Hruboskalsko & Prachovské skály

Hruboskalsko Prachovské skály

Odwiedzając w ubiegłym roku Czeski Raj — Hruboskalsko i Prachovské skály — obiecaliśmy sobie, że prędzej czy później jeszcze tam wrócimy. Wróciliśmy rychlej niżby ktokolwiek przypuszczał, bo przecież nie ma lepszej miejscówki na jesienny výlet od spokojnych ale arcyciekawych widokowo piaskowcowych pagórasów. Kolejnego dnia postanowiliśmy dać psince nieco wytchnienia, toteż wybór padł na znacznie mniej … Czytaj dalej

Riegrova stezka, visutá lavka & Kamienickeho stezka (Semilsko)

Riegrova stezka Semily

Zakładając, że mielibyście parę wolnych godzin w Semily, gdzie oczy by Was poniosły? Takie dylematy to nie dla nas, bo oto tydzień temu celowo zahaczyliśmy o tę atrakcyjnie położoną nad Izerą miejscowością — by na własne oczy ujrzeć czym jest Riegrova stezka, visutá lavka i Kamienickeho stezka. Tradycyjna garść faktów: Semily to miejscowość położona w … Czytaj dalej

Broumowskie Ściany — jesienna dwudniówka (rzecz jasna z psinką u nogi)

Broumowskie Ściany jesienią

W skrócie i nie paląc: pół roku po ostatniej górskiej trzydniówce i cztery miesiące po ostatnim wypadzie w Góry Stołowe (por. „Czy Jestřebí hory leżą w Górach Stołowych?”) — pojechaliśmy w Broumowskie Ściany. Jesienią, wiadomo, wszystkie góry są najprzepiękniejsze, toteż uczciwszy 11 tydzień po TPLO stawu kolanowego uczciwym 12-kilometrowym spacerem — doszliśmy do wniosku, że … Czytaj dalej

Z okazji okrągłych 10 tygodni po TPLO — okrągłe 10 km w Masywie Ślęży!

masyw Ślęży pies

Nawet jeśli ten rok nie będzie najlepszym w naszej górskiej karierze, to raczej nie będzie najgorszym — a z pewnością nie okaże się kompletnie fatalny. Toteż z okazji 10 tygodnia po TPLO w ubiegłą niedzielę wyskoczyliśmy na 10-kilometrową rundę przez Masyw Ślęży — u podnóża tej jakże charakterystycznej góry zdobiącej wrocławski horyzont. Tradycyjnie wybór padł … Czytaj dalej

Dookoła Jeziora Bystrzyckiego — na 4 nogi & 4 łapy

wina umyślna zamiar bezpośredni znęcanie zwierzętami

Powrót na szlak z psem po TPLO przypomina troszkę wdrażanie młodziaka do łazęgi — lajtowo, łapka za łapką, w jakichś nietrudnych miejscówkach, często odpoczywając. Dlatego tydzień po spacerze wokół Raduni ruszyliśmy na kolejny krótki wypad w niewysokie górki — tym razem padło na ciekawy szlak ósemeczką dookoła Jeziora Bystrzyckiego. Bez spinki, na luzie, najpierw przez … Czytaj dalej