TPLO

odpowiedzialność nieprawidłową rehabilitację szpitalu

Informacja, że Kuata wróciła w góry po TPLO nieodmiennie budzi zaskoczenie wśród niektórych P.T. Czytelniczek (tak, sądząc po spływającej do tutejszej redakcji korespondencji głównie interesują się tym przewodniczki), zatem postanowiłem podzielić się luźnymi podpowiedziami na kilka kluczowych pytań: z jakimi komplikacjami trzeba się liczyć po zabiegu? czy jest szansa, by pies po TPLO wrócił do … Dowiedz się więcej

Masyw Ślęży — na krótki wypad w krótki dzień

Masyw Ślęży psem

Trawestując znane porzekadełko o Baťcie: dzionek krótki, czasu na dalsze wypady niewiele, tragedia, nikt normalny nie wybierze się w góry? Świetnie, bo to przceież najlepszy moment na wycieczki w najbliższe — takie, o których normalnie byście nie pomyśleli — rewiry! Dla mieszkańców Wrocławia taką krainą jest Przedgórze Sudeckie z jego koronnym wywyższeniem, którym jest Masyw … Dowiedz się więcej

Gwizdek ratunkowy (w górach)

gwizdek ratunkowy górach

Wiele, naprawdę wiele lat temu znajoma opowiadała mi jak to pakowała się z pewnymi Anglikami w góry. Panowie, w ramach pokazywania sobie (sprzętu, sprzętu!) wyciągnęli gwizdki, co było pretekstem do takiej oto wymiany zdań (w języku lengłydż, przytoczę ją w wolnym, także ze względu na upływ czasu, tłumaczeniu): – po co wam gwizdek?! – jak … Dowiedz się więcej

Ruprechtický Špičák (po widokach go poznacie)

Ruprechticky Spicak

Grudzień, krótki dzień, południowa część Sudetów praktycznie niedostępna… Nie ma bata, trzeba sobie jakoś radzić, na przykład wyjeżdżając w nieco bliższe rewiry. Dla nas to dobry moment, by bliżej zapoznać się z pasmem Gór Suchych, które dotąd — jako żywo niesprawiedliwie! — traktowaliśmy dotąd nieco po macoszemu. Tydzień temu celem naszej wycieczki był — zgodnie … Dowiedz się więcej

Sokoliki (i jeszcze kawałek Rudaw Janowickich)

Sokoliki psem

Rok 2020 jest pod wieloma względami nietypowy. Ot, weźmy pod uwagę choćby nasze górskie wyjazdy: mało ich, bo realizację części planów uniemożliwiło zamknięcie granic, ale dzięki temu pojawiliśmy się w rewirach, które zwykle dotąd mijaliśmy w wielkim pędzie — i to mimo tego, że nie wyściubiliśmy nosa poza Sudety! W takim dziwnym roku naszym cichym … Dowiedz się więcej