Światowe Dni Młodzieży: wolontariusze pod sekretnym nadzorem

Czysto informacyjnie (ale i indoktrynacyjne): w Dzienniku Ustaw ukazała się spec-ustawa związana z wizytą papieża Franciszka oraz krakowskimi Światowymi Dniami Młodzieży (ustawa z dnia 18 marca 2016 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z organizacją wizyty Jego Świątobliwości Papieża Franciszka w Rzeczypospolitej Polskiej oraz Światowych Dni Młodzieży – Kraków 2016, Dz.U. z 2016 r. poz. 393), w której warto odnotować następujące wątki:


światowe dni młodzieży sprawdzenie wolontariuszy

Wolontariusze biorący udział w Światowych Dniach Młodzieży będą sprawdzani przez policję i ABW. 1983 lata temu władze też myślały, że inwigilacja załatwia wszelkie problemy. (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


  • wszyscy uczestnicy imprezy, w tym wolontariusze, będą pod specjalnym nadzorem policji, która rezerwuje sobie m.in. przetwarzanie danych osobowych uzyskanych przez organy ścigania innych państw (art. 5);
  • Archidiecezja Krakowska (jako organizator Światowych Dni Młodzieży) może wnioskować do policji o sprawdzenie każdego wolontariusza pod kątem zagrożenia dla bezpieczeństwa i porządku publicznego (w zakresie terrorystycznym sprawdzenia dokonuje ABW) — w odpowiedzi policja będzie przedstawiać „rekomendację albo brak rekomendacji Policji do dalszej współpracy z tą osobą jako wolontariuszem” (art. 8 ust. 1-2);
  • co ciekawe rekomendacja taka nie wymaga uzasadnienia i nie podlega zaskarżeniu (zapewne nie przez zainteresowanego, bo zasadniczo ma to być operacja tajna) — zaś opinia negatywna będzie przekazywana do ABW i BOR (art. 8 ust. 4-5).

Wychodzi na to, że chyba nie ma potrzeby opowiadać o żadnych anonimowych kartach SIM, o zagrożeniu terrorystycznym — wystarczy delikatny sojusz tronu z ołtarzem i mamy całkiem ciekawy mechanizm inwigilacji osób.

11 comments for “Światowe Dni Młodzieży: wolontariusze pod sekretnym nadzorem

  1. 26 marca 2016 at 12:49

    Jaka inwigilacja?
    Przy takim mechanizmie służby uzyskują niekontrolowany wpływ na decyzje kadrowe Kościoła. Wpływ nieduży, ale taka negatywna weryfikacja będzie się za człowiekiem ciągnąć…

    • 26 marca 2016 at 14:11

      Żeby wydać opinię właściwie przydałoby się najsamprzód obywatela zinwigilować.

      Poza tym się zgadzam — teoretycznie w ten sposób państwo może się wtrącać w sprawy kościelne. Ale znów: sprawdzenie wolontariusza ma być na wniosek diecezji.

      • b52t
        26 marca 2016 at 14:33

        Tak czy siak, nie wyobrażam sobie jaka ruchawka musi być w spec służbach w związku z tym planowanym wydarzenie, a tym co się stało w Paryżu i Brukseli.

        • 26 marca 2016 at 14:44

          Tak samo było przed wizytami Wojtyły, nawet za komuny :) Przy czym wówczas MSW bało się dosłownie wszystkiego — Wilków, „ekstremy”…

      • 26 marca 2016 at 16:06

        `właściwie przydałoby się najsamprzód obywatela zinwigilować’
        Dowcip polega na tym, że nie. Opinia jest wydawana na zasadzie: bo ja tak mówię.

  2. 26 marca 2016 at 15:43

    Ufff czyli mnie nie będą inwigilować. No chyba iż na siłę podciągną pracownika samorządowego pod wolontariusza :D

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.