Czy publikowanie w internecie nazwisk sportowców ukaranych za doping oznacza naruszenie przepisów RODO? Czy zawodnik przyjmujący substancję niedozwoloną może powołać się na zakaz przetwarzania danych o stanie jego zdrowia? Czy informacja o „wewnętrznej” sankcji dyscyplinarnej to dane o skazaniu za czyn zabroniony? A może — skoro prawo unijne nie reguluje uprawiania sportu — RODO w przypadku ujawniania nazwisk dopingowiczów w ogóle nie ma zastosowania?
wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 14 lipca 2026 r. w/s NADA i ÖADR (C‑474/24)
1) [Ad z art. 2 ust. 2 lit a RODO] przetwarzanie danych osobowych na podstawie krajowych przepisów antydopingowych, polegające na publikacji nazwisk sportowców ukaranych za naruszenie tych przepisów, informacji o uprawianej przez nich dyscyplinie sportu, popełnionym naruszeniu wspomnianych przepisów, nałożonej na tych sportowców karze oraz dat początku i końca jej obowiązywania jest objęte zakresem stosowania prawa Unii i zakresem tego rozporządzenia.
2) Informacja o tym, że dana osoba dopuściła się określonego naruszenia antydopingowego i z powodu tego naruszenia została wyłączona w związku z dyskwalifikacją z udziału w zawodach krajowych i międzynarodowych, nie wchodzi co do zasady w zakres pojęcia „danych dotyczących zdrowia” w rozumieniu art. 9 RODO. Inaczej jest natomiast w sytuacji, gdy taka informacja zawiera wzmiankę o nazwie lub kategorii substancji lub danej zabronionej metody, której dotyczy wspomniane naruszenie, i gdy owa wzmianka w połączeniu z innymi informacjami odnoszącymi się do tej osoby może wskazywać, nawet w sposób pośredni, poprzez intelektualną operację kojarzenia lub dedukcji, na informacje o przeszłym, obecnym lub przyszłym stanie zdrowia fizycznego lub psychicznego wspomnianej osoby.
3) [Art. 5 ust. 1 lit a i c i art. 6 ust. 3 RODO] nie stoją na przeszkodzie uregulowaniom krajowym nakładającym na krajowe organy antydopingowe obowiązek publikowania w Internecie danych osobowych dotyczących wszystkich sportowców ukaranych za naruszenie przepisów antydopingowych, takich jak nazwiska danych sportowców, okres nałożonej na nich dyskwalifikacji oraz jej przyczyny, z wyjątkiem sportowców uprawiających sport rekreacyjnie, osób wymagających szczególnej ochrony i „sygnalistów”, pod warunkiem że uregulowania te pozwalają administratorom poza tymi wyjątkami i przed taką publikacją dokonać indywidualnego wyważenia wchodzących w grę interesów w celu zagwarantowania, że publikacja ta nastąpi w sposób zgodny z tym rozporządzeniem.
4) [art. 10 RODO] nie ma zastosowania do przetwarzania danych osobowych dotyczących przewidzianych w krajowych przepisach antydopingowych naruszeń i kar nałożonych za takie naruszenia, w sytuacji gdy niezależnie od kwalifikacji tych naruszeń w prawie krajowym wspomniane naruszenia i te kary dotyczą tylko określonej grupy osób, a mianowicie sportowców, podobnie jak ma to miejsce w przypadku sankcji dyscyplinarnych, których celem jest zapewnienie przestrzegania zasad postępowania właściwych dla danej grupy przez jej członków.
5) Skarga wniesiona na podstawie art. 77 RODO, mająca na celu uniemożliwienie publikacji w Internecie danych osobowych dotyczących naruszenia przepisów antydopingowych, jest dopuszczalna, w sytuacji gdy w dniu wniesienia tej skargi do właściwego organu nadzorczego istniały konkretne przesłanki świadczące o tym, że publikacja ta nastąpi niezwłocznie lub będzie miała miejsce w najbliższej przyszłości.
opis stanu faktycznego:
- orzeczenie dotyczyło austriackich sportowców przyłapanych na stosowaniu dopingu; zastosowaną przez związek sportowy sankcją była dyskwalifikacja, unieważnienie wyników i opublikowanie nazwisk ukaranych na stronie internetowej organizacji;
- w ocenie zainteresowanych doszło w ten sposób do naruszenia RODO i zażądali usunięcia swych danych osobowych; dość rzec, że urząd uznał, że przepisy antydopingowe mogą być podstawą ujawnienia danych osobowych sportowców stosujących niedozwolone substancje; ponieważ jednak w momencie wniesienia skargi dane nie zostały podane do publicznej wiadomości, skarga została oddalona jako bezzasadna;
- zaś sąd rozpatrujący skargę na tę decyzję powziął wątpliwości, czy przetwarzanie danych przez krajowe federacje sportowe w ogóle wchodzi w zakres stosowania RODO, a jeśli tak, to czy aby publikacja informacji o dyskwalifikacji za doping nie jest działaniem nadmiarowym — zwłaszcza, że dotyka kwestii stanu zdrowia i czynów zabronionych;
art. 2 ust. 2 lit. a RODO
Niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowania do przetwarzania danych osobowych:
a) w ramach działalności nieobjętej zakresem prawa Unii;
art. 9 RODO
1. Zabrania się przetwarzania danych osobowych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub światopoglądowe, przynależność do związków zawodowych oraz przetwarzania danych genetycznych, danych biometrycznych w celu jednoznacznego zidentyfikowania osoby fizycznej lub danych dotyczących zdrowia, seksualności lub orientacji seksualnej tej osoby.
