Krótkie podsumowanie 2018 r. (oraz tradycyjne życzenia na Nowy Rok)

A skoro zaczął się nowy, bo już 2019 rok, to nastał tradycyjnie dobry moment na krótkie podsumowanie przeszłego już roku 2018 — czyli jak to się nam tu i tam plotło.


Kuhstall Szwajcaria Saksońska

Chociaż Czesko-Saską Szwajcarię udało się nam odkryć rok wcześniej, to właśnie w 2018 r. zachwyciliśmy się nią ostatecznie i dokumentnie. Na zdjęciu Kuhstall (obora) — a dookoła jest tak pusto, bo rzecz dzieje się naprawdę wczesnym rankiem (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Zaczynając od cyfr bezpośrednio dotyczących „Czasopisma”:

Słowem: troszkę mniej piszę, troszkę mniej osób tu zagląda — ale to chyba i tak nieźle (mnie to akurat całkiem pasuje).

Natomiast poza tym było całkiem wesoło, bo mniej-więcej tak:

  • na górskim szlaku spędziliśmy 54 dni — aż się boję wywoływać wilka z lasu na 2019 rok, bo to już robi się nałóg!
  • w kinie byliśmy 24 razy (częściej w górach, więcej w kinie — czy myśmy robili cokolwiek innego?! ;-)
  • jednak w teatrze tylko 3 razy (czyli tu jest mniej, ale to przecież w mniejszym stopniu zależy od nas);
  • przeczytałem (lub czytać zacząłem) 40 książek;
  • odkorkowałem 54 butelki wina (LOL — dokładnie tyle samo, co w dni w górach);
  • natomiast na rowerze znów udało mi się śmignąć ledwie 2,5 tys. kilometrów (kruca bomba, gdzie te czasy, kiedy połowę tego robiłem w jeden miesiąc — zaś autem przejeżdżałem najwyżej 20-30% większy dystans niż rowerem?)

Jakby co: w 2019 roku wszystkim P.T. Czytelniczkom & Czytelnikom życzę wszystkiego naj-naj: permanentnego spełniania coraz to nowszych marzeń i planów, a także zdrówka, radości i tego wszystkiego, co najbardziej potrzebne w życiu.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

10 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze