A teraz coś z jeszcze innej beczki, czyli czy nieodebranie prawa jazdy po jego zatrzymaniu oznacza prowadzenie bez uprawnień? Czy jednak zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości zawsze następuje na okres 3 miesięcy, a po jego upływie kierowca uprawnienia odzyskuje, nawet jeśli nie pofatygował się do urzędu?
wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2026 r. (I KK 119/26)
Przez pojęcie „pozbawienia prawa jazdy” użyte w art. 94 § 1 kw rozumieć należy kategorie prawne przewidziane w kodeksach karnym i wykroczeń oraz w ustawie prawo o ruchu drogowym, a nie stany faktyczne, jak na przykład nieodebranie prawa jazdy od organu administracji.
opis stanu faktycznego:
- sprawa dotyczyła kobiety, której w lipcu 2022 r. zatrzymano prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h;
- półtora roku później, zatrzymana do kontroli drogowej, oświadczyła, iż „od tamtego czasu nie miała czasu na pójście do wydziału komunikacji celem dopełnienia formalności związanych z odblokowaniem prawa jazdy”…
art. 94 § 1 kodeksu wykroczeń
Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 złotych.
- …więc policja przepisała te słowa do notatki, po czym złożyła wniosek o ukaranie za prowadzenie pojazdu mechanicznego bez uprawnień
- zaś sąd — uznając, że sprawa jest jasna i oczywista — wydał wyrok nakazowy, w którym wymierzył kierującej 2,5 tys. zł grzywny i dorzucił 6-miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych; orzeczenie nie zostało zaskarżone, a więc się uprawomocniło;
wyrok Sądu Najwyższego:
- odnosząc się do wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich kasacji na korzyść Sąd Najwyższy przypomniał, że wyrok nakazowy jest instytucją służącą do orzekania w najbardziej oczywistych przypadkach, toteż warunkiem jego wydania jest brak wątpliwości co do winy i okoliczności czynu;
- tymczasem wątpliwością uniemożliwiającą orzekanie w trybie nakazowym jest już sama notatka policyjna — że obwiniona przez półtora roku nie znalazła czasu na wizytę w urzędzie celem odzyskania prawa jazdy — bo przecież administracyjne zatrzymanie prawa jazdy przez starostę następuje na okres 3 miesięcy;
- (skądinąd w późniejszym piśmie wydziału komunikacji potwierdzono, że prawo jazdy zostało zatrzymane na okres od 15 lipca do 15 października 2022 r.);
- skoro więc w orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, że brak uprawnień w rozumieniu art. 94 par. 1 kw oznacza zarówno brak uprawnień „od początku”, jak też ich cofnięcie i zawieszenie — na okres wskazany w decyzji lub wyroku — to nie ma podstaw do przedłużania tego okresu o (nieokreślony prawnie) czas załatwiania formalności;
- stąd też zdaniem SN prawidłowa ocena sprawy jest następująca: kierująca nie miała uprawnień do prowadzenia samochodu wyłącznie pomiędzy 15 lipca a 15 sierpnia, a po tej dacie odzyskała je w sposób automatyczny, bez konieczności spełnienia dodatkowych warunków, w szczególności bez obowiązkowej wizyty w urzędzie (por. „Czy kierowca, który nie odebrał prawa jazdy po czasowym zatrzymaniu, prowadzi pojazd bez uprawnień?”);
- a skoro tak, to nieodebranie prawa jazdy po jego zatrzymaniu nie może być zatem kwalifikowane jako wykroczenie prowadzenia bez uprawnień — zatem wyrok podlega uchyleniu, a obwiniona o wykroczenie — uniewinnieniu.
Zamiast komentarza: ja rozumiem, że to są skomplikowane sprawy, jestem nawet w stanie zrozumieć, że przeciętny funkcjonariusz policji tak skomplikowanych spraw może nie ogarniać — ale żeby nie ogarniał tego każdy sędzia w rejonie, tego nie ogarniam.