. Kierujący rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego, który nie ukończył 16 roku życia, jest obowiązany używać w czasie jazdy kasku ochronnego odpowiadającego właściwym warunkom technicznym.
1c. Przepisu ust. 1b nie stosuje się, jeżeli jazda rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego, o której mowa w tym przepisie, odbywa się pod opieką rodzica lub opiekuna prawnego osoby, o której mowa w tym przepisie.
- … chyba że dziecko będzie jeździło pod opieką rodzica — co w sumie jest zdrowo absurdalne, bo przecież obecność osoby dorosłej ani na jotę nie zwiększa odporności czaszki, a i też niespecjalnie musi wpływać na ryzyko zagrożenia dla bezpieczeństwa potomka;
- po drugie primo zaniemanie prawidłowego kasku u dziecka odpowiadać będą rodzice: wykroczeniem zagrożonym grzywną do 100 złotych ma być zarówno dopuszczenie do jazdy rowerem (etc.) bez ochrony głowy podopiecznego, ale też dopuszczenie do sytuacji, iż starsze rodzeństwo wozi młodsze rowerem bez kasku lub bez odpowiedniego siodełka;
art. 89a kodeksu wykroczeń (projekt)
§ 1. Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad osobą, która nie ukończyła 16 roku życia, dopuszcza do kierowania przez nią rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego, jeżeli osoba ta wbrew obowiązkowi nie używa kasku ochronnego odpowiadającego właściwym warunkom technicznym,
podlega karze grzywny do 100 złotych.
§ 2. Tej samej karze podlega ten, kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad osobą, która nie ukończyła 17 roku życia, dopuszcza do przewożenia przez nią na rowerze dziecka w wieku do lat 7 nieumieszczonego na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę lub bez kasku ochronnego odpowiadającego właściwym warunkom technicznym.
- jakby ktoś miał wątpliwości: to jest właściwie kalka przepisów o obligatoryjnym kasku na nartach, włącznie z odpowiedzialnością za brak należytej opieki;
- jakby ktoś pytał: w tym samym projekcie znalazło się prawo jazdy dla siedemnastolatka (dobrze, że się nie pomylili — byłoby śmieszne, gdyby młodzieniec już mógł dosiąść koni mechanicznych, ale na rowerze jeszcze musiał pomykać w hełmie!);
- a także przepisy o okresie próbnym dla świeżo upieczonych kierowców;
art. 91 ust. 1 ustawy o kierujących pojazdami (projekt)
Okres próbny dla osoby, która po raz pierwszy uzyskała prawo jazdy kategorii B, trwa:
1) 2 lata, w przypadku osoby, która ukończyła 18 lat,
3) 3 lata, w przypadku osoby posiadającej prawo jazdy [uzyskane po ukończeniu 17 lat a przed ukończeniem 18 lat], jednak nie dłużej niż do czasu ukończenia przez nią 20 lat
– począwszy od dnia, w którym został jej wydany ten dokument.
- a wszystko to już po 3-miesięcznym vacatio legis — nie wiadomo licząc od kiedy.
Zamiast komentarza: w sumie to nie mam zdania, bo i sam raczej rzadko jeżdżę rowerem w kasku, ale to może i dlatego, że ostatnio w ogóle dość niewiele śmigam na jednośladzie :-(