Czy władza gminna sięga granic płotu prywatnej posesji? Czy moje podwórko jest eksterytorialne względem terytorium gminy? Czy gminny regulamin utrzymania czystości i porządku może mówić, co może robić prywatne zwierzę na prywatnym podwórku? I, mocno na marginesie: czy żółw, jaszczurka, kanarek lub gęś to zwierzę domowe? (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 kwietnia 2026 r., III OSK 2037/23).
opis stanu faktycznego:
- orzeczenie dotyczyło skargi na uchwałę rady gminy ustanawiającą regulamin utrzymania czystości na terenie gminy Suchożebry;
- w skardze prokurator zarzucił m.in.:
- zbyteczne przepisanie z ustawy do uchwały przepisu nakazującego właścicielowi nieruchomości odśnieżanie i sprzątanie chodnika przyległego do jego posesji;
- niedopuszczalne określenie obowiązków właścicieli zwierząt przebywających w miejscach prywatnych, bo przecież w gestii gminy leży tylko określenie tych powinności w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych — a co robi zwierzę na prywatnym podwórku właściciela, to jego prywatna sprawa (por. „Nakaz zamieszczania na płocie tabliczek ostrzegających przed psem jest bezprawny”);
- bezprawne ustanowienie ogólnego nakazu prowadzenia psów w na smyczy, psów ras uznawanych za agresywne dodatkowo w kagańcu — który to wymóg narusza konstytucyjną zasadę proporcjonalności;
- jak też uregulowanie obowiązków właścicieli ptaków, owadów, gadów i płazów — które wszakże nie są zwierzętami domowymi;
art. 4 ust. 2 pkt 6 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach
Regulamin [utrzymania czystości i porządku na terenie gminy] określa szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku na terenie gminy dotyczące:
6) obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku;
art. 4 pkt 17 ustawy o ochronie zwierząt
Ilekroć w ustawie jest mowa o:
17) „zwierzętach domowych” — rozumie się przez to zwierzęta tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza;
z regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Suchożebry
§ 2 ust 1. Właściciele nieruchomości zobowiązani są do uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taki chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości z wyłączeniem miejsc, na których jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych
§ 20. Właściciele lub opiekunowie zwierząt domowych są zobowiązani do sprawowania właściwej opieki nad tymi zwierzętami, w tym w szczególności nie pozostawiania ich bez dozoru, jeżeli zwierzę nie znajduje się w pomieszczeniu zamkniętym lub na terenie ogrodzonym.
§ 21. Na terenach użytku publicznego psy mogą być wyprowadzane tylko na smyczy, natomiast psy ras uznawanych za agresywne oraz inne psy mogące stanowić zagrożenie dla ludzi, mogą być wyprowadzane tylko na smyczy i w kagańcu.
§ 22. Osoby utrzymujące ptaki, owady, gady i płazy zobowiązane są do zabezpieczenia ich przed wydostaniem się na zewnątrz lokali i nieruchomości.
wyrok WSA:
- sąd I instancji nie zgodził się z tymi zarzutami: po pierwsze primo chociaż „zasady techniki prawodawczej” traktują jako niedopuszczalne powtórzenie w akcie prawa miejscowego przepisów ustawy upoważniającej lub innych aktów normatywnych, a orzecznictwo TK i WSA/NSA traktuje takie dublowanie jako rażące naruszenie prawa — to przecież w drodze wyjątku, w celu „zapewnienia komunikatywności”, takie powtórzenie jest uznawane za dopuszczalne;
- po drugie primo celem określenia obowiązków obowiązków właścicieli zwierząt jest ochrona ludności przed niepożądanymi zachowaniami tych zwierząt, więc postanowienie regulaminu o charakterze kierunkowym (pilnuj swego kotka w domu swoim) nie jest sprzeczne z prawem;
- zarazem nie można pomijać, że ustawa mówi o „terenach przeznaczonych do wspólnego użytku”, a te przecież nie muszą być tożsame z „miejscami publicznymi„;
- po czwarte primo prowadzenie wszystkich psów na uwięzi, a czworonogów potencjalnie agresywnych także w kagańcu to przecież nic innego jak zwiększenie kontroli nad ich niepożądanymi zachowaniami — a przecież celem regulacji jest także ochrona postronnych osób przed strachem na widok groźnego psa, zatem nie można zakładać, iż komfort zwierzęcia jest ważniejszy od komfortu psychicznego i poczucia bezpieczeństwa ludzi przebywających na terenach użytku publicznego;
- natomiast pojęcie zwierzęcia domowego w kontekście ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie nie musi być definiowane przez pryzmat ustawy o ochronie zwierząt — ergo mogą nim być „kanarek, papuga, żółw, patyczak, czy jaszczurka”, o ile są trzymane przez człowieka w jego domu, dla jego przyjemności;
- zatem skarga została oddalona (wyrok WSA w Warszawie z 10 maja 2023 r., IV SA/Wa 133/23);
wyrok NSA:
- stanowisko NSA było wprost przeciwne: podstawę i granice regulacji aktu prawa miejscowego wyznacza delegacja ustawowa, zatem rada gminy nie może przepisywać z ustawy to uchwały, a zwłaszcza modyfikować ich postanowień; wyjście poza granice delegacji oznaczają sprzeczność z prawem, a więc sama w sobie jest podstawą do stwierdzenia nieważności uchwały (art. 91 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym);
- zarazem gmina nie może także wprowadzić generalnego obowiązku prowadzenia wszystkich psów na smyczy w miejscach publicznych: skoro ustawa mówi o ochronie ludzi przed „zagrożeniem lub uciążliwością” — a ustawa o ochronie zwierząt co do zasady zezwala na puszczanie psów, pod warunkiem możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli nad zwierzęciem (art. 10a ust. 3 uoz) — to bezwzględny, nieuwzględniający „uwarunkowań behawioralnych, wieku, stanu zdrowia i cech anatomicznych” nakaz wyprowadzania wszystkich psów na smyczy jest sprzeczny z prawem;
- (analogicznie NSA postrzega obligatoryjny kaganiec na pysku psów ras uznawanych za agresywne);
- odnosząc się do zarzutu niedopuszczalnej ingerencji w sposób chowania zwierząt NSA przypomniał, że granicę regulacji wyznacza płot posesji — władze samorządowe nie mogą regulować postępowania ze zwierzęciem na terenie prywatnym właściciela;
- ale to nie wszystko, bo przecież owady, gady i płazy, jak też większość gatunków ptaków nie są zaliczane do zwierząt domowych (nie licząc takich jak „np. papuga, kanarek, ale także gęś, kura czy kaczka” lub „pszczoła miodna czy jedwabnik morowy„) — generalnie ptaki i owady to zwierzęta dzikie, więc uchwała nie różnicująca zwierząt domowych i dziko żyjących jest wadliwa;
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska Sądu pierwszej instancji, jakoby w polskiej tradycji owady, płazy a przede wszystkim gady przebywały wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu i były utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza. Być może można wskazać tylko na kilka przykładów zwierząt z takich gromad, ale można uznać za fakt powszechnie znany, że większość rzędów zwierząt w gromadach ptaków, płazów i gadów nie można uznać za zwierzęta domowe.
- (hmm, a propos tego „gęś, kura czy kaczka„: czy ten sam gatunek zwierzęcia może być normatywnie traktowany jako zwierzę gospodarskie (drób), ale — jeśli człowiek utrzymuje je w charakterze towarzysza — będzie już zwierzęciem domowym?);
- (zaś w kwestii formalnej: sporny par. 22 regulaminu mówi o osobach utrzymujących owe owady, gady i płazy — jak ktoś takie stworzenie utrzymuje, to chyba nie można powiedzieć, że jest ono dzikie?!?).
Biorąc pod uwagę charakter naruszeń NSA uchylił wyrok pierwszej instancji, a także stwierdził (częściowo) nieważność zaskarżonej uchwały.