Czy „maska prywatności” — zaczernienie części obrazu widzianego przez kamerę monitoringu — oznacza, że żadne dane osobowe nie są przetwarzane?

Prywatny monitoring cudzego podwórka lub miejsca publicznego może skończyć się niemałymi problemami, to oczywista oczywistość. Czy jednak właściciel posesji może ustawić kamerę na wspólną drogę prywatną, ponieważ obawia się zagrożenia ze strony sąsiada? A jeśli oko kamery przypadkiem „liźnie” sąsiednią posesję — czy „maska prywatności” oznacza, że dane osobowe „stamtąd” nie są przetwarzane?


Mandø
Nie, nie chodziło o drogę na wyspę Mandø (fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 września 2026 r. (III OSK 649/24)
Objęcie zasięgiem monitoringu wizyjnego cudzej nieruchomości, mimo zastosowania cyfrowego zaczernienia obrazu („maska prywatności”), stanowi przetwarzanie danych osobowych osób korzystających z tej nieruchomości w rozumieniu art. 4 pkt 2 RODO, bowiem polega na zestawie operacji na wizerunku osób fizycznych polegających na jego utrwalaniu (kamera rejestruje obraz), a następnie modyfikacji (urządzenie zaczernia zarejestrowany obraz; nakłada „maskę prywatności”) i utrwaleniu (zapisanie obrazu na urządzeniu).

opis stanu faktycznego:

  • sprawa zaczęła się od skargi na prywatny monitoring sąsiedzki: dwie kamery ustawione przez sąsiada rejestrowały obraz sąsiedniej posesji i drogi publicznej;
  • w toku postępowania właściciel monitoringu wyjaśnił, że kamery są ustawione na prywatną drogę prowadzącą do domu, w którym mieszkają jego rodzice — istotne: współwłaścicielką tej drogi jest też sąsiadka (przy czym zdaniem mężczyzny sąsiadka korzysta z wjazdu wprost z drogi publicznej) — zaś w zakresie, w jakim mogą omiatać posesję skarżącej, ustawiona jest tzw. „maska prywatności”;
  • celem monitoringu jest zapewnienie bezpieczeństwa prywatnej posesji i jej mieszkańców, w tym 90-letniego ojca, a nie naruszenie czyjejkolwiek prywatności, okolica jest oznaczona tabliczkami „obiekt monitorowany” — dopóki więc sąsiadka nie wejdzie na prywatną drogę, dopóty żadne nagrywanie jej nie grozi;

art. 6 ust. 1 lit. f RODO
Przetwarzanie jest zgodne z prawem wyłącznie w przypadkach, gdy – i w takim zakresie, w jakim – spełniony jest co najmniej jeden z poniższych warunków:
f) przetwarzanie jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem. […]

  • (dane osobowe są przechowywane lokalnie, przez 48 godzin, po czym są usuwane, zaś wyłączny dostęp do obrazu ma administrator);

decyzja PUODO:

  • samo stwierdzenie, iż monitoring nie obejmuje strefy objętej „maską prywatności” to za mało: operator powinien taką okoliczność udowodnić; skoro więc dowody potwierdzają, że kamery są ustawione na podwórko sąsiadki, to należy przyjąć, iż ma miejsce przetwarzanie danych osobowych;
  • nadto sama tabliczka „obiekt monitorowany” nie jest wystarczająca z punktu widzenia obowiązku informacyjnego — brak jest w szczególności informacji o tożsamości administratora;
  • biorąc zatem pod uwagę, że sąsiadka nie zleciła pilnowania jej posesji i nie zgodziła się na monitoring drogi, której jest współwłaścicielką (a nawet jeśli monitoring traktować jako czynność zwykłego zarządu, to niezbędna jest zgoda większości wspówłaścicieli) — i nie zachodzi także inna przesłanka pozwalająca na przetwarzanie danych — w wydanej decyzji PUODO nakazał zaprzestanie przetwarzania danych osobowych sąsiadki i udzielił administratorowi upomnienia;

wyrok WSA:

  • WSA nie podzielił zarzutów skarżącego, iż prywatny monitoring jest czynnością o czysto osobistym lub domowym charakterze, a więc nie podlega RODO;
  • nie uznał także za zasadny argumentu, iż przetwarzanie danych osobowych miało na celu zapewnienie bezpieczeństwa, a więc mieściło się w granicach prawnie uzasadnionego interesu — bo wyjścia z zasięgiem kamery poza prywatną działkę nie da się usprawiedliwić bezpieczeństwem, zwłaszcza bez jakiejkolwiek analizy, czy ten cel można osiągnąć przy pomocy innych środków (więc oddalenie, wyrok WSA z 17 października 2023 r., II SA/Wa 467/23);

skarga kasacyjna:

  • w skardze kasacyjnej mężczyzna podkreślił, że monitoring ma chronić jego rodzinę także przed agresją ze strony męża sąsiadki, na poparcie czego dysponuje wyrokiem sądowym potwierdzającym takie zdarzenie na wspólnej drodze;
  • zarazem urząd nie żądał szczegółowego wyjaśnienia jak działa maska prywatności, a skoro nie żądał, to niech nie zarzuca, że takiego dowodu nie dostał;
  • zaś tak czy inaczej monitoring prywatnej posesji i prywatnej (wspólnej) drogi prowadzącej do tej posesji oznacza przetwarzanie w celach osobistych i domowych;

wyrok NSA:

  • po pierwsze nie można mówić o czysto osobistym i domowym charakterze przetwarzania, skoro monitoring obejmuje przestrzeń wspólną, czyli pozostającą pod wyłączną „jurysdykcją” ustawiającego kamery;
  • po drugie skarżący w żaden sposób nie wykazał, iżby jego interes stał wyżej niż prawa i wolności sąsiadki — ba, można powiedzieć, że test prywatności powinien wykazać, iż prawo do prywatności jest nadrzędne nad interesem administratora…
  • …zaś jeśli mowa o prawomocnym wyroku, to odnosi się on do naruszenia nietykalności samego mężczyzny, a nie ojca, o którego bezpieczeństwo rzekomo chodzi — a sam występek był na tyle błahy, że postępowanie zostało warunkowo umorzone (no i nie można pomijać, że widać rysujący się jakiś konflikt sąsiedzki, pełen sprzeczek i złośliwości);
  • więc nawet jeśli materia może być istotna dla sądu cywilnego lub karnego — to z punktu widzenia RODO nie usprawiedliwia ciągłego monitoringu wykraczającego poza nieruchomość własną;

Nie negując prawa, a może i wręcz obowiązku, skarżącego do zapewnienia rodzicom bezpieczeństwa (jako dorosłego dziecka wobec rodziców wymagających opieki), to nie można również pominąć faktu, że przyjęte przez niego rozwiązanie narusza podstawowe prawa i wolności wnioskodawczyni w postaci uprawnienia do ochrony wizerunku, prywatności, danych osobowych, życia rodzinnego.

  • wcale nie na marginesie NSA zwrócił uwagę, że „maska prywatności” — cyfrowe zaczernienie części obrazu rejestrowanego przez kamery monitoringu — nie oznacza, że dane osobowe nie są przetwarzane;
  • wszakże skonfigurowana w ten sposób kamera monitoringu pracuje w taki sposób, że najsamprzód „widzi” sąsiednią posesję, obraz ten rejestruje, zaś dopiero w następnym kroku część tego obrazu jest cyfrowo zaczerniana;

art. 4 pkt 2 RODO
„przetwarzanie” oznacza operację lub zestaw operacji wykonywanych na danych osobowych lub zestawach danych osobowych w sposób zautomatyzowany lub niezautomatyzowany, taką jak zbieranie, utrwalanie, organizowanie, porządkowanie, przechowywanie, adaptowanie lub modyfikowanie, pobieranie, przeglądanie, wykorzystywanie, ujawnianie poprzez przesłanie, rozpowszechnianie lub innego rodzaju udostępnianie, dopasowywanie lub łączenie, ograniczanie, usuwanie lub niszczenie;

  • oddalając skargę kasacyjną NSA uznał, że nie ma wątpliwości, że dochodzi w ten sposób do przetwarzania danych osobowych, poprzez zbieranie wizerunku osoby fizycznej, następnie modyfikacji tych danych (nakładanie „maski prywatności”) i ich utrwalaniu na dysku.

Q.E.D.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 komentarzy
Oldest
Newest
0
komentarze są tam :-)x