Wielki (?) powrót (?) Alpinusa

alpinus biko

A skoro wczoraj było o podobieństwie logotypów, krótko i na temat, ale może kogoś zainteresuje: otóż na rynek wraca słynna polska marka Alpinus. Mnie jak i wielu mym rówieśnikom może zakręcić się łezka w oku, bo przecież w ciuchach i z plecakiem tej marki (a właściwie jeszcze sygnowanej znaczkiem VauDe) postępowałem moje drugie (a może … Dowiedz się więcej

Góry Bardzkie

Góry Bardzkie pies

W ramach turystycznych remanentów — odwiedzania górek, na które w przedpandemicznych czasach spojrzeć nie chciał pies z kulawą nogą — kilka dni temu padło na Góry Bardzkie. Pasmo, które przecinamy kilkanaście razy rocznie (tylko autem, tylko kierując się ku Kotlinie Kłodzkiej), ale jakoś dotąd tak się plątało, że nie było czasu ich odwiedzić (no dobrze, w Górach Bardzkich byłem raz w życiu, jeszcze w wieku dwudziestym). Sęk w tym, że krótszy dzień zmusza do krótszych i bliższych wypadów, toteż zdreptawszy do cna Masyw Ślęży postanowiliśmy wybrać się w nieco inne rewiry.
A że wziąłem aparat (ale nie Zorka pięć) i zrobiłem kilka zdjęć…


pies zimą górach
Dwa tygodnie po pozbyciu się implantów z kolan Kuata ruszyła na szlak z jeszcze większą werwą niż zwykle — o tyle jej łatwiej, że taki mróz to dla psinki istny raj (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)

widok Bardo Przełom Bardzki
Widok na Bardo i część przełomu Nysy Kłodzkiej z Obrywu Bardzkiego — oraz fragment DK8 (tej, którą przecinamy Góry Bardzkie kilkanaście razy w roku) (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)

Góry Bardzkie pies
Pierwszy — siłą rzeczy naprawdę krótki, bo słońce słońcem, ale mróz mrozem — odpoczynek na szlaku. Są chwile, kiedy termos z herbatą naprawdę się przydaje (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)

pies zimą górach
Nie ma nic piękniejszego niż wspaniała, śnieżna zima w górach — i nie ma nic bardziej wkurzającego niż zima błotna w mieście (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)

Góry Bardzkie pies
Nieduże, nieimponujące — patrząc na mapę dość przypadkowe (nadal nie mogę wyrozumieć czym właściwie różnią się od Gór Sowich) — na spokojny niedzielny Góry Bardzkie nadają się nieźle. Pies też będzie zadowolony! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)

Dla chętnych do wybrania się na niedługi górski spacer odnośnik do mapki: Bardo Śląskie — (fest oblodzone podejście, dobrze, że mieliśmy raczki — szkoda, że nie chciało mi się wyciągać z plecaka ;-) — Źródło Marii — Obryw Bardzki — zielonym szlakiem w kierunku Janowca — trawers leśną drogą — Olchowa Łąka — Przełęcz Łaszczowa — Olchowa Łąka — powrót do Barda szlakiem rowerowym (cała traska zajęła nam ok. 4,5 godziny).
Czuję, że w Góry Bardzkie jeszcze kiedyś wrócimy, rzucić okiem na ich południową część.


Dowiedz się więcej

TPLO

odpowiedzialność nieprawidłową rehabilitację szpitalu

Informacja, że Kuata wróciła w góry po TPLO nieodmiennie budzi zaskoczenie wśród niektórych P.T. Czytelniczek (tak, sądząc po spływającej do tutejszej redakcji korespondencji głównie interesują się tym przewodniczki), zatem postanowiłem podzielić się luźnymi podpowiedziami na kilka kluczowych pytań: z jakimi komplikacjami trzeba się liczyć po zabiegu? czy jest szansa, by pies po TPLO wrócił do … Dowiedz się więcej

Masyw Ślęży — na krótki wypad w krótki dzień

Masyw Ślęży psem

Trawestując znane porzekadełko o Baťcie: dzionek krótki, czasu na dalsze wypady niewiele, tragedia, nikt normalny nie wybierze się w góry? Świetnie, bo to przceież najlepszy moment na wycieczki w najbliższe — takie, o których normalnie byście nie pomyśleli — rewiry! Dla mieszkańców Wrocławia taką krainą jest Przedgórze Sudeckie z jego koronnym wywyższeniem, którym jest Masyw … Dowiedz się więcej

Gwizdek ratunkowy (w górach)

gwizdek ratunkowy górach

Wiele, naprawdę wiele lat temu znajoma opowiadała mi jak to pakowała się z pewnymi Anglikami w góry. Panowie, w ramach pokazywania sobie (sprzętu, sprzętu!) wyciągnęli gwizdki, co było pretekstem do takiej oto wymiany zdań (w języku lengłydż, przytoczę ją w wolnym, także ze względu na upływ czasu, tłumaczeniu): – po co wam gwizdek?! – jak … Dowiedz się więcej