Prawo do informacji publicznej przysługuje „każdemu”, a ustawa nie precyzuje jak powinien wyglądać wniosek o udostępnienie. Czy to oznacza, że powinno się uwzględniać także wnioski anonimowe? Czy jednak bezpieczeństwo państwa może wymagać, by tożsamość wnioskodawcy była znana organowi — więc pominięcie wniosku anonimowego nie oznacza bezczynności?
wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 czerwca 2026 r. (III OSK 2396/25)
Gdy konkretne okoliczności sprawy wskazują, że udostępnienie informacji publicznej anonimowemu wnioskodawcy może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i obywateli, a brak jest podstaw do odmowy udostępnienia informacji publicznej w świetle art. 5 udip, wówczas organ ma prawo podjąć działania ochronne ukierunkowane na ustalenie danych identyfikujących wnioskodawcę, po to, aby upewnić się, że dane te zostaną udostępnione osobie uprawnionej w świetle art. 61 ust. 1 Konstytucji RP.
opis stanu faktycznego:
- sprawa zaczęła się od wysłania do Głównego Inspektora Transportu Drogowego serii pytań o funkcjonowanie fotoradarów (m.in. „Jaka jest zaprogramowana dopuszczalna prędkość w ww. fotoradarze? Jak parametr ten zmieniał się w ciągu ostatnich dwóch lat? W jakiej odległości od fotoradaru jest wykonywany pomiar prędkości? Jak parametr ten zmieniał się w ciągu ostatnich dwóch lat? Czy fotoradar jest przystosowany do ujawniania innych wykroczeń (np. niezapięte pasy bezpieczeństwa)?”, etc.,etc.); wnioskodawca poprosił o przesłanie odpowiedzi w postaci pliku PDF wysłanego na jego adres listelowy;
- w odpowiedzi GITD wskazał, iż wniosek nie spełnia ustawowych wymogów, w szczególności brakuje danych wnioskodawcy i podpisu, albowiem jego brak zamyka drogę do sądu;
- zarazem na podmiocie spoczywają obowiązki w zakresie szeroko pojętego bezpieczeństwa — co uzasadnia odmowę uwzględnienia anonimowego wniosku o udostępnienie informacji publicznej;
art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej
Każdemu przysługuje […] prawo dostępu do informacji publicznej, zwane dalej „prawem do informacji publicznej”.
art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej
Informacja publiczna, która nie została udostępniona w:
1) Biuletynie Informacji Publicznej,
2) portalu danych,
3) Centralnym Rejestrze Umów Jednostek Sektora Finansów Publicznych
— jest udostępniana na wniosek.
- zdaniem zainteresowanego wniosek ma charakter na tyle odformalizowany, że jakiekolwiek dane personalne nie są niezbędne — zaś bezpieczeństwo państwa nie zostało wskazane jako przesłanka ujawnienia tożsamości wnioskodawcy — zatem wszczęcie postępowania w zakresie udostępnienia informacji publicznej powinno nastąpić także na podstawie wniosku anonimowego;
- zatem do sądu trafiła (już nie anonimowa) skarga na bezczynność;
wyrok WSA:
- biorąc pod uwagę rozwój technologii cyfrowych, pojawienie się tzw. „sztucznej inteligencji” i możliwość zautomatyzowanego generowania zapytań — „nie znajduje racjonalnego uzasadnienia utrzymanie praktyki udzielania odpowiedzi na wszelkie, anonimowe” wnioski o informację publiczną (por. wyrok NSA z 18 grudnia 2024 r., III OSK 1602/24);
- sęk w tym, że cyberprzestępcy się nie patyczkują i atakują wszystko: od danych osobowych, poprzez systemy istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa i pełnienia określonych funkcji wobec obywateli, prowadzą wojny hybrydowe, oszukują, szantażują, etc.;
- potencjalnie nie ma lepszego źródła wiedzy dla złoczyńcy, niż organ, który wszystko poda na tacy — skoro więc adres poczty elektronicznej nijak nie identyfikuje nadawcy, to powstrzymanie się od udzielenia odpowiedzi ze względu na brak wiedzy co do tożsamości zainteresowanego jest działaniem prawidłowym;
- a jeśli ktoś ma wątpliwości: sformułowanie, iż prawo do informacji publicznej przysługuje „każdemu” nie oznacza, że także anonimom;
- anonim może anonimowo przeglądać BIP — ale jeśli chce się dowiedzieć czegoś szczegółowego, musi złożyć prawidłowy — już nie anonimowy — wniosek;
- (ba, zdaniem WSA wniosek de lege ferenda brzmi: jedyny sensowny sposób weryfikacji tożsamości indagującego to odesłanie do reguł kodeksu postępowania administracyjnego);
- skoro więc adres poczty elektronicznej nadawcy nie pozwalał na ustalenie jego tożsamości, GITD nie miał obowiązku rozpatrzenia wniosku, a więc nie da się mu zarzucać bezczynności (wyrok WSA w Warszawie z 13 sierpnia 2025 r., II SAB/Wa 333/25);
skarga kasacyjna:
- skoro ustawa nie precyzuje jak powinien wyglądać wniosek (i nie odsyła do kpa), to nie wolno wykoncypować sobie wymogu określenia tożsamości;
- także z powołaniem się na teoretyczne rozważania dotyczące zagrożeń dla bezpieczeństwa, etc.;
wyrok NSA:
- zgodnie z Konstytucją prawo do informacji publicznej przysługuje „każdemu”, zaś ograniczenie tego prawa może nastąpić wyłącznie ze względu na ochronę wolności i praw innych osób, porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa; ograniczenie to musi wynikać z ustawy i nie może opierać się na domniemaniu;
- na przestrzeni lat jurysprudencja wypracowała koncepcję anonimowego dostępu do informacji publicznej: skoro ustawa nie przewiduje żadnych wymogów formalnych, zaś wniosek pisemny nie jest podaniem w rozumieniu kpa, zatem może być wysłany wysłany listelem przez osobę anonimową (wyrok NSA z 17 października 2023 r., III OSK 1559/22);
art. 5 Konstytucji RP
Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.
art. 5 ust. 1 udip
Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych oraz o ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych.
- jednakowoż to „stanowisko wymaga jednak pewnej korekty uzasadnionej koniecznością dostosowania funkcjonowania organów państwa, a także podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej, do współczesnych realiów”: wojną Rosji z Ukrainą, antyzachodnią wojną hybrydową kierowaną z Moskwy, której elementem są ataki hakerskie zmierzające do sparaliżowania państwa, jak też ogólne zagrożenia płynące z rozwoju technik cyfrowych;
- takie ryzyka usprawiedliwiają podejmowanie przez organy prewencyjnych działań ochronnych, które — nawet jeśli nie mieszczą się w konstytucyjnym zakresie ograniczenia prawa do informacji — są związane z szeroko pojętą ochroną administracji publicznej; stąd też
Działanie organu ukierunkowane na ustalenie danych wnioskodawcy znajduje uzasadnienie w kolizji dóbr: bezpieczeństwa państwa i obywateli oraz prawa „każdego” do uzyskania informacji publicznej.
- jeśli więc organ, w konkretnej sprawie uzna, iż udostępnienie informacji publicznej anonimowemu wnioskodawcy może stworzyć zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i obywateli, jest uprawniony do podjęcia działań w celu ustalenia danych wnioskodawcy — zaś podstawą po temu jest zasada niepodległości i bezpieczeństwa państwa, którą wszakże należy stosować wprost — a chociaż art. 5 Konstytucji RP nie może stanowić samodzielnej podstawy ograniczania praw konstytucyjnych, to może być wskazówką interpretacyjną w toku wykładni celowościowej;
- biorąc zatem pod uwagę, iż pytanie o zasady funkcjonowania fotoradaru jest tak szczegółowe, dotykają zarówno kwestii technicznych, jak i praktycznych, zaś materia dotyczy bezpieczeństwa obywateli na gruncie ruchu drogowego — „uzyskanie tego typu informacji przez podmiot anonimowy wrogo nastawiony do Państwa Polskiego i jego obywateli może potencjalnie sprowadzić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i obywateli”, toteż wymóg prewencyjnego podania pełnych danych personalnych jest uzasadniony (por. „Wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie wymaga „oficjalnego pisma””);
- owszem, na tym etapie zagrożenie jest zaledwie potencjalne — ale przecież na tym polega „prewencyjność” działań państwa, że nie dopuszcza do przeistoczenia się ryzyk potencjalnych w zagrożenia realne;
- jeśli kogoś martwi, że oto znika pojęcie anonimowego wniosku: NSA podkreślił, iż rozważania te nie mogą dawać asumptu do kreowania pozaustawowej przesłanki wykazania przez wnioskodawcę tożsamości — bo domniemanie ogólnego obowiązku podawania danych osobowych też byłoby sprzeczne z Konstytucją.
Zamiast komentarza: przedstawiona koncepcja jest dość prosta: skoro ustawa może ograniczać prawo do informacji publicznej, to ową ustawą może być też ustawa zasadnicza. Zatem bezpieczeństwo państwa może i powinno uzasadniać pytanie o tożsamość wnioskodawcy… Pomijając poczucie, że jednak taka wykładnia jest mocno contra legem, a NSA wydaje się popadać w niemałą przesadę — wszakże mówimy o fotoradarach drogowych, nie o systemach obronnych — szkoda, że nie dostrzeżono, że ustawa pamięta o ochronie informacji niejawnych…
…więc dane spec znaczenia, etc., na pewno ujawniane nie będą — zaś dopóki prawodawca nie zaliczy technicznych rozwiązań fotoradarów do takowych, dopóty elukubracje są po prostu naciąganiem rzeczywistości do wyobrażeń.