2. Ust. 1 nie ma zastosowania, jeżeli spełniony jest jeden z poniższych warunków: […]
art. 10 RODO
Przetwarzania danych osobowych dotyczących wyroków skazujących oraz czynów zabronionych lub powiązanych środków bezpieczeństwa na podstawie art. 6 ust. 1 wolno dokonywać wyłącznie pod nadzorem władz publicznych lub jeżeli przetwarzanie jest dozwolone prawem Unii lub prawem państwa członkowskiego przewidującymi odpowiednie zabezpieczenia praw i wolności osób, których dane dotyczą. Wszelkie kompletne rejestry wyroków skazujących są prowadzone wyłącznie pod nadzorem władz publicznych.
- ciekawe: w wydanej przez Rzeczniczkę Generalną opinii pojawił się pogląd, że zwalczanie dopingu nie jest uregulowane w prawie unijnym, a w ślad za tym sugestia, by TSUE uznał sprawę za niedopuszczalną (przy czym merytorycznie sytuacja została oceniona jako prawidłowa, por. „Czy ujawnienie danych sportowca stosującego doping narusza RODO?”)…
wyrok TSUE:
- po pierwsze primo Trybunał wcześniej już orzekał, iż wyłączenie określone w art. 2 ust. 2 lit. a RODO dotyczy tylko i wyłącznie przetwarzania danych osobowych w ramach działalności związanej z ochroną bezpieczeństwa narodowego, zatem okoliczność, że przetwarzanie dotyczy działalności wchodzącej w zakres kompetencji państw, nie jest podstawą do wyłączenia stosowania RODO (por. wyrok TSUE z 16 stycznia 2024 r. w/s Österreichische Datenschutzbehörde, C-33/22);
- skądinąd walka z dopingiem leży w interesie publicznym, „wyeliminowanie dopingu w sporcie” pojawia się w motywie 112 RODO — więc publikowanie nazwisk sportowców ukaranych za doping mieści się w zakresie zainteresowania UE i podlega ocenie z perspektywy RODO;
art. 165 ust. 2 TFUE
Działanie Unii zmierza do: […]
– rozwoju europejskiego wymiaru sportu, przez popieranie uczciwości i dostępności we współzawodnictwie sportowym oraz współpracy między podmiotami odpowiedzialnymi za sport, jak również przez ochronę integralności fizycznej i psychicznej sportowców, w szczególności tych najmłodszych.
- po drugie primo informacja o stosowaniu dopingu nie jest daną szczególnej kategorii — chyba że w komunikacie podana jest nazwa niedozwolonej substancji, a jej przyjęcie ma związek ze stanem zdrowia sportowca;
- sęk w tym, że zakaz przetwarzania danych wrażliwych obejmuje także informacje umożliwiające, choćby pośrednio, ustalenie stanu zdrowia osoby — bo zawsze trzeba brać pod uwagę, że mogło być to po prostu lekarstwo na określone schorzenie;
- a wówczas rolą sądu będzie rozważenie, czy upublicznienie tej informacji nie mieściło się w przesłance ważnego interesu publicznego opisanego w prawie krajowym;
- po trzecie primo: skoro istotą zwalczania dopingu jest ochrona interesu publicznego — uczciwości w sporcie — prawo krajowe może nakazać organizacjom publikowanie nazwisk zawodników ukaranych za doping, może też wyłączać spod tego obowiązku m.in. osób uprawiających sport rekreacyjnie i „sygnalistów” — pod warunkiem, że działania ingerujące w prywatność nie są nieproporcjonalne lub nadmiarowe;
- natomiast ważąc argumenty za i przeciw warto mieć na uwadze, że anonimizacja informacji lub ograniczenie jej zasięgu wyłącznie do związków sportowych i organizatorów zawodów, chociaż lepiej chroniąca prywatność ukaranych, mogłyby nie wystarczyć z punktu widzenia efektu odstraszającego i zapobiegającego…
- …ale też trzeba brać pod uwagę, że inaczej należy postrzegać słynnego i popularnego zawodnika, a inaczej przeciętnego, debiutanta lub amatora — i dopiero wówczas decydować np. o czasokresie publikacji;
- tak czy inaczej publikowanie nazwisk sportowców ukaranych za doping nie oznacza przetwarzania danych o wyrokach skazujących i czynach zabronionych: art. 10 RODO dotyczy tylko przestępstw (i wykroczeń), ale nie dotyczy kar innego rodzaju, w tym sankcji stosowanych przez organizacje sportowe;
- odnośnie natomiast pytania o to, czy skarga do organu nadzorczego może dotyczyć przyszłego i zamierzonego ujawnienia danych osobowych, tj. zostać wniesiona przed upublicznieniem informacji, TSUE zwrócił uwagę, że art. 77 RODO mówi o przetwarzaniu, które „narusza” przepisy, ale nie zakreśla terminu do wniesienia skargi;
- oznacza to, że przedmiotem skargi może być naruszenie już istniejące, aczkolwiek nie można przecież wykluczyć, że administrator będzie „brnął” w naruszenie, stąd też np. w zakresie uprawnień naprawczych organu jest sprawdzenie wykonania zaleceń (por. „26,7 tys. zł kary za prywatny monitoring przestrzeni publicznej?”);
- nie jest więc wykluczone „podejście zapobiegawcze” organów, czyli przyjmowanie skarg dotyczących zamiaru naruszenia, na przykład zapowiedzi bezprawnego publikowania danych osobowych.