Czy można odziedziczyć roszczenia za peerelowskie represje?

A dziś coś z całkiem innej beczki — czy odszkodowanie i zadośćuczynienie za represjonowanie przez władze PRL należy się tylko małżonkowi, dzieciom i rodzicom represjonowanego — czy może uprawnione do wystąpienia z żądaniem są spadkobiercy zmarłych dzieci?

wyrok Sądu Najwyższego z 15 lutego 2018 r. (WA 1/18)
Przedmiotem orzeczenia sądu może być wyłącznie roszczenie o odszkodowanie i zadośćuczynienie, które zostanie zgłoszone przez osobę uprawnioną na podstawie art. 8 ust. 1 zdanie drugie ustawy z 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Brak takiego zgłoszenia nie nakłada na sąd obowiązku ustalenia wszystkich osób mogących z takim wnioskiem wystąpić.

Sprawa dotyczyła roszczeń żyjących dwóch córek z tytułu represjonowania przez komunistyczne władze ich zmarłego ojca (skazanego w 1950 r. na wieloletnie więzienie).
Wojskowy Sąd Okręgowy uwzględnił żądanie i zasądził po 97,5 tys. złotych zadośćuczynienia oraz 10,9 tys. złotych odszkodowania, jednak w apelacji prokurator zarzucił, że niezasadnie przyjęto, iż tylko żyjące dzieci represjonowanego są uprawnione do odszkodowania i zadośćuczynienia — zaś sąd nie wykazał się inicjatywą jeśli chodzi o ustalenie zstępnych innych dzieci, co narusza przepisy o przejściu na spadkobierców tego rodzaju roszczeń (art. 445 par. 3 i art. 922 par. 1 kc).

art. 8 ust. 1 ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego
Osobie, wobec której stwierdzono nieważność orzeczenia albo wydano decyzję o internowaniu w związku z wprowadzeniem w dniu 13 grudnia 1981 r. w Polsce stanu wojennego, przysługuje od Skarbu Państwa odszkodowanie za poniesioną szkodę i zadośćuczynienie za doznaną krzywdę wynikłe z wykonania orzeczenia albo decyzji. W razie śmierci tej osoby uprawnienie to przechodzi na małżonka, dzieci i rodziców.

Oceniając apelację Sąd Najwyższy (który jest drugą instancją w przypadku orzeczeń wydanych przez WSO) podkreślił, że przepisy ustawy z 1991 r. wprost przesądzają, że śmierć osoby represjonowanej skutkuje przejściem uprawnień na „małżonka, dzieci i rodziców”. W przypadku osoby represjonowanej roszczenia odszkodowawcze wchodzą w skład masy spadkowej — natomiast roszczenie o zadośćuczynienie tylko pod warunkiem faktycznego nabycia uprawnienia przez osobę represjonowaną, i pod warunkami określonymi w art. 445 par. 3 kc (uchwała 7 sędziów SN z 5 października 1995 r., I KZP 23/95).
Nie oznacza to jednak jednolitości orzecznictwa — w licznych wyrokach i uchwałach kwestie katalogu osób uprawnionych traktowano bardzo odmiennie, często zalicza się do nich spadkobierców osób wskazanych w art. 8 ust. 1 ustawy (np. uchwała SN z 6 maja 1992 r., I KZP 13/92 lub uchwała SN z 28 lipca 1994 r., I KZP 17/94, uchwała 7 sędziów SN z 27 stycznia 1993 r., I KZP 35/92).

art. 445 par. 3 kc
Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.

Rozważania te nie mają jednak znaczenia z punktu widzenia oceny sprawy: świadczenie wynikające z art. 8 ust. 1 ustawy jest świadczeniem podzielnym, nie ma też żadnych przepisów nakazujących łączne występowanie z roszczeniami wszystkich osób uprawnionych (współuczestnictwo konieczne). Nie ma także przepisów nakazujących sądowi ustalenie rzeczywistego kręgu osób uprawnionych, a gdyby było o nich wiadomo — nie ma podstaw do zmuszenia ich do wzięcia udziału w sprawie.

Sąd bada wyłącznie treść zgłoszenia, a przedmiotem orzeczenia może być wyłącznie roszczenie przedstawione przez osobę uprawnioną — która się zgłosiła — zaś sąd nie musi poszukiwać innych osób (w tym spadkobierców). Gdyby jednak się okazało (po wydaniu prawomocnego orzeczenia), że istnieją inne osoby uprawnione, nie ma przeszkód, by dochodziły przysługujących im roszczeń — teraz już od osób, które otrzymały je w pełnej wysokości.

Słowem: gdyby z żądaniem wystąpiły wnuki pokrzywdzonego, to może sąd musiałby się zająć tym zagadnieniem — ale skoro takiego roszczenia nie było, to sąd miał obowiązek odnieść się do treści wniosków, które wpłynęły — zasądzając na rzecz uprawnionych całość należnych kwot (którymi ew. podzielą się z innymi).

(Tak czy inaczej obniżone zostały same kwoty, bo zdaniem SN nieprawidłowo policzono okresy, za które można było dochodzić roszczeń.)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

5 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze