A skoro wczoraj było o tym, że można dostać prawie 57 tys. zł kary za nietrzymanie się procedur RODO, to dziś czas na kilka słów o tym, że antykonkurencyjna zmowa pracodawców — uzgodniony zakaz podbierania sobie pracowników — też może skończyć się karą w wysokości… 570 mln zł (decyzja UOKiK nr DOK-4/2026 z 14 września 2026 r.).
Zarzuty UOKiK dotyczyły uzgodnionego pomiędzy spółką Jeronimo Martins Polska oraz kilkudziesięcioma firmami transportowymi — pracodawcami zatrudniającymi kierowców ciężarówek rozwożących towar — zakazu zatrudniania pracowników pracujących w innej firmie, bez zgody byłego pracodawcy.
Celem zmowy było ograniczenie kosztów wynagrodzeń: pracownik, choćby niezadowolony z wysokości pensji lub innych warunków pracy, musiał ubiegać się o zgodę dotychczasowej firmy na przejście do nowej pracy. Jeśli kierowca zmienił pracę to bez zezwolenia, nakładana była nań „kara” w postaci „okresu karencji” — w tym czasie nie miał prawa wjechać do centrum dystrybucyjnego, co radykalnie zmniejszało możliwość jego zatrudnienia.
W opublikowanym komunikacie prasowym UOKiK podaje, że antykonkurencyjna zmowa pracodawców miała być kierowana przez spółkę Jeronimo Martins, która egzekwowała warunki porozumienia i pośredniczyła w wymianie informacji pomiędzy przewoźnikami.
Równocześnie ograniczenie presji na wzrost płac było korzystne i dla Biedronki, ponieważ dzięki temu mogli mniej płacić za transport towarów — i mieć niższe ceny na półkach. (Złośliwie można powiedzieć, że w ten sposób opierali się także presji inflacyjnej.)
art. 101 ust. 1 TFUE
Niezgodne z rynkiem wewnętrznym i zakazane są wszelkie porozumienia między przedsiębiorstwami, wszelkie decyzje związków przedsiębiorstw i wszelkie praktyki uzgodnione, które mogą wpływać na handel między Państwami Członkowskimi i których celem lub skutkiem jest zapobieżenie, ograniczenie lub zakłócenie konkurencji wewnątrz rynku wewnętrznego, a w szczególności te, które polegają na:
c) podziale rynków lub źródeł zaopatrzenia;
art. 6 ust. 1 pkt. 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów
Zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym, polegające w szczególności na:
3) podziale rynków zbytu lub zakupu;
art. 6a uokik
W przypadku stwierdzenia naruszenia przez przedsiębiorcę zakazów określonych w art. 6 ust. 1 pkt 1-6 ustawy lub w art. 101 ust. 1 lit. a-e TFUE, odpowiedzialności podlega również osoba zarządzająca, która w ramach sprawowania swojej funkcji w czasie trwania stwierdzonego naruszenia tych zakazów umyślnie dopuściła przez swoje działanie lub zaniechanie do naruszenia przez tego przedsiębiorcę wymienionych zakazów.
W wydanej dziś decyzji urząd nałożył kary pieniężne na wszystkich uczestników porozumienia „no poach” — od 525 mln zł w przypadku Jeronimo Martins Polska i od kilku milionów do kilkudziesięciu tysięcy w przypadku innych przedsiębiorców — jak też osobiście na kilku menedżerów tych firm (co ciekawe takiej kary nie nałożono na nikogo z Biedronki).
Tytułem komentarza: zdania nie zmieniam — nadal uważam, że ochrona konkurencji powinna być podstawowym zadaniem instytucji w rodzaju UOKiK, zaś prawo powinno znacznie bardziej restrykcyjnie podchodzić także do konsolidacji wertykalnych, także dokonywanych poza rynkiem właściwym, wskutek czego tworzą się multi-branżowe czebole.
(Ale to już jest zupełnie inna historia.